Czy w przypadku szczepionek doszło do "katastrofy licencyjnej"? Dwa punkty widzenia

Poniżej publikuję tekst opinii prawnej na temat procesu zatwierdzania preparatów mRNA przez UE opublikowanej w niemieckiej prasie 10 lutego.


Tekst nie wisiał zbyt długo, bo został zdjęty z uwagi na krytykę, jednak niedługo ma powrócić.


Jak czytamy:


"Artykuł gościnny poświęcony koronawirusowi został na razie usunięty przez redakcję. Tekst zostanie wkrótce ponownie opublikowany wraz z odpowiedzią.


Po publikacji redakcja spotkała się z silnymi argumentami kwestionującymi rzetelność tekstu. Na tej podstawie redakcja Berliner Zeitung podjęła decyzję o wycofaniu tekstu i zbadaniu zarzutów. Teraz redakcja podjęła decyzję o ponownym opublikowaniu tekstu i dodaniu riposty, aby czytelnicy mogli sami zdecydować, który argument jest ważniejszy. Jesteśmy w trakcie negocjacji z wszystkimi zaangażowanymi autorami.


Najprawdopodobniej w piątek 17 lutego 2023 r. znajdą Państwo u nas oba artykuły.


Berlin, 15 lutego 2023 r.

Tomasz Kurianowicz, redaktor naczelny Berliner Zeitung"


Dla mnie to nie nowość, potwierdza się to co publikowałem już o CMA i uchybieniach EMA. Ostatnie rewelacje od innych poszukujących prawdy np. Zbigniewa Kękusia o GMO też się potwierdzają

(edit: film już został z yt usunięty)...


Gdy pojawi się obiecane przez naczelnego Berliner Zeitung wznowienie publikacji wraz z dodatkami, postaram się uzupełnić obecny tekst, bądź dodam kolejną część.


https://archive.is/WEbAv


Zmiany w oryginale publikowanego tekstu możesz śledzić na archive.today lub wayback machine.


Czy w przypadku szczepionek doszło do "katastrofy licencyjnej"? Dwa punkty widzenia

 

Czy złamano prawo przy dopuszczeniu do obrotu szczepionek na koronawirusa? Dwie wypowiedzi z różnymi perspektywami.

 

Uwaga o przejrzystości: redakcja "Berliner Zeitung" opublikowała tekst autorów René M. Kieselmann, prawnik, prof. dr Gerd Morgenthaler, dr Amrei Müller, prof. dr Günter Reiner, dr Patrick Riebe, prawnik, dr Brigitte Röhrig i prof. dr Martin Schwab na temat możliwych uchybień przy dopuszczaniu szczepionek z mRNA.

 

Po publikacji redakcja spotkała się z silnymi argumentami kwestionującymi rzetelność tekstu. Na tej podstawie redakcja Berliner Zeitung podjęła decyzję o wycofaniu tekstu z publikacji i zbadaniu zarzutów. Teraz redakcja podjęła decyzję o ponownym opublikowaniu tekstu i dodaniu argumentów przeciwnych, aby czytelnicy mogli wyrobić sobie własne zdanie. Na pierwszym miejscu jest oryginalny tekst kolektywu autorów, na drugim miejscu rejterada Emanuela Wylera, biologa molekularnego z Centrum Medycyny Molekularnej Maxa Delbrücka w Stowarzyszeniu Helmholtza.

informacje zwrotne: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.


źródło: https://archive.is/C8Suj


Fiasko zatwierdzenia: lobbing i naruszenie prawa w przypadku mRNA?


 

Prawnicy znaleźli poważne wady w zatwierdzeniu nowych preparatów mRNA przeciwko Covid-19.

Gościnny wkład w debatę o koronawirusie.


