Te paszporty nie dotyczą tylko "tego"...

Alison McDowell o tym, jak cyfrowa tożsamość otwiera bramy do dominacji techniki wojskowej nad naszymi dziećmi.


Świat, w którym akceptujemy cyfrową tożsamość, jest światem, w którym nasze dzieci i ich umysły są utowarowione. Cyfrowa tożsamość ogranicza przywileje i mobilność w świecie, wykraczając daleko poza decyzje medyczne. Sprzedawanie cielesnej autonomii wielkim firmom technologicznym i przemysłowym wiąże się z ogromnym kosztem dla naszych dzieci i dla naszej zdolności do bycia w dobrych relacjach.


Podporządkowanie się programom takim jak paszporty szczepionek, które wymagają cyfrowej tożsamości, otwiera drzwi do poziomu dominacji, który dotrze również do obszaru edukacji domowej i nieedukowanych dzieci.


Alison McDowell jest matką, pisarką, byłą nauczycielką i oddaną badaczką śledczą, która studiuje działające elementy ogłoszonej przez Światowe Forum Ekonomiczne "czwartej rewolucji przemysłowej" i globalnego przejęcia przemysłu i polityki publicznej przez banki centralne, międzynarodowe korporacje, technokratów z big tech i fundacje finansowane przez miliarderów.


Jej spostrzeżenia są nieocenione w dzisiejszych czasach. Jako była nauczycielka, zaczęła badać systemy edukacyjne w Pensylwanii, a następnie zagłębiła się w kwestie związane z danymi uczniów i ich prywatnością. Stamtąd zaczęła przyglądać się mechanizmom finansowania gospodarki, big tech, etc., a to, co znalazła, jest zarówno fascynujące, jak i wysoce niepokojące.


Alison ma rzadki wgląd w to, co dzieje się na świecie z systemowego punktu widzenia. Jej poziom świadomości umożliwia każdemu, kto słucha, do przejścia przez ten historyczny i krytyczny czas jako wolna i suwerenna jednostka.   


"Ostatecznie, są to systemy władzy i dominacji. I mogą one tworzyć arbitralne zasady, które mogą być sprzeczne z twoimi podstawowymi wartościami tego, kim jesteś jako istota. Mogą one nie być logiczne i mogą nie mieć sensu. A więc kiedy zostaniemy umieszczeni w systemie, który jest prawie jak cyfrowy panoptykon, jak mamy się w nim poruszać? Ponieważ wtedy zostaniemy zmuszeni. Oni będą wiedzieli, a potencjalnie nawet znali wasze myśli, "błędne myśli". Kiedy prezentowane są stanowiska, które są sprzeczne z waszą moralną istotą, z każdym włóknem waszej moralnej istoty w świadomości, z naszym sumieniem, to jest to prawdziwy powód do niepokoju. I myślę, że to jest coś, co widzieliśmy w ciągu ostatniego roku, to, że zasady się zmieniają. Wydają się arbitralne, wydają się niekoniecznie mieć sens. Jeśli zakwestionujesz te zasady, czekają cię drakońskie konsekwencje. (...) Czy sądzimy, że mają oni na uwadze nasz najlepszy interes? Nie wydaje mi się. (...) Jesteśmy w tym wszystkim niewiarygodnie potężni. Nie powinniśmy tego nie doceniać, zwłaszcza jeśli działamy z poziomu miłości. I trudno jest w tym miejscu strachu i gniewu, aby się tam dostać, ale myślę, że działanie z poziomu miłości i połączenia będzie naprawdę kluczowe. - Alison McDowell


źródło wstępu:

https://standforhealthfreedom.com/interview/vaccine-passports-not-about-vaccines/


film źródłowy:

https://youtu.be/Y14qBxUOdeI


blog prowadzony przez Alison:

wrenchinthegears.com


Transkrypcja wywiadu z Alison McDowell



Leah Wilson:

Witam wszystkich. Leah Wilson, dyrektor wykonawczy organizacji Stand for Health Freedom -  centrum rzecznictwa obywatelskiego i głosu milczącej większości. Jestem tu dzisiaj z Alison McDowell, mamą i niezależną badaczką. Opowie nam o jednej z najważniejszych, jeśli nie  najważniejszej kwestii, z jaką mamy dziś do czynienia. A są to paszporty szczepionkowe lub programy, które wyglądają jak programy paszportów szczepionkowych.


Dziękuję, że dołączyłaś do nas dzisiaj i bardzo dziękuję Alison, że poświęciłaś swój czas, aby podzielić się z nami wszystkim, czego nauczyłaś się w ciągu ostatnich kilku lat w odniesieniu do tego typu programów.


Alison McDowell:

Dziękuję za zaproszenie mnie do wystąpienia przed waszą publicznością. Czy mogę powiedzieć trochę o moim pochodzeniu? Różni się trochę od innych. Czy to będzie dobrze?


