Toksyczne rolnictwo i Fundacja Gatesów

Fundacja Billa i Melindy Gatesów została uruchomiona w 2000 roku i posiada 46,8 miliarda dolarów w aktywach (grudzień 2018). Jest to największa fundacja charytatywna na świecie i dystrybuuje więcej pomocy na rzecz globalnego zdrowia niż jakikolwiek rząd. Jednym z deklarowanych celów fundacji jest globalne wzmocnienie opieki zdrowotnej i redukcja skrajnego ubóstwa.


Fundacja Gatesów jest jednym z głównych fundatorów systemu CGIAR (dawniej Grupa Konsultacyjna ds. Międzynarodowych Badań Rolniczych) - globalnego partnerstwa, którego celem jest dążenie do zapewnienia bezpiecznej żywnościowo przyszłości. Prowadzone przez nią badania mają na celu zmniejszenie ubóstwa na obszarach wiejskich, zwiększenie bezpieczeństwa żywnościowego, poprawę zdrowia i odżywiania ludzi oraz zapewnienie zrównoważonego zarządzania zasobami naturalnymi.

W 2016 roku Fundacja Gatesów została oskarżona o niebezpieczne i nieodpowiedzialne zakłócanie kierunku rozwoju międzynarodowego. Zarzuty zostały przedstawione w raporcie Global Justice Now: ‘Gated Development – Is the Gates Foundation always a force for good?’("Ogrodzony/ograniczony rozwój - czy Fundacja Gatesów zawsze jest siłą służącą dobru?"). Według raportu strategia fundacji opiera się na pogłębianiu roli międzynarodowych firm w krajach Globalnego Południa.


Po opublikowaniu raportu, Polly Jones, szefowa kampanii i polityki w Global Justice Now, powiedziała:


 "Fundacja Gatesów szybko stała się najbardziej wpływowym graczem w świecie globalnej polityki zdrowotnej i rolnej, ale nie ma żadnego nadzoru ani możliwości kontrolowania, jak ten wpływ jest zarządzany."


Dodała, że ta koncentracja władzy i wpływów jest jeszcze bardziej problematyczna, gdy weźmie się pod uwagę, że filantropijna wizja Fundacji Gatesów wydaje się być w dużej mierze oparta na wartościach "korporacyjnej Ameryki":


"Fundacja nieustannie promuje inicjatywy oparte na wielkim biznesie, takie jak rolnictwo przemysłowe, prywatna opieka zdrowotna i edukacja. Wszystkie one jednak potencjalnie pogłębiają problemy ubóstwa i braku dostępu do podstawowych zasobów, które fundacja ma rzekomo łagodzić."


Autor raportu, Mark Curtis, nakreśla promocję przez fundację rolnictwa przemysłowego w całej Afryce, co mogłoby zagrozić istniejącemu zrównoważonemu, małoskalowemu rolnictwu, które dostarcza zdecydowaną większość żywności na całym kontynencie.


Curtis opisuje, jak fundacja współpracuje z amerykańską firmą Cargill, zajmującą się handlem towarami rolnymi, w ramach wartego 8 milionów dolarów projektu, którego celem jest "rozwój łańcucha wartości soi" w południowej Afryce. Cargill jest największym globalnym graczem w produkcji i handlu soją, inwestującym duże środki w Ameryce Południowej, gdzie monokultury genetycznie modyfikowanej soi GMO (i związane z nimi agrochemikalia) spowodowały przesiedlenia ludności wiejskiej, problemy zdrowotne i szkody w środowisku.


Według Curtisa, projekt finansowany przez Gatesów prawdopodobnie umożliwi firmie Cargill zdobycie dotychczas niewykorzystanego afrykańskiego rynku soi i ostatecznie wprowadzenie soi GMO na ten kontynent.


Fundacja Gatesów wspiera również projekty z udziałem innych korporacji chemicznych i nasiennych, w tym DuPont, Syngenta i Bayer. Skutecznie promuje model rolnictwa przemysłowego, coraz szersze stosowanie agrochemikaliów i opatentowanych nasion, prywatyzację usług doradczych i kładzie bardzo duży nacisk na uprawy genetycznie modyfikowane.