W czasie pandemii koronawirusa nadzieje polityków i wielu obywateli wcześnie skupiły się na ewentualnych szczepionkach przeciwko wirusowi Sars-CoV-2. Miały one pomóc zakończyć pandemię i w miarę możliwości ochronić te osoby, które były zagrożone ciężkim przebiegiem koronawirusa. Z tego powodu szybkość była hasłem przewodnim w pracach nad szczepionką, które rozpoczęły się już wiosną 2020 roku. Dla poniższego tekstu trzech profesorów prawa, jeden wykładowca prawa i trzech prawników z praktyki prawniczej przyjrzało się dokładnie okolicznościom i procedurze podczas oficjalnego zatwierdzania nowych preparatów mRNA. Znajdują oni poważne uchybienia i wysuwają sugestie, na co należy zwrócić większą uwagę w przyszłości. Oto gościnny wkład w naszą debatę na temat koronawirusa:


Chętnie przyjmujemy wezwanie Holgera Friedricha, aby wejść do debaty na temat nauki wyniesionej z lat panowania koronawirusa "bez zakazów dotyczących tematów, bez zakazów dotyczących myślenia": Należy przedyskutować procedury zatwierdzania nowych szczepionek koronawirusowych. Mamy tu do czynienia ze skandalem, z którego musimy pilnie wyciągnąć wnioski na przyszłość.


Europejska Agencja Leków (EMA) i Komisja UE, wraz z władzami krajowymi, zatwierdziły terapie genowe w celu "szczepienia" przeciwko chorobom zakaźnym. Takie zastrzyki nie są szczepionką w konwencjonalnym rozumieniu. Są sprzeczne z charakterystyką szczepienia - zawartą np. w dyrektywie 2001/83/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 2001 r. (załącznik I, część 3, pkt 1.2). Wynika to z faktu, że nie zawierają one antygenów, lecz schemat części wirusa, obcych substancji, które organizm ma sam wytworzyć.


Produkty lecznicze oparte na genach podlegają wysokim standardom badań


W związku z tym zastrzyk bezpośrednio powoduje, że organizm sam wytwarza szkodliwą substancję - a nie, jak w przypadku konwencjonalnych szczepień, bezpośrednio określoną substancję obronną lub ochronną (§ 4 ust. 4 AMG), patrz Ustawa o lekach (AMG) § 4 ust. 4. Tworzenie przeciwciał, a tym samym substancji ochronnych, następuje dopiero w drugim etapie. Dopuszczenie do obrotu terapii genowych jako szczepionek zostało wydane na podstawie odbiegającej od ogólnych wymogów stawianych nowym produktom leczniczym (w szczególności szczepionkom i terapiom genowym) i jest odpowiednio wątpliwe z punktu widzenia nauki i prawa medycznego. Prowadzi to do nieprzewidywalnych konsekwencji dla zdrowia ludności. Poniżej przedstawiono dwa zasadnicze aspekty.


Leki genetyczne, które są przeznaczone dla kilku pacjentów o bardzo specyficznych obrazach klinicznych, podlegają wysokim standardom badań - ale absurdalnie nie te leki genetyczne, które są prawnie deklarowane jako "szczepionki na choroby zakaźne" i są wstrzykiwane zdrowym (!) ludziom. Prawie miliard dawek tych "szczepionek" podano ludziom w UE od 2 grudnia 2021 roku - do października 2022 roku na podstawie jedynie warunkowych pozwoleń na dopuszczenie do obrotu.


Stało się tak dzięki wpływom potężnego lobby: Dyrektywą nr 2009/120/WE Komisja UE, bez udziału Parlamentu Europejskiego, wyłączyła już w 2009 roku "szczepionki przeciwko chorobom zakaźnym" z grupy specjalnie regulowanych leków terapii genowej poprzez redefinicję prawną: "Szczepionki przeciwko chorobom zakaźnym nie są lekami terapii genowej". Definicja ta została zmieniona dopiero po uzyskaniu opinii przemysłu farmaceutycznego. Pierwotny projekt dyrektywy przewidywał szeroką definicję produktu leczniczego terapii genowej na rzecz ochrony zdrowia publicznego, która obejmowałaby bazujące na genach szczepionki Covid 19.

Koncerny farmaceutyczne: Wymogi bezpieczeństwa sprawiają, że produkcja terapii mRNA jest droższa


Firmy farmaceutyczne twierdziły jednak między innymi, że przewidziane w projekcie dyrektywy surowe wymogi bezpieczeństwa sprawią, że produkcja terapii genowych z wykorzystaniem mRNA będzie znacznie droższa. Komisja UE zmieniła zatem tekst dyrektywy.