LW: Byłoby świetnie. Jasne.


AM: Mieszkam w Filadelfii i nie zajmowałam się tymi sprawami od strony zdrowia, więc myślę, że jest to przydatne dla ludzi, by wiedzieć, że krzywa uczenia się w ciągu ostatniego roku naprawdę przybliżyła mnie do zrozumienia aspektu zdrowia i wellness. Ale to nie było moim głównym celem. W rzeczywistości pracowałam dość ściśle nad śledzeniem pieniędzy i władzy wokół szkół i edukacji publicznej, a także nad wykorzystaniem danych, profilowania predykcyjnego i analityki danych w środowisku edukacyjnym.


Lecz to, co sobie uświadomiłam rok temu, w marcu, to fakt, że ten sam scenariusz jest realizowany w zarządzaniu nie tylko kognitywnymi i mentalnymi sposobami myślenia ludzi o świecie poprzez system edukacji, ale także ich ciałami fizycznymi, a także zdrowiem psychicznym.


Jest to więc mechanizm kontroli, którego nauczyłam się w szkole i który odnosił się do środowiska szkolnego. Używam go i stosuję do opisu zarządzania ludźmi w ramach sytuacji medycznej - nazywam to stanem biobezpieczeństwa, jakby scenariusz medycznego państwa policyjnego. Jest to bardzo podobne. W ten sposób moje spojrzenie różni się nieco od innych ludzi, których spojrzenie pochodzi z wieloletniej pozycji w społeczności zajmującej się wolnością zdrowotną.


LW: To bardzo pomocne i dobrze wiedzieć, że badałeś struktury władzy przez jakiś czas. Nie wszyscy z nas byli zanurzeni w tym świecie, więc możliwość uczenia się od ciebie jest niezwykle pomocna. Zacznijmy od tego, jakie są Twoje największe obawy związane z programami typu paszporty szczepionkowe. Niektórzy ludzie mogą powiedzieć: "Cóż, to po prostu konieczność. Muszę jakoś jeździć do pracy" albo "Muszę być w stanie zobaczyć się z mamą, która mieszka w domu opieki". I nie zdają sobie sprawy, że postawienie się ma znaczenie w tej sytuacji.


Jakie są Twoje największe obawy związane z: a) infrastrukturą budowaną dla programów typu paszporty szczepionkowe i b) ludźmi uczestniczącymi w tych programach?


AM: Jest kilka kluczowych elementów, które chciałabym przedstawić jako pierwsze. To, czym się teraz zajmujemy, dotyczy mechanizmów kontroli społecznej - a więc kontrolowania mobilności ludzi, kontrolowania ich dostępu do szkoły, zatrudnienia, członków rodziny - tego typu rzeczy. Ale chodzi tu o coś więcej niż tylko o kontrolę tego poziomu dostępu. A to, co nadejdzie po tym, o czym już słyszymy, to Czwarta Rewolucja Przemysłowa lub Wielki Reset, co oznacza bardzo potężne interesy, z których wiele ma powiązania z kontraktami obronnymi, przemysłem finansowania długów, a są to firmy globalne. To wpływa na cały świat.


Albo wyobrażając sobie świat, przyszłość pracy, możesz usłyszeć: "Och, przyszłość pracy", gdyż większość zostanie zautomatyzowana. I wtedy będzie wielu, wielu ludzi wywłaszczonych ze wszystkiego, co znali, zarówno pod względem ekonomicznym, jak i zawodowym rzeczy, które przynoszą im satysfakcję, i wiedzą, że to spowoduje ogromny niepokój. Tak więc struktura zdrowotna, ten scenariusz zdrowotny z ubiegłego roku, tworzy uzasadnienie zarówno dla przypisywania ludziom unikalnego numeru identyfikacyjnego, który byłby jak kod kreskowy na towarze, który można kupić w sklepie spożywczym lub chip RFID, by śledzić i kontrolować ludzi, i by móc to robić na bardzo szczegółowym poziomie.


Tak więc mamy tu mechanizm kontroli. Ale co świat, co te potężne interesy, zarówno technologiczne, jak i finansowe, kontrakty obronne i farmaceutyczne, zrobiłyby z tymi wszystkimi pozostałymi ludźmi, jeśli im się powiedzie, a mam nadzieję, że tak się nie stanie, ale jeśli ich wizja się ziści, że będziemy mieli w większości fabryki prowadzone przez roboty lub automaty, algorytmy, co zrobimy z tymi wszystkimi ludźmi? Pomijając powstrzymywanie ich przed przewrotem, bo tak naprawdę chcieliby, by ich dziecko miało ludzkiego nauczyciela, ludzkiego lekarza lub pielęgniarkę, albo człowieka dbającego o ich rodzica w domu opieki. Mają mechanizm kontroli, ale potem znajdą sposób na utowarowienie ludzi i obstawianie ich życia, by byli zajęci, tak aby nie mogli się zorganizować i wykreować innego rozwiązania.