Gated Development – is the Gates Foundation always a force for good?https://www.globaljustice.org.uk/resource/gated-development-gates-foundation-always-force-good


To, co robi Fundacja Gatesów, jest częścią inicjatywy Alliance for a Green Revolution in Africa (AGRA), która opiera się na założeniu, że głód i niedożywienie w Afryce są głównie wynikiem braku technologii i funkcjonujących rynków. Curtis mówi, że AGRA interweniowała bezpośrednio w formułowanie polityki rolnej rządów afrykańskich w kwestiach takich jak nasiona i ziemia, otwierając afrykańskie rynki dla amerykańskiego agrobiznesu.


Ponad 80% zaopatrzenia Afryki w nasiona pochodzi od milionów drobnych rolników, którzy z roku na rok odzyskują i wymieniają się nasionami. Jednak AGRA promuje komercyjną produkcję nasion i w ten sposób wspiera wprowadzanie komercyjnych (zależnych od chemii) systemów nasiennych, co stwarza ryzyko, że kilka dużych firm będzie mogło kontrolować badania i rozwój, produkcję i dystrybucję nasion.


Raport zauważa, że w ciągu ostatnich dwóch dekad długi i powolny proces przeglądu krajowego prawa nasiennego, sponsorowany przez USAID i G8 wraz z Billem Gatesem i innymi, otworzył drzwi do zaangażowania międzynarodowych korporacji w produkcję nasion, w tym przejęcia każdego dużego przedsiębiorstwa nasiennego na kontynencie afrykańskim.


Gates, pestycydy i zdrowie na świecie


Fundacja Gatesów jest również bardzo aktywna w dziedzinie zdrowia, co jest ironią losu, biorąc pod uwagę promowanie przez nią rolnictwa przemysłowego i poleganie na szkodliwych dla zdrowia agrochemikaliach. Jest to coś, co nie umknęło uwadze ekolog dr Rosemary Mason.


Mason zauważa, że Fundacja Gatesów jest wielkim promotorem agrochemikaliów i opatentowanych nasion. Dodaje, że Fundacja Gatesów podobno współpracuje również z Bayerem w promowaniu "nowych metod chemicznych" i "biologicznej ochrony upraw" (tj. zachęcaniu do sprzedaży agrochemikaliów i upraw GMO) w krajach Globalnego Południa.


Po przeczytaniu niedawnej publikacji "A Future for the World's Children? A WHO-UNICEF-Lancet Commission" „Przyszłości dzieci na świecie? Komisja WHO-UNICEF-Lancet ”, Mason zauważyła, że pestycydy rzucają się w oczy swoją nieobecnością i dlatego postanowiła napisać do profesora Anthony'ego Costello, dyrektora Instytutu Zdrowia Globalnego UCL, który jest głównym autorem raportu.


W swoim otwartym, 19-stronicowym liście "Dlaczego pestycydy nie pojawiają się w raporcie Komisji WHO-UNICEF-Lancet?" zauważa, że w raporcie pod przewodnictwem Costello wiele mówi się o większej regulacji marketingu tytoniu, alkoholu, mleka modyfikowanego i napojów słodzonych cukrem, ale nie wspomina się o pestycydach.


Ale może nie powinno to dziwić: raport jest sygnowany nazwiskami 42 autorów, a Mason twierdzi, że w taki czy inny sposób, poprzez organizacje, do których należą, wielu z nich (jeśli nie większość) otrzymało fundusze z Fundacji Billa i Melindy Gatesów.


Fundacja Gatesów jest znaczącym fundatorem Światowej Organizacji Zdrowia i UNICEF-u. W ostatnich latach Gates był największym lub drugim co do wielkości płatnikiem do budżetu WHO. W 2015 roku jego fundacja przekazała 11% całego budżetu WHO, co jest 14 razy więcej niż wkład rządu Wielkiej Brytanii.


Być może wyjaśnia to, dlaczego w głównym raporcie na temat zdrowia dzieci pominięto wpływ pestycydów. Mason sugeruje, że jest to poważne przeoczenie, biorąc pod uwagę to, co powiedział ekspert ONZ ds. toksykologii Baskut Tuncak w artykule z listopada 2017 r. w "Guardianie"


Nasze dzieci dorastają wystawione na działanie toksycznego koktajlu środków chwastobójczych, owadobójczych i grzybobójczych. Znajduje się on w ich żywności i wodzie, a nawet jest rozpylany w ich parkach i na placach zabaw. Wiele rządów upiera się, że nasze standardy ochrony przed tymi pestycydami są wystarczająco silne. Ale jako naukowiec i prawnik, który specjalizuje się w chemikaliach i ich potencjalnym wpływie na podstawowe prawa człowieka, mam inne zdanie. W zeszłym miesiącu ujawniono, że zalecając, aby glifosat - najczęściej stosowany pestycyd na świecie - był bezpieczny, unijny organ nadzorujący bezpieczeństwo żywności skopiował i wkleił strony raportu bezpośrednio od Monsanto, producenta pestycydu. Rewelacje takie jak te są po prostu szokujące.