Wyłączenie z grupy terapii genowych szczepionek przeciwko chorobom zakaźnym pozwala producentom zaoszczędzić wiele czasochłonnych i kosztownych finansowo badań przedklinicznych. Są one niezbędne do oceny bezpieczeństwa produktu leczniczego i osób uczestniczących w badaniach klinicznych.


Badania kliniczne nie mogą być rozpoczęte bez wyników badań przedklinicznych. Zwykle rzucają one światło m.in. na dystrybucję szczepionek w organizmie - w tym na ryzyko transferu genu do linii zarodkowej w przypadku leków do terapii genowej - możliwe zmiany w materiale genetycznym komórek (genotoksyczność), ryzyko wystąpienia nowotworów, wpływ szczepionek na ważne parametry dla podstawowych funkcji organizmu człowieka (farmakologia bezpieczeństwa) oraz interakcje z innymi lekami.


Wieloletnie badania z grupą kontrolną placebo są "złotym standardem".


Konsekwencja redefinicji: do dziś nie zostało naukowo udowodnione, czy podawane masowo preparaty nie są wszakże genotoksyczne lub rakotwórcze. Niezależnie od tego, w październiku 2022 roku warunkowe pozwolenia na dopuszczenie do obrotu dla Pfizer/Biontech i Moderna zostały przez Komisję UE na zalecenie Komitetu ds. Produktów Leczniczych Stosowanych u Ludzi (CHMP) przy EMA przekształcone w regularne pozwolenia na dopuszczenie do obrotu!


Czyniąc to, Komisja naruszyła przepisy prawne, a konkretnie art. 14-a ust. 8 rozporządzenia nr 726/2004/WE oraz art. 7 rozporządzenia Komisji nr 507/2006/WE. Stanowią one, że warunkowe pozwolenie na dopuszczenie do obrotu może zostać przekształcone w zwykłe pozwolenie na dopuszczenie do obrotu dopiero po spełnieniu przez producenta wszystkich warunków nałożonych w warunkowym pozwoleniu na dopuszczenie do obrotu. Na przykład pierwotnym warunkiem było kontynuowanie badań klinicznych z grupą kontrolną placebo i przedstawienie ich wyników do końca 2023 lub połowy 2024 roku.


Wieloletnie badania z grupą kontrolną placebo są "złotym standardem" dla organów regulacyjnych na całym świecie w celu udowodnienia skuteczności i (długoterminowego) bezpieczeństwa produktów leczniczych. Bez takich ważnych badań zwykłe pozwolenie na dopuszczenie do obrotu produktów leczniczych musi być obowiązkowo odrzucone zgodnie z art. 12 ust. 1 rozporządzenia 726/2004/WE.


Rozwiązanie grupy kontrolnej naruszało wymóg uzyskania pozwolenia


W 2021 r. wyszło na jaw, że Pfizer/Biontech i Moderna rozwiązały grupy kontrolne w swoich badaniach, którym podawano wyłącznie placebo, pomimo ich wymogu z warunkowego pozwolenia na dopuszczenie do obrotu. Jako powód rozwiązania grupy kontrolnej podano, że wstrzymanie podawania szczepionki osobom niezaszczepionym jest etycznie problematyczne. Warunkiem wstępnym powinno być jednak udowodnienie skuteczności szczepionki. Czy jednak nie jest raczej nieetyczne wypuszczenie do powszechnego użytku preparatu, który nie został systematycznie przebadany w stosunku do grupy kontrolnej pod kątem dłuższej skuteczności, jak również przede wszystkim czynników bezpieczeństwa?


Komitet CHMP przy EMA w swojej oficjalnej ocenie wniosku Pfizer/Biontech o przekształcenie warunkowego pozwolenia na dopuszczenie do obrotu w zwykłe pozwolenie wyraźnie zauważa ten proces, który narusza wymóg dopuszczenia do obrotu. Uznaje również, że z powodu pominięcia grupy kontrolnej kontynuacja badania stała się bezcelowa, ponieważ nie można oczekiwać dalszego poszerzenia wiedzy na temat skuteczności i bezpieczeństwa produktu. Pozbywając się śledzenia na szeroką skalę, przemysł farmaceutyczny i władze w rzeczywistości utrudniają wyjaśnienie naukowe.