I właśnie tego większość ludzi nie do końca rozumie. Rozumieją element kontroli przemieszczania się i myślę, że rozumieją element praw i przywilejów, a to jest coś, co bardzo wyraźnie widać w przypadku Zielonej Karty w Izraelu, paszportu w UE, przepustki dziennej w Los Angeles i systemu Excelsior Pass. Rozumieją kontrolę. Nie rozumieją sposobu, w jaki jest ona powiązana z rynkami finansowymi. A to jest sposób, w jaki system dostępu do opieki zdrowotnej będzie współdziałał z wieloma innymi świadczeniami socjalnymi.


I tak właśnie będzie, gdy zostaniesz pozbawiony pracy z powodu blokad lub gdy twoja praca zniknie, zostanie zautomatyzowana. Możliwe, że otrzymasz powszechny dochód podstawowy, niewielką sumę pieniędzy, naprawdę niewielką, która pozwoli ci przetrwać. Będzie to jednak uzależnione od tego, czy wcześniej byłeś objęty systemem opieki społecznej. Będzie mnóstwo zasad. To prawie pełnoetatowa praca, aby poruszać się po wszystkich zasadach państwa opiekuńczego, biurokracji. Aby uzyskać dostęp do przystępnych cenowo mieszkań, dotacji na żywność, edukacji, będziesz musiał przeskoczyć przez te przeszkody i to będzie częścią twojego unikalnego identyfikatora. To nie będzie łatwe, musisz być w stanie udowodnić swoją medyczną zgodność.


To wszystko. Nie. Kiedy już będziesz miał unikalny identyfikator powiązany z medyczną zgodnością, to następnie powiążą go razem z, i widzieliśmy – myślę, że w The Economist, który właśnie wydali – na okładce był Govcoin. To nie skończy się po prostu tylko na zarządzaniu twoim ciałem i zarządzaniu twoim "zdrowiem". Będzie to dotyczyło zarządzania dostępem do szkoleń, zarządzania dostępem do żywności, do mieszkań, do wielu innych sytuacji. A wszystko to będzie polegało, zasadniczo, na predykcyjnym profilowaniu użytkownika przez cały czas, a następnie monitorowaniu jego zgodności.


W ten sposób łączy się z inną częścią Czwartej Rewolucji Przemysłowej, którą jest powstanie inteligentnych miast. Filadelfia jest inteligentnym miastem. Indianapolis jest inteligentnym miastem. Większość z nich to inteligentne miasta z czujnikami. To będą przypomnienia. W tej chwili to telefon będzie przypominał, a widzieliśmy to już w przypadku kodów QR i śledzenia kontaktów. Te systemy paszportowe mogą działać w twoim telefonie. Ale ostatecznie celem jest posiadanie biosensorów, które będą przekazywać dane w czasie rzeczywisty za pośrednictwem tych inteligentnych technologii i decydować o tym, jak żyjesz w tym świecie.


Myślę, że wiele osób dobrze rozumie obawy związane z mobilnością, ale moim zadaniem jest powiedzieć, że to jest palec w drzwiach. Palec w drzwiach to użycie zagrożenia bezpieczeństwa państwa lub zagrożenia bezpieczeństwa narodowego, jeżeli nie można tego wykazać. Postępujesz zgodnie z medycznymi, zalecanymi protokołami, z których wiele jest finansowanych przez tych samych graczy, którzy będą czerpać zyski z trzymania cię w ryzach Blockchain. Musisz spełnić te wszystkie wymagania.


Jestem osobą po pięćdziesiątce. Oni nie dbają o nas tak bardzo. To, czego naprawdę chcą, to dzieci. Bowiem świat, który tworzą, zakłada zawładnięcie umysłami i ciałami młodych, tak aby za kolejne 20, 30, 40 lat przyszłość, którą sobie wyobrazili w Davos, a która dla mnie wydaje się wręcz niezrozumiała, była przez nich akceptowana. Że zaakceptują i być może przyjmą wszystkie te ograniczenia.To jest właśnie ta batalia, w której teraz bierzemy udział.


LW: Mówisz o przyszłości, którą Davos sobie wyobraził. Opowiedz mi o tym.


AM: Cóż, kiedy zaczynałam od walki z zamykaniem szkół i standaryzowanymi wynikami testów, czyli tam, gdzie byłam w 2013 roku, nigdy nie wyobrażałam sobie, że będę musiała ostatecznie skręcić w stronę transhumanizmu, co brzmi szalenie. Zachęcam ludzi, by spróbowali zrozumieć - wcześniej wspomniałaś, czy mam jakieś szczególne referencje? Nie mam. Moje wykształcenie to historia sztuki i konserwacja zabytków, wyszukuję informacje i je analizuję.