Mason zauważa, że w lutym 2020 roku, Tuncak odrzucił pomysł, że ryzyko stwarzane przez wysoce niebezpieczne pestycydy może być bezpiecznie zarządzane. Powiedział on Unearthed (strona dziennikarska GreenPeace UK), że nie ma nic zrównoważonego w powszechnym stosowaniu wysoce niebezpiecznych pestycydów w rolnictwie.


Niezależnie od tego, czy zatruwają one pracowników, gaszą bioróżnorodność, utrzymują się w środowisku, czy gromadzą się w mleku matki, Tuncak argumentował, że są one niezrównoważone, nie mogą być bezpiecznie stosowane i powinny być wycofane z użycia już dawno temu.


W swoim artykule z 2017 r. stwierdził:


"Konwencja ONZ o Prawach Dziecka, najbardziej ratyfikowany międzynarodowy traktat o prawach człowieka na świecie (tylko USA nie jest jej sygnatariuszem), jasno stwierdza, że państwa mają wyraźny obowiązek ochrony dzieci przed narażeniem na toksyczne chemikalia, przed skażoną żywnością i zanieczyszczoną wodą, oraz zapewnienia, że każde dziecko może realizować swoje prawo do najwyższego osiągalnego standardu zdrowia. Te i wiele innych praw dziecka są nadużywane przez obecny system pestycydów. Te chemikalia są wszędzie i są niewidzialne".


Tuncak dodał, że pediatrzy określili ekspozycję dzieci na pestycydy jako tworzącą "cichą pandemię" chorób i niepełnosprawności. Zauważył, że narażenie w ciąży i w dzieciństwie jest związane z wadami wrodzonymi, cukrzycą i rakiem oraz stwierdził, że dzieci są szczególnie narażone na działanie tych toksycznych chemikaliów: coraz więcej dowodów wskazuje, że nawet przy "niskich" dawkach narażenia w dzieciństwie, mogą wystąpić nieodwracalne skutki zdrowotne.


Stwierdził on, że przytłaczające poleganie organów regulacyjnych na badaniach finansowanych przez przemysł, wyłączenie niezależnej nauki z ocen oraz poufność badań, na których opierają się władze, muszą ulec zmianie.


Wydaje się jednak, że zyski producentów agrochemikaliów biorą górę nad prawami dzieci i ogółu społeczeństwa: wspólne dochodzenie Unearthed i organizacji pozarządowej Public Eye wykazało, że pięciu największych producentów pestycydów na świecie zarabia ponad jedną trzecią swoich dochodów na wiodących produktach, chemikaliach, które stanowią poważne zagrożenie dla zdrowia ludzkiego i środowiska.


Mason odnosi się do analizy ogromnej bazy danych najlepiej sprzedających się "produktów ochrony roślin" z 2018 roku, która ujawniła, że wiodące światowe firmy agrochemiczne zarobiły ponad 35% swojej sprzedaży z pestycydów sklasyfikowanych jako "wysoce niebezpieczne" dla ludzi, zwierząt lub ekosystemów. Dochodzenie wykazało miliardowe dochody gigantów agrochemicznych BASF, Bayer, Corteva, FMC i Syngenta z substancji chemicznych uznanych przez organy regulacyjne za stwarzające zagrożenie dla zdrowia, takie jak rak lub zaburzenia reprodukcji.


Badanie opiera się na analizie ogromnego zbioru danych dotyczących sprzedaży pestycydów przeprowadzonej przez firmę Phillips McDougall, zajmującą się analizą agrobiznesu. Firma ta prowadzi szczegółowe badania rynku na całym świecie i sprzedaje bazy danych i informacje firmom produkującym pestycydy. Dane obejmują około 40% globalnego rynku pestycydów rolniczych o wartości 57,6 mld USD w 2018 roku. Skupia się na 43 krajach, które pod względem wartości stanowią ponad 90% globalnego rynku pestycydów.