Ale zamiast natychmiast, w połowie 2021 roku, ukarać producentów zgodnie z art. 20a rozporządzenia nr 726/2004/WE i zmienić, zawiesić lub cofnąć warunkowe pozwolenie na dopuszczenie do obrotu, nic się nie stało. Ostatnio Komisja wydała nawet zwykłe zezwolenie. Nieprzestrzeganie warunków zostało w rzeczywistości nagrodzone.


Producenci nie są zachęcani do dobrowolnych badań długoterminowych


Długoterminowe dane dotyczące bezpieczeństwa szczepionek z mRNA nie mogą już być zbierane w grupach kontrolnych. Amerykański regulator zdrowia FDA i inne organy są podobnie hojne. Producenci nie mają żadnych zachęt do prowadzenia dobrowolnych badań długoterminowych; w rzeczywistości zaopatrują tylko te rządy, które gwarantują im zwolnienie z odpowiedzialności za szkody wyrządzone przez szczepionki. Przyszłość pokaże, czy takie daleko idące wyłączenia - także w umowach, z fragmentami utajnionymi i zaciemnionymi dla opinii publicznej - są możliwe do utrzymania pod względem prawnym, czy też nieskuteczne, ponieważ są niemoralne i być może stanowią zmowę, tj. ewentualnie nielegalną współpracę kilku uczestników w celu wyrządzenia szkody osobom trzecim. Ani EMA, ani rząd federalny czy podległe mu organy nie zainicjowały własnych kompleksowych badań z podwójnie ślepą próbą, kontrolowanych placebo.


Dane obserwacyjne z miliardowego podawania preparatów mRNA nie mogą zastąpić rygorystycznego, badania kontrolowanego placebo. Jest to tym bardziej prawdziwe przy tak wadliwym gromadzeniu i ocenie danych dotyczących możliwych szkód poszczepiennych, z jakimi mamy obecnie do czynienia.


Wpływ lobbingu w procesie licencjonowania doprowadził do podważenia podstawowych zasad prawa medycznego: Jeśli szczepi się zdrowych ludzi, konieczne są wyższe standardy bezpieczeństwa niż w przypadku poddawania ciężko chorych ludzi próbie leczniczej z użyciem leków terapii genowej.


Taka katastrofa rejestracyjna nie może się powtórzyć


Taka katastrofa rejestracyjna nie może się powtórzyć. Przede wszystkim należy w tym celu wycofać prawne zastrzeżenie, że oparte na genach "szczepionki przeciwko chorobom zakaźnym" nie są terapiami genowymi. Rząd niemiecki musi zabiegać o to bezpośrednio w Komisji Europejskiej. Ponadto działania EMA i Komisji UE, jak również innych stron zaangażowanych w sprawę koronawirusa powinny zostać zbadane przez komisję śledczą w związku z pilnym podejrzeniem naruszenia prawa.


zobacz także:

EMA i PRAC a konflikt interesów.

Badania szczepionek mRNA z istotną wadą, czy to złamanie warunków CMA?

Włoska AIFA nie posiada sprawozdań dotyczących bezpieczeństwa i skuteczności



Autorzy:

René M. Kieselmann (prawnik), prof. dr Gerd Morgenthaler, dr Amrei Müller, prof. dr Günter Reiner, dr Patrick Riebe (prawnik), dr Brigitte Röhrig (prawnik), prof. dr Martin Schwab


źródło:

https://www.berliner-zeitung.de/politik-gesellschaft/das-zulassungsdesaster-lobbyarbeit-und-rechtsbruch-im-fall-der-mrna-praeparate-li.314750

https://archive.is/RdTBp

https://web.archive.org/web/20230210075624/https:/www.berliner-zeitung.de/politik-gesellschaft/das-zulassungsdesaster-lobbyarbeit-und-rechtsbruch-im-fall-der-mrna-praeparate-li.314750


 


Kontrargument: Nie było katastrofy z zatwierdzeniem



W grudniu 2020 r. dopuszczono do obrotu pierwsze szczepionki chroniące przed Covid-19 - chorobą wywoływaną przez koronawirus Sars-CoV-2. W przeciwieństwie do poprzednich szczepionek nie zawierały one składnika wirusa (antygenu), który prowadzi do odporności na Sars-CoV-2, a tym samym ochrony przed chorobą, lecz jego schemat. Składał się on z cząsteczek RNA, za pomocą których nasze komórki po szczepieniu produkują składnik wirusa - białko.