Podczas moich poszukiwań znalazłam takie dokumenty, jak Japan's Moonshot Project. Został on wydany przez Japońską Agencję Nauki i Technologii, która jest instytucją rządową Japonii. I jest wspierany przez Softbank, który jest dużą instytucją finansową, prowadzącą największy na świecie fundusz innowacji AI i robotyki, oraz Nippon Telegraph and Telephone, zajmujący się technologią 6G, następną fazą po 5G - którą już większość kojarzy - czyli komunikacją robot-robot (6G).


Nie możesz po prostu zbyć tego słowami: Och, to prawdopodobnie szaleństwo, kiedy Japonia mówi, że do 2050 r. wyobrażają sobie, że będziemy istnieć bez fizycznego umysłu i ciała w czasie i przestrzeni. To brzmi szalenie. Kto by w ogóle pomyślał, że taki jest zamierzony cel? Że będziemy chcieli żyć w zglobalizowanym świecie? Gdzie, jak postaci z kreskówek, żyjemy online i wpadamy do Brazylii, by popracować przez popołudnie, a potem przenosimy się do Oakland i pijemy kawę z naszym cyfrowym przyjacielem w cyfrowym pokoju.


Jednak widzimy, jak nawet Facebook, te pokoje i te wirtualne przestrzenie oraz ten rodzaj interakcji warunkują to, co nazywa się "telepresence labor", (praca z użyciem teleobecności) czyli bycie naprawdę fizycznie zamkniętym w małym obszarze geograficznym, a następnie życie, jeśli można to nazwać życiem, poprzez wirtualną obecność, czy też rzeczywiste wideo.


Oni naprawdę chcą zredukować cię do awatara, do postaci z kreskówki. Możesz mieć wtedy rozszczepione osobowości. Możesz mieć różne osobowości, w różnych miejscach. Tak więc, jest to ta szalona przyszłość, którą sobie wyobrażają, dla mnie kluczowymi dokumentami są japoński projekt Moonshot, cel numer jeden. Nazywają to Kapitalizmem Awatarów Cyborga.


A drugi element to coś, co nazywają Internetem Bio-Nano-rzeczy (IoBNT). Więc wpisz to w pasek wyszukiwarki - The Internet of Bio-NanoThings, jest to dorobek kilkudziesięciu lat. Nikt o tym nie wie, bo media Ci o tym nie powiedzą. Nie powinieneś wiedzieć, dopóki nie będzie za późno.


I znowu, być może nie są w stanie zrealizować tych wyobrażeń, które mają w swoich umysłach, ale kilka lat temu prowadziłam pewne badania i natknęłam się na The Internet of Humans. Po raz pierwszy spotkałam się z The Internet of Humans. Roberto Viola z UE, on jest facetem od telekomunikacji w UE, i mówi: „To jest świetne. Będziemy mieć Internet ludzi”. Ja mówię, że lubię internet ale nigdy nie uważałem się za osobę, która jest wpięta w Internet. A potem przeszedł do Internetu Ciał, o którym często się teraz słyszy w kontekście Wielkiego Resetu, a następnie do Internetu Bio-Nano-Rzeczy, który zasadniczo wyobraża sobie naszą świadomość jako zwirtualizowaną i świat fizyczny jako zwirtualizowany, małe atomy unoszą się wokół, a ty po prostu myślisz o rzeczach w swoich telepatycznych myślach - sprawiając, że rzeczy się dzieją.


Ale to wszystko mieści się w zmilitaryzowanej konstrukcji. I wiele z tego opiera się na biosensorach. To zasadniczo naukowcy patrzący na ciała - i nie chodzi tu tylko o ludzi. Chodzi o każdą żywą istotę, naprawdę, patrząc na komórki przekształcają je w komputery. Patrząc na nie jak na rzeczy z dziedziny inżynierii elektrycznej, programowalną materię. Jakby to była rzecz, którą można zaprogramować, jeśli tylko ma się odpowiednie narzędzia.


Wchodzimy więc w obszar oprogramowania życia, dyskusje, które nie są poprzedzone pytaniem: "A tak przy okazji, co sądzicie o takiej przyszłości? Czy chcecie być zwirtualizowani i zamienić swoje ciała w bio-komputery, czy może chcielibyście - już teraz przechowujemy dane w syntetycznym DNA. Może uda nam się wymyślić sposób na przechowywanie naszych danych w waszych ciałach. Być może będziemy mogli z tobą rezonować. Czy to brzmi dobrze? A może ci się to nie podoba, to przestaniemy."