Podczas gdy Bill Gates promuje model rolnictwa intensywnie wykorzystującego chemię, który odpowiada potrzebom i łańcuchom wartości konglomeratów rolno-spożywczych, Mason przedstawia rosnącą liczbę zachorowań w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych, a winą obarcza korporacje agrochemiczne, z którymi Gates postanowił się związać. Skupia się na wpływie herbicydów na bazie glifosatu, a także na chemicznym koktajlu rozpylanym na uprawy.


Mason omówiła wpływ glifosatu na zdrowie w wielu poprzednich sprawozdaniach i w swoim liście otwartym do Costello ponownie powołuje się na recenzowane badania i oficjalne statystyki, które wskazują, że glifosat wpływa na mikrobiom jelitowy i jest odpowiedzialny za globalny kryzys zdrowia metabolicznego związany z epidemią otyłości. Co więcej, przedstawia ona dowody na to, że glifosat powoduje zmiany epigenetyczne u ludzi i zwierząt - pojawiają się wtedy choroby pomijające jedno pokolenie, które mogą pojawić się w następnym.


Jednak narracja głównego nurtu polega na obwinianiu jednostek za ich dolegliwości i warunki, które podobno wynikają z "wyborów stylu życia". Tymczasem niemiecki właściciel Monsanto, Bayer, potwierdził, że ponad 42.700 osób złożyło pozwy przeciwko Monsanto twierdząc, że narażenie na herbicyd Roundup spowodowało u nich lub ich bliskich rozwój chłoniaka nieziarniczego i że Monsanto ukrył ryzyko.


Mason mówi, że każdego roku obserwuje się stały wzrost liczby nowych nowotworów i wzrost liczby zgonów z powodu tych samych nowotworów, przy czym żadne leczenie nie ma wpływu na te liczby; jednocześnie, jak twierdzi, te zabiegi maksymalizują zyski firm farmaceutycznych, podczas gdy wpływ agrochemikaliów pozostaje wyraźnie nieobecny w narracji o chorobach.


Stwierdza, że jesteśmy narażeni przez całe życie na działanie tysięcy syntetycznych substancji chemicznych, które zanieczyszczają krew i mocz prawie każdej badanej osoby - "globalne masowe zatrucie".


Fundacja Gatesów w perspektywie


W ramach swojej hegemonicznej strategii, Fundacja Gatesów twierdzi, że chce zapewnić globalne bezpieczeństwo żywnościowe oraz zoptymalizować zdrowie i odżywianie.


Rosemary Mason zwraca jednak uwagę na fakt, że Fundacja Gatesów wydaje się chętnie ignorować szkodliwy wpływ agrochemikaliów na zdrowie, promując interesy firm, które je produkują, czym jednocześnie wspiera wiele programów zdrowotnych, które pomagają zwiększyć zyski firm farmaceutycznych.


Wygląda na to, że zdrowie i programy zdrowotne są definiowane jedynie za pomocą pewnych parametrów, które ułatwiają sprzedaż produktów największych firm farmaceutycznych, z którymi współpracuje fundacja. W istocie, badacz Jacob Levich argumentuje, że Fundacja Gatesów nie tylko ułatwia przeprowadzanie nieetycznych, tanich badań klinicznych (często z katastrofalnymi skutkami dla ich uczestników) w krajach Globalnego Południa, ale także pomaga w tworzeniu nowych rynków dla "wątpliwych" produktów korporacji farmaceutycznych.


Jeśli chodzi o bezpieczeństwo żywnościowe, fundacja zrobiłaby lepiej, wspierając agroekologiczne (wolne od agrochemii) podejście do rolnictwa, które w wielu raportach ONZ wysokiego szczebla zalecane jest w celu zapewnienia sprawiedliwego globalnego bezpieczeństwa żywnościowego. Ale to pozostawiłoby rolnictwo małorolne nienaruszone i niezależne od zachodniego agrokapitału, co jest sprzeczne z podstawowymi celami korporacji wspieranych przez fundację - wywłaszczeniem i uzależnieniem od rynku.


Cele te są częścią trwającej od dziesięcioleci strategii, w ramach której byliśmy świadkami wzmacniania wyłaniającego się globalnego reżimu żywnościowego opartego na monokulturze agroeksportu, powiązanego ze spłatą długu państwowego i dyrektywami Banku Światowego/MFW dotyczącymi "dostosowania strukturalnego". Rezultaty obejmują przemieszczenie chłopów produkujących żywność, konsolidację zachodnich oligopoli rolno-spożywczych i przekształcenie wielu krajów z samowystarczalności żywnościowej w obszary deficytu żywności.