W tekście grupy autorskiej pojawia się argument, że zatwierdzenie tych szczepionek przez Europejską Agencję Leków (EMA) jest "katastrofą", ponieważ są to tak naprawdę terapie genowe, które muszą spełniać znacznie wyższe wymogi bezpieczeństwa niż szczepienia. W tym miejscu omawiam więc kwestię tego, czym są terapie genowe i zastanawiam się nad niektórymi innymi stwierdzeniami grupy autorów dotyczącymi szczepionek RNA.


Grupa autorów rozpoczyna od stwierdzenia "Europejska Agencja Leków (EMA) i Komisja UE, wraz z władzami krajowymi, zatwierdziły terapie genowe w celu "szczepienia" przeciwko chorobom zakaźnym" Jak słusznie stwierdza później ich tekst, obecny stan prawny jest jasny: odpowiednia dyrektywa UE 2001/83/WE definiuje, co stanowi leki terapii genowej. Szczepionki spełniają te kryteria, ale od 2009 r. są z nich wyłączone poprzez zdanie: "Szczepionki przeciwko chorobom zakaźnym nie są produktami leczniczymi terapii genowej."


Czym są terapie genowe z perspektywy nauk biologicznych?


Organ postąpił więc zgodnie ze stanem prawnym, co jest jego obowiązkiem, i nie "zatwierdził terapii genowych" - bo szczepionki z punktu widzenia prawa ewidentnie nie są terapiami genowymi.


Teraz oczywiście pojawia się pytanie, czy również z biologiczno-medycznego punktu widzenia należy to oceniać w ten sam sposób. Jak to często bywa w biologii, definicje pojęć nie są krystalicznie czyste. Czym zatem są terapie genowe z punktu widzenia nauk biologicznych?


Praca z 2018 roku w Journal of Law and Biosciences zatytułowana "Is it 'gene therapy'?" bada trudności definicyjne, ostatecznie proponując zdefiniowanie terapii genowej jako "zamierzonej, oczekiwanej trwałej i specyficznej zmiany sekwencji DNA genomu komórkowego, w celu klinicznym" - czyli zmiany materiału genetycznego w komórkach ludzkich, który istnieje jako DNA. Przykładem tego jest terapia genowa beta-talasemii (anemii) z wykorzystaniem "nożyczek genowych" CRISPR/Cas9. Szczepionki mRNA nie mieściłyby się w tej definicji terapii genowej.


Zatwierdzenie szczepień RNA nie budzi zastrzeżeń


Podobną opinię wyraża American Society for Gene and Cell Therapy (ASGCT): "Terapia genowa polega na wprowadzeniu, usunięciu lub zmianie zawartości kodu genetycznego danej osoby w celu poddania jej terapii lub wyleczenia z choroby". Tak też jest i w tym przypadku: Terapia genowa to zmiana zawartości kodu genetycznego osoby, co nie obejmuje szczepionek z mRNA.


Tak więc prawne ustalenie na podstawie dyrektywy UE, że szczepionki RNA nie są terapią genową, nie stoi w sprzeczności z definicjami stosowanymi w biomedycynie. Fakt, że szczepionki RNA zostały dopuszczone zgodnie z wymogami dotyczącymi szczepionek, nie budzi więc zastrzeżeń z żadnego punktu widzenia.


Z perspektywy czasu, tak na marginesie, to był łut szczęścia, że 14 lat temu tak jasno określono, że szczepionki przeciwko chorobom zakaźnym nie są terapiami genowymi (wtedy szczepionki RNA nie były jeszcze problemem; planowano np. szczepionki przeciwko Eboli oparte na adenowirusach). Proces zatwierdzania szczepionek tzw. martwych i opartych na białkach trwał znacznie dłużej niż szczepionek opartych na RNA, ponieważ ich produkcja jest trudniejsza.