To nie jest rozmowa, która się toczy, ponieważ pod pewnymi względami ludzie, z którymi się zetknęłam, a którzy są rzekomo etykami medycznymi, są najbardziej nieetycznymi ludźmi. I tak wszystko pędzi do przodu w ślad za naprawdę intensywnym rozwojem nanotechnologii i bio-komputerów, nie tylko dla ludzi, którzy mogą mieć bardzo poważną chorobę, ryzyko śmierci, że muszą spróbować eksperymentalnej procedury i którzy mają świadomą zgodę. Nie, ten pociąg odjeżdża ze stacji i pod wieloma względami myślę, że cyfrowa tożsamość - nie lubię używać słowa na "D"(digital) w odniesieniu do paszportu, ponieważ myślę, że ostatecznie ich celem jest posiadanie tych biosensorów, i że w rzeczywistości nie będzie tak, że w końcu będziemy poddawani na różne sposoby terapiom genowym, z którymi być może nie do końca się zgadzamy, program bioinżynierii na poziomie populacji.


A inżynieria, która będzie realizowana, będzie tak złożona, że będą ją śledzić w twojej elektronicznej dokumentacji medycznej, i to przyszło wraz z ustawą o przystępnej opiece (Affordable Care Act) i podręcznikiem ZICA, pomogło zapoczątkować przejście na cyfrową dokumentację medyczną. W większości, nikt nie zastanowiłby się dwa razy nad cyfrowym rejestrem zdrowia coś jak, „Och, to wydaje się bardzo wygodne”. Ale jeśli zrozumiesz, że ich celem ku transhumanistycznej przyszłości jest stopniowe genetycznego modyfikowania całych populacji, to potrzebują naprawdę dobrego systemu ewidencjonowania.


Któż wie, czy ten system będzie rzeczywiście działał? Ale te elektroniczne rejestry zdrowia będą, moim zdaniem, używane do śledzenia terapii genowych w czasie i u poszczególnych osób.


LW: Czyli do śledzenia aktualizacji oprogramowania u ludzi.


AM: Tak. Oraz kto co dostał.


LW: A więc transhumanizm oznacza zasadniczo usunięcie ludzkich elementów z życia, eliminację potrzeby, czego? - powiedz mi więcej o tym, co oznacza transhumanizm.


AM: Cóż, sięgając daleko wstecz, przynajmniej do lat 30-tych i 40-tych, na konferencjach Macy'ego, pojawia się idea cybernetyki. Wiele z cybernetycznych prac polegało na łączeniu ludzi i maszyn. Wiele technologii związanych z tą pracą faktycznie pochodziło z Sił Powietrznych, ponieważ jeśli wyobrazisz sobie pilota w kokpicie ich celem było stworzenie cię jako jedności z maszyną, której używasz, czyli z twoim samolotem, i często używając tego samolotu jako broni - systemu uzbrojenia.


Była to więc unifikacja tego, jak projektować i konstruować, aby stopić się z maszyną. Jednak mimo to, w końcu możesz wyjść z samolotu. Przez jakiś czas możesz mieć to spójne doświadczenie, ale musisz wysiąść z samolotu. A wiele z tych technologii jest opracowane z myślą o podwójnym zastosowaniu. Jak można być przeciwko tym bardzo wyrafinowanym protezom?


Jeśli ktoś straci kończynę, to masz te rozszerzenia. Masz rozruszniki serca. Masz te różne urządzenia medyczne, które są wplecione w twoje ciało, ale nikt nie powiedziałby: "Cóż, myślę, że to jest problem. Wolałbym, żeby ktoś miał skrócone życie i nie miał rozrusznika serca. Dlaczego się tym przejmujesz?"


Ale wiele z tych projektów badawczo -rozwojowych ma charakter militarny, a potem następuje zwrot w kierunku połączenia umysłu z maszyną, ponieważ tym właśnie jest internet bio-nanorzeczy, który łączy wasze myśli - słyszeliśmy to w niektórych filmach z Wielkiego Resetu. Oni mówią: "Och, będziemy znać twoje myśli." Sygnały elektryczne funkcji twojego mózgu będą rzutowane w przestrzeń, więc twój umysł może w tym momencie nie być nawet twoim własnym. Jeśli biokomputer jest w twoich komórkach i w twoim materiale genetycznym, na dalszym etapie, o tym mówią, to czy nadal masz autonomię bycia na tym świecie?


I znowu, wiedząc, że to nie tylko ludzie, to wszystkie istoty za które jesteśmy odpowiedzialni. W jednym z moich wykładów mówiłem o pszczołach, ponieważ pszczoły są kluczowe dla całego rolnictwa i zapylania, i że jesteśmy częścią tej sieci życia na tej planecie, którą dzielimy. A 5G, EMF, zabijają pszczoły. I wiele innych toksyn zabija populacje pszczół. Więc, oni już rozwijają pszczoły-roboty. Mówią: "Oh, będziemy mieć pszczoły-roboty." I mówią: "Cóż, moglibyśmy użyć technologii CRISPR," która jest technologią edytowania genów. "Może uda nam się sprawić, że pszczoły będą żyły we wszystkich truciznach. Czy to nie byłoby coś? Po prostu przeprojektujemy pszczoły, by mogły żyć w toksycznym środowisku."