Podczas gdy Bill Gates jest zajęty wspieraniem konsolidacji zachodniego agrokapitału w Afryce pod pozorem zapewnienia "bezpieczeństwa żywnościowego", bardzo wygodnie jest mu ignorować fakt, że w czasie dekolonizacji w latach 60. Afryka była nie tylko samowystarczalna pod względem żywności, ale w rzeczywistości była eksporterem żywności netto, a eksport wynosił średnio 1,3 miliona ton rocznie w latach 1966-70.


Obecnie kontynent ten importuje 25% swojej żywności, a prawie każdy kraj jest importerem netto żywności. Mówiąc bardziej ogólnie, kraje rozwijające się wytwarzały w latach siedemdziesiątych roczną nadwyżkę w wysokości miliarda dolarów, ale do 2004 roku importowały 11 miliardów dolarów rocznie.


Fundacja Gatesów promuje (silnie subsydiowany i nieefektywny - z pewnością, gdy uwzględni się zewnętrzne koszty zdrowotne, społeczne i środowiskowe) korporacyjno-przemysłowy system rolniczy oraz wzmocnienie globalnego neoliberalnego, uzależnionego od paliw kopalnych systemu żywnościowego, który ze swej natury napędza i rozwija się między innymi dzięki niesprawiedliwej polityce handlowej, przesiedleniom ludności i wywłaszczaniu ziemi (do czego niegdyś wzywała Fundacja Gatesów, ale eufemistycznie nazwała to "mobilnością ziemi"), monokulturze towarowej, degradacji gleby i środowiska, chorobom, diecie ubogiej w składniki odżywcze, zawężeniu zakresu upraw roślin spożywczych, niedoborom wody, zanieczyszczeniu środowiska i likwidacji bioróżnorodności.


Jednocześnie fundacja pomaga potężnym interesom korporacyjnym w zawłaszczaniu i utowarowieniu wiedzy. Na przykład, od 2003 roku CGIAR (wspomniany na początku tego artykułu -Międzynarodowe Centra Badań Rolniczych) i jego 15 ośrodków otrzymało od Fundacji Gatesów ponad 720 milionów dolarów.


W artykule z czerwca 2016 roku w The Asian Age, Vandana Shiva mówi, że centra CGIAR przyspieszają transfer badań i nasion do korporacji, ułatwiając piractwo własności intelektualnej i monopole nasienne tworzone poprzez prawa dotyczące własności intelektualnej i regulacje dotyczące nasion.


Oprócz przejmowania kontroli nad nasionami rolników w bankach nasion CGIAR, Shiva dodaje, że Fundacja Gatesów (wraz z Fundacją Rockefellera) inwestuje w zbieranie nasion z całego świata i przechowywanie ich w obiekcie w Svalbardzie na Arktyce - "skarbcu zagłady".


Fundacja finansuje również Diversity Seek (DivSeek), globalną inicjatywę mającą na celu uzyskanie patentów na kolekcje nasion poprzez mapowanie genomiczne. W publicznych bankach nasion znajduje się siedem milionów odmian roślin uprawnych.


Shiva twierdzi, że DivSeek może pozwolić pięciu korporacjom na posiadanie tej różnorodności i argumentuje:


Dziś biopiractwo odbywa się poprzez konwergencję technologii informacyjnej i biotechnologii. Odbywa się ono dzięki przejmowaniu patentów poprzez "mapowanie" genomów i sekwencji genomowych... DivSeek to globalny projekt rozpoczęty w 2015 roku, którego celem jest mapowanie danych genetycznych pochodzących z różnorodności  nasion rolnictwa tradycyjnego przechowywanych w bankach genów. To okrada chłopów z ich nasion i wiedzy, okrada nasiona z ich integralności i różnorodności, ich historii ewolucyjnej, ich związku z glebą i redukuje je do "kodu". Jest to projekt wydobywczy, którego celem jest "wydobycie" danych z nasion, aby "cenzurować" to, co wspólne.


Zauważa, że chłopi, którzy rozwinęli tę różnorodność, nie mają swojego miejsca w DivSeek - ich wiedza jest wydobywana, a nie uznawana, honorowana czy chroniona: jest to zawłaszczenie wspólnego dziedzictwa genetycznego.