Bez szczepionek RNA najgorsza faza trwałaby znacznie dłużej


Podczas koronawirusowej zimy 2020/21 do końca stycznia 2021 roku zmarło w Niemczech około 48 000 osób. Dzięki szybkim szczepieniom szczególnie najbardziej narażonych, starszych osób od stycznia 2021 roku, do końca zimowego półrocza zmarło "tylko" 33 000 kolejnych osób. Większość z nich była nieszczepiona. Gdyby dzięki temu rozporządzeniu szczepionki RNA nie zostały tak szybko zatwierdzone, ta najgorsza faza pandemii trwałaby znacznie dłużej.


Autorzy krytykują również fakt, że producentom pozwolono rozwiązać grupę kontrolną badań klinicznych, co oznaczało, że nie można było już testować "czynników bezpieczeństwa". Dwie rzeczy w tej sprawie.


Po pierwsze, były i nadal istnieją wyraźne obawy etyczne dotyczące kontynuowania grup kontrolnych, ponieważ osoby w nich przebywające byłyby narażone na kontakt z wirusem bez ochrony w środku pandemii, nawet jeśli dostępna jest skuteczna szczepionka. Takie próby na ludziach słusznie muszą być bardzo dobrze uzasadnione.


Badania nad szczepionką Biontech/Pfizer pojawiają się co tydzień.


Po drugie, najczęstszym poważnym skutkiem ubocznym szczepionek RNA jest zapalenie mięśnia sercowego, a tego akurat nie wykryto w grupie kontrolnej, ponieważ jest to wciąż zbyt rzadkie zjawisko. Pierwsze doniesienia na ten temat zostały opublikowane w kwietniu 2021 r., wiarygodne dane, także dotyczące innych skutków ubocznych, były dostępne dzięki populacyjnym badaniom z Izraela latem 2021 r. Dlatego najpierw potrzebny byłby rozstrzygający argument uzasadniający utrzymanie grup kontrolnych mimo obaw etycznych.


W tym kontekście niezrozumiałe jest również zdanie grupy autorów, które mówi o "Pozbywając się śledzenia na szeroką skalę, przemysł farmaceutyczny i władze w rzeczywistości utrudniają wyjaśnienie naukowe.": badania naukowe nad skutkami ubocznymi szczepionek mRNA są bowiem kontynuowane bez przeszkód, badania naukowe dotyczące na przykład szczepionki Biontech/Pfizer są publikowane co tydzień, rzucając światło na najróżniejsze aspekty, od wysypki skórnej po epilepsję. Są one również ważne dla ulepszania szczepionek mRNA w przyszłości.


Jako kolejny powód, dla którego szczepionki RNA nie powinny były zostać dopuszczone, grupa autorów pisze: "Do tej pory nie udowodniono naukowo, czy podawane masowo preparaty nie są mimo wszystko genotoksyczne lub rakotwórcze." Złożoność naszej biologii powoduje, że niczego nie można całkowicie wykluczyć, nawet działania rakotwórczego. Dotyczy to w ten podstawowy sposób każdego leku i każdego zastosowania.


Brak eksperymentalnych dowodów na działanie rakotwórcze


Zatwierdzanie szczepień nie odbywa się z lekceważeniem możliwych długofalowych konsekwencji, ale z ważeniem ich prawdopodobieństwa w stosunku do ryzyka, jakie stwarza sama choroba. Obejmuje to doświadczenia pierwszych badań klinicznych ze szczepionką RNA przed pandemią, jak np. rozpoczęte w 2014 r. przez firmę Curevac z Tybingi ze szczepionką RNA przeciwko wściekliźnie. Mimo że na temat tego, jak szczepionki RNA mogą być rakotwórcze, krążą liczne hipotezy i spekulacje: Żadna z nich nie została nawet eksperymentalnie udowodniona ani nie wydaje się konkretnie możliwa do wyobrażenia w całokształcie molekularnych okoliczności biologicznych.


Wreszcie: żądanie usunięcia zdania "Szczepionki przeciwko chorobom zakaźnym nie są terapiami genowymi" z dyrektywy UE jest oczywiście początkowo uzasadnione. Z biomedycznego punktu widzenia jest jednak niezrozumiałe. Szczepionki, jak wykazano, różnią się w sposób decydujący od metod terapii genowej, takich jak "nożyczki genowe" i jak wspomniano wyżej, nie są przez większość uznawane za terapię genową.