I jest to coś, czego nauczyłam się wiele w ciągu ostatniego roku od Sayera Ji, Toma Cowana i innych osób zajmujących się teorią terenu, a mianowicie, że zawsze rozumieliśmy problemy związane z zanieczyszczeniem środowiska. Dla mnie jednak zrozumienie tego, w jaki sposób toksyczne środowisko wywołuje stres w funkcjonowaniu organizmu, stało się o wiele głębsze.


I to w Filadelfii, która jest środowiskiem miejskim, gdzie pierwsze rafinerie w kraju, bardzo ciężkie petrochemiczne, nie mają zamiaru faktycznie oczyścić środowiska, aby uczynić świat lepszym miejscem dla innych żywych istot. Ci, którzy są u władzy, woleliby raczej nadal zanieczyszczać środowisko, a potem przeprojektowywać nas i czerpać zyski z przeprojektowywania nas, abyśmy żyli w tych toksynach, jak pszczoły. Kiedy więc rozmawiamy, staram się mówić zarówno o tym, i o tym, że pracuję w ogrodzie. To moje drugie zajęcie, kiedy nie robię tego.


Decyzje, które dziś podejmujemy w sprawie tych interwencji, dotyczą całego życia na tej planecie, całego naturalnego życia, które możliwe iż nie chce być cybernetyczną istotą z bio-komputerem.


LW: Tak więc wybór, by nie być cybernetyczną istotą, zależy od naszego wyboru, by nie otrzymać kodu kreskowego. Czy to takie proste? Jeśli mamy zamiar przeciwstawić się utracie tego, co znaczy być człowiekiem, utracie tego, co znaczy być połączonym i potrzebnym, to chyba oznacza, że sprzeciwiamy się rezygnacji z kontroli nad naszym ciałem na najbardziej podstawowym poziomie.


AM: Tak. Myślę, że autonomia cielesna jest kluczowa. I znowu, powiem to jako osoba, która nie była w pełni zaznajomiona z tymi wszystkimi kwestiami przed pandemią. Nie wiesz, dopóki się nie dowiesz, potem wiesz lepiej i starasz się robić lepiej. Według mnie, decyzje, które podejmujemy, są dla nas samych, ale także, potencjalnie, wiele z nich dotyczy kontroli nad przyszłością reprodukcji wśród naturalnego życia. A więc te wybory, staram się przypominać ludziom, są dla tych, którzy się jeszcze nie narodzili. Bo jeśli dojdzie do punktu krytycznego, w którym naturalna reprodukcja nie będzie już opcją, wtedy wszystkie pokolenia, które przyjdą po nas, nie będą mogły dokonać już wyboru.


I to jest dość głębokie uczucie. Nigdy nie przypuszczałam, że będę przeżywać takie chwile. Ale myślę, że właśnie dlatego ważne jest, by z tym się zmierzyć. W tym momencie powiem również, że myślę, że jest coś energetycznego w tym, co się dzieje, i nie twierdzę, że wiem to wszystko.


Gdy zaczynałam, napisałam kilka rzeczy na początku, w marcu i kwietniu zeszłego roku, i ludzie, z którymi to rezonowało, byli holistami, jak uzdrowiciele, muzycy, ludzie wiary i artyści. To ci ludzie stworzyli połączenie. Myślę, że to był ten energetyczny sens. I wiem, że panuje wiele obaw, gniewu i frustracji, nawet w społecznościach, które próbują przedstawić tę alternatywną opcję. I myślę, że obawy o potencjalne efekty przenikające na ludzi, którzy nie dokonali wyboru interwencji medycznej, budzą wiele strachu.


I powiedziałbym, aby zmierzyć się z tym pomysłem umieszczenia nas w komputerze planetarnym, polegającym na tym, aby nas oznaczyć kodem kreskowym, wprowadzić nas do ich komputera planetarnego, by początkowo zarządzać naszymi ciałami i umysłami w ramach wpływu społecznego, transakcji finansowych, o których mogę mówić nieco później i robić te transhumanistyczne rzeczy, ale także aby zarządzać nieomal naszą energią wejściową i wyjściową jako elementem obliczeniowym, jako węzłem obliczeniowym w świecie, który właśnie zamienili w maszynę.