Ten proces jest podstawą kapitalizmu - zawłaszczanie dóbr wspólnych (nasion, wody, wiedzy, ziemi, itp.), które następnie sztucznie czyni się deficytowymi i przekształca w towary zbywalne.


Fundacja Gatesów mówi o zdrowiu, ale ułatwia rozwój toksycznej formy rolnictwa, którego agrochemikalia powodują ogromne szkody. Mówi o łagodzeniu ubóstwa i niedożywienia oraz zwalczaniu braku bezpieczeństwa żywnościowego, ale wspiera niesprawiedliwy z natury światowy system żywnościowy, który jest odpowiedzialny za utrwalanie braku bezpieczeństwa żywnościowego, przesiedlanie ludności, wywłaszczanie ziemi, prywatyzację dóbr wspólnych i neoliberalną politykę, która odbiera wsparcie słabszym i zmarginalizowanym, zapewniając jednocześnie hojne dotacje korporacjom.


Fundacja Gatesów jest częścią problemu, a nie jego rozwiązania. Aby to lepiej zrozumieć, zwróćmy się do artykułu z lutego 2020 roku w czasopiśmie Globalizations.


Jego autor, Ashok Kumbamu, argumentuje, że:

ostatecznym celem promowania nowych technologii - czy to nasion GMO, agrochemikaliów czy utowarowionej wiedzy - na kolosalną skalę jest uczynienie środków produkcji rolnej i jej wytworów niezbędnymi towarami, stworzenie zależności i sprowadzenie wszystkich operacji rolniczych do kapitalistycznego folwarku.


Aby właściwie zrozumieć "filantropię" Billa Gatesa, nie należy przyjmować deklarowanych celów i zadań jako wartości nominalnej, ale postrzegać jego ideologię jako próbę wytworzenia przyzwolenia oraz zapobieżenia i zmarginalizowania bardziej radykalnych zmian agrarnych, które rzuciłyby wyzwanie dominującym strukturom władzy i stanowiłyby przeszkodę dla kapitalistycznych interesów.


Działalność fundacji należy umiejscowić w ramach hegemonicznych i wywłaszczających strategii imperializmu: wypierania chłopów i podporządkowywania tych, którzy pozostali w rolnictwie, potrzebom globalnych łańcuchów dystrybucji i dostaw zdominowanych przez zachodnie konglomeraty rolno-spożywcze, których interesy ułatwia i legitymizuje Fundacja Gatesów.


autor: Colin Todhunter


źródło:

https://off-guardian.org/2020/04/24/toxic-agriculture-and-the-gates-foundation

Udostępnij ten artykuł

Nawigacja po wpisach

Leave a Reply

Skomentuj jako pierwszy(a)

C19 a narażenie na promieniowanie radiowe z komunikacji bezprzewodowej

Promieniowanie komunikacji bezprzewodowej stało się wszechobecnym stresorem środowiskowym, któ...

„Ochrona twierdzy przyrody" wypędza nas z naszych domów

Pranab Doley, rdzenny aktywista z ludu Mising, potępia militaryzację przemysłu ochrony przyrody...

Mięso hodowane w laboratorium kontra nauka

Głośne nagłówki gazet przez długi czas przysłaniały niewygodne prawdy o biologii i ekonomii. Te...

Gwatemala: Węgiel - kryterium wysiedleń w Petén

Wprowadzenie w życie Ustawy o Obszarach Chronionych spowodowało, że społeczności zamieszkujące ...

Catalyst - Przejście od kryzysu do zmiany systemów

W styczniu(2020 r.) na Światowym Forum Ekonomicznym zainaugurowaliśmy Catalyst 2030, łącząc wio...

Toksyczne rolnictwo i Fundacja Gatesów

Fundacja Billa i Melindy Gatesów została uruchomiona w 2000 roku i posiada 46,8 miliarda dolaró...

Wynalazek zielonego kolonializmu - Obalenie mitu o afrykańskim raju

Historia zaczyna się pod koniec XIX wieku. Przekonani, że w Afryce odkryli na nowo przyrodę, kt...

Parlametarzyści UE przeciw "zielonej karcie"

Posłowie Parlamentu Europejskiego bronią naszych praw jako obywateli Europy oraz prawa pracowni...

Najnowsze posty

Tags

Podążaj za nami