Szczególnie z perspektywy sytuacji z przełomu lat 2020/21 dobrze jest też zastanowić się, jakie negatywne konsekwencje wynikałyby z tego faktu. Szybka dostępność szczepionek była główną przyczyną gwałtownego spadku zagrożenia ze strony nowego koronawirusa Sars-CoV-2 dwa lata temu. Zaklasyfikowanie szczepionek RNA jako terapii genowych mogłoby zatem stanowić ogromną porażkę w walce z obecnymi i przyszłymi chorobami zakaźnymi.


Autor: Emanuel Wyler


Emanuel Wyler jest biologiem molekularnym w Centrum Medycyny Molekularnej Maxa Delbrücka w Stowarzyszeniu Helmholtza.


Głosy gości nie muszą odzwierciedlać opinii redaktorów.


źródło:

https://archive.is/C8Suj

https://web.archive.org/web/20230217131900/https://www.berliner-zeitung.de/politik-gesellschaft/das-zulassungsdesaster-lobbyarbeit-und-rechtsbruch-im-fall-der-mrna-praeparate-li.314750

Emanuel Wyler: W MDC prowadzimy podstawowe badania biomedyczne, co oznacza, że przyglądamy się procesom molekularno-biologicznym w różnych częściach ciała, także w różnych modelach zwierzęcych. MDC skupia się między innymi na badaniach nad rakiem. Nie zajmujemy się bezpośrednio wirusami.

 

Jest jednak kilku pracowników MDC, w tym ja, którzy od lat stosują najnowocześniejsze technologie stosowane lub opracowane w instytucie do badań nad wirusami. Do tej pory pracowaliśmy z wirusami opryszczki. Od półtora roku współpracujemy z Christianem Drostenem z Instytutu Wirusologii w Charité Berlin i rozpoczęliśmy badania nad koronawirusami.

 Badanie wirusa koronowego: „Apokalipsa się nie wydarzyła”, 6 lipca 2020 r

Udostępnij ten artykuł

Nawigacja po wpisach

Zostaw komentarz:

Skomentuj jako pierwszy(a)

Dochodzenia przeciwko von der Leyen docierają do Bundestagu

Politycy opozycji w Bundestagu wzywają Niemcy do współpracy w śledztwie przeciwko Ursuli von de...

Przesłanie z Japonii dla Świata

Masowe wiece w Japonii przeciwko pandemicznemu traktatowi WHO. "Powstrzymajmy trzecią bombę ato...

Czy węże mogą wkrótce zastąpić kurczaka?

Zwierzęta te potrzebują niewiele pożywienia, aby rosnąć, a ich mięso jest bogate w białko i ma ...

Chiny wykorzystały PCR na C19 do pobierania DNA od milionów ludzi na całym świecie

Raporty rządu USA i agencji wywiadowczych potwierdzają, że Chiny wykorzystywały testy PCR COVID...

CDC ujawnia ukryte raporty dotyczące NOP po preparatach na COVID-19

Agencja została zmuszona przez sędziego federalnego do ujawnienia raportów.

Dokumenty RKI a sytuacja prawna poszkodowanych

Według Prof. Dr. Olafa Gierhake publikacja dokumentów RKI znacząco zmienia sytuacje poszkodowan...

Niedobory żywności wywołane programami proekologicznymi?

UK. Dostawy warzyw i zbóż mogą ucierpieć, ponieważ nowe dotacje środowiskowe sprawiają, że bard...

Musimy znaleźć model zapewniający zgodność

Jak skłonić ludzi w demokracji do głosowania za środkami przymusu? Heinz Bude był doradcą niemi...

Należy zwiększyć ocenę ryzyka

Multipolar ujawnił tajne protokoły RKI. Wynika z nich jasno, że zaostrzenie oceny ryzyka z "umi...

Lukratywne behawioralne bigdata kierowców

Kierowcy samochodów mogą nie zdawać sobie sprawy, że ich dane dotyczące jazdy są udostępniane f...

Najnowsze posty

Tags

Podążaj za nami