Właściwie musimy stać razem. Próbuję więc powiedzieć, jak możemy to osiągnąć nie spisuję nikogo na straty w tym momencie, w znacznej większości. Są ludzie, którym trudno byłoby zawrócić, ale myślę, że ten pomysł, że istnieje jakiś twardy podział na włączonych kontra wykluczonych moje odczucie, z mojego serca, jest takie, że musimy znaleźć sposoby na przerzucanie mostów i szukanie punktów łączących. Jeśli mówimy o tym jako o globalnym systemie komputerowym i kontroli ludzi, która idzie znacznie szerzej, włączając dzieci i inne istoty, to odwraca uwagę od głównego problemu.


Ta bezpośrednia kwestia zdrowotna, moim zdaniem, jest bardzo polaryzująca i będzie trudna do przełamania, i daje ludziom inny punkt odniesienia, aby się zjednoczyć.


I nawet energetycznie, myślę, że nawet ludzie, którzy dokonali wyboru, którego nie dokonalibyśmy ty czy ja, nadal nie są straceni. Nie czuję w moim sercu, że to jest coś, jednorazowego i że ci ludzie są po prostu straceni. Nie uważam, że to prawda i myślę, że powinniśmy być bardzo ostrożni w mówieniu o tym, ponieważ oni chcą nas podzielić, abyśmy nie mogli się zjednoczyć. Takie są moje odczucia w tej chwili.


LW: Masz rację. Jaki jest ten nowy system, który budujemy? Co nas pasjonuje? Pasjonuje nas ludzki rozkwit. Kiedy staje się to przeciwieństwem, ludzkiego rozkwitu, to edukowanie naszych dzieci w sposób wysokiej jakości, aby były myślącymi, kwitnącymi, odnoszącymi sukcesy istotami ludzkimi. bardzo różni się od programowania naszych dzieci dla zysku, tak myślę, słuchając twoich słów. Pytanie więc, do którego świata chcemy należeć. I wydaje się, że jak w przypadku większości globalnych problemów, trzeba wybrać sposób, który pozwoli nam mieć nowy system, inny system niż ten globalny problem pod ręką, i sprowadza się to do codziennych decyzji. Sprowadza się do tego, jak współdziałamy z innymi, jak angażujemy się w obowiązki obywatelskie, i to jest to, gdzie Stand for Health Freedom rzeczywiście wkracza, ponieważ naprawdę wierzymy, że to wciąż robi różnicę, czy zjednoczymy się w pewnych kwestiach, aby pokazać dokładnie, jak wielu ludzi troszczy się o przyszłość naszych dzieci i o naszą zdolność do decydowania o tym, jak kierujemy naszym życiem, gdzie idziemy, jak się poruszamy, i tak dalej.


Słuchając twoich słów, staram się to zrozumieć, i w pewnym stopniu jestem jeszcze zdezorientowana. Brzmi to prawie jak wtedy, gdy byliśmy dziećmi, gdy graliśmy w grę Sims, że tak naprawdę będziemy Simem. Czy więc będziemy kierować Simem w grze Sims? Czy ktoś inny będzie nami kierował? Czy tak to wygląda?


AM: Grywalizacja jest ogromnym elementem tego wszystkiego. Wspomniałaś, że jesteś w Indianapolis. Mimo, że jest tam również Eli Lilly, skupiłam się na Indianapolis ze względu na Fundację Lumina, a Fundacja Lumina skupia się na zarządzaniu kapitałem ludzkim. Zatem drugi kluczowy element poza transhumanizmem, to terapie genowe, przyznam, że mój przyjaciel, który jest nauczycielem [Michael Cain], polecił mi książkę One Perfect Day, z lat 70-tych, Iry Levina, który napisał Dziecko Rosemary i Głos z Brazylii, i inne rzeczy.


Bardzo przekonywująca książka o obowiązkowych terapiach genowych i zastrzykach oraz o globalnym systemie technokratycznym z lat 70-tych. To bardzo przekonująca książka i polecam by się jej przyjrzeć. Od dawna istnieją idee tego technokratycznego systemu kontroli, cybernetyki. Możesz wyczuć, co to oznacza. Jest to nawet oparte na innej książce Jewgienija Zamyatina z lat 20-tych, zatytułowanej "My", która mówi o byciu numerem, życiu jako numer, bez własnej woli, podporządkowaniu się regułom. Sądzę, że niektórzy ludzie mogą powiedzieć: "Cóż, jestem dość prostolinijny. Nie pakuję się w żadne kłopoty. Dlaczego miałbym się przejmować, że to się stanie?".


Ostatecznie są to systemy władzy i dominacji. I mogą one tworzyć arbitralne zasady, które mogą być sprzeczne z twoimi podstawowymi wartościami dotyczącymi tego, kim jesteś jako istota. Mogą one nie być logiczne i mogą nie mieć sensu. Zatem kiedy zostaniemy umieszczeni w systemie, który jest prawie jak cyfrowy panoptykon, jak się w nim odnajdziemy? Wówczas będzie się nas zmuszać. Oni będą wiedzieć, a potencjalnie nawet znać twoje myśli, niepoprawne myśli.


Kiedy prezentowane są stanowiska, które są po prostu sprzeczne z twoimi podstawowymi zasadami moralnymi, z każdym skrawkiem twojej moralnej struktury świadomości, twojego sumienia, jest to prawdziwy powód do niepokoju. I myślę, że to jest coś, co widzieliśmy w ciągu ostatniego roku, że zasady się zmieniają. Wydają się arbitralne, wydają się bezsensowne. Jeśli zakwestionujesz zasady, grożą ci drakońskie konsekwencje.


Przyglądałam się Bluffdale, które jest gigantycznym centrum danych NSA w Salt Lake City. Przechowuje ono dane o każdej osobie z okresu stu lat. I oni powiedzieliby: „Och, nigdy nie wejdziemy w te dane, chyba że pojawi się podejrzenie, wtedy dostaniemy nakaz FISA i sądowy, i wejdziemy i wyciągniemy twoje dane”, twoje stuletnie dane. Pomyślałam, co by się stało, gdybyś zrobił coś, na przykład spotkanie w grupie 20 osób, co dziesięć lat temu nigdy nie wzbudziłoby niepokoju? Niestety, twój profil cyfrowy mówi, że jesteś osobą, która robiła rzeczy, które teraz są uważane za nielegalne. Dlatego stajesz się podejrzany. Nawet jeśli nie stanowiło to problemu, kiedy je robiłeś, ale teraz, od tego czasu, widzimy, że problem istnieje.


W większości przypadków ludzie nie wyobrażają sobie, że ich cyfrowe profile, dane [DOS], które tworzą w swoich internetowych śladach, będą przechowywane przy autostradzie w Salt Lake City w stanie Utah, ale tak jest. Musimy więc myśleć o tym nie tylko dla siebie, ale i dla naszych dzieci, ponieważ większość ich szkół korzysta teraz z Google Classroom. Ten granularny, drobiazgowy poziom danych, ten cyfrowy bliźniak jest budowany w trakcie naszej rozmowy, a następnie jak zostanie wykorzystany.


Czy sądzimy, że mają oni na uwadze nasz najlepszy interes? Nie wydaje mi się. Ale zboczyłam z tematu. Miałam mówić o grywalizacji, o awatarach.


Cyfrowa bliźniak jest olbrzymim tego elementem. Jeśli spojrzysz na Nippon Telegraph and Telephone, 6G, mają cały artykuł na temat twinningu cyfrowego. Jest coś, co nazywa się Ready Player Me. Właściwie, książka, Ready Player One. To taka książka dla nastolatków, jej autor jest z Austin. Oni chcą żyć w wirtualnym świecie. Żyjesz w zdewastowanym środowisku w maleńkim, metalowym, piętrowym kontenerowym domku. A potem idziesz do szkoły w wirtualnym świecie. I to jest dosłownie to, co oni planują.


Ludzie mogą wejść na mój kanał na YouTube, Alison McDowell na YouTube, mam tam pięciominutowy filmik o programie w Dallas, w którym dosłownie chodzisz do szkoły jako awatar, i to jest gra wideo. Nazywają to hybrydowym modelem szkoły. Tak więc, to kawałek po kawałku, wypływa.


LW: Czy zatem intencją tej szkoły jest w ogóle wzbogacenie dziecięcego umysłu?


AM: To szaleństwo, ponieważ dziecko jest faktycznie śledzone przez unoszące się oko robota – awatar. Ten awatar obserwuje wirtualny świat szkolnej gry, jak świat Simsów, i tam jest ta unosząca się rzecz oko-robota śledzące ich dookoła. Chodzi więc o to, by wpoić dzieciom, że są pod nadzorem, że zawsze są obserwowane.

Więc ci inwestorzy społeczni, do których należą Goldman Sachs, JPMorgan Chase, UBS Bank, Watykan, Softbank - wszyscy z nich - zaczną obstawiać zakłady na to, jak będziesz się zachowywał w tym nowym wirtualnym świecie, który budują. Zasadniczo, oni zakładają, że nie będziesz mógł już wykonywać prawdziwej pracy.


Jeśli chcesz otrzymać zasiłek, jeśli potrzebujesz wyżywienia lub schronienia, damy ci listę kontrolną wszystkich rzeczy, które musisz zrobić, aby się samodoskonalić. Niezależnie od tego, czy jest to zachowanie zdrowotne, czy zachowanie związane ze zdrowiem psychicznym, leczeniem uzależnień, treningiem, musisz potwierdzić wykonanie, że przeszedłeś swoją liczbę kroków, że zjadłeś jarmuż, medytowałeś, zdobyłeś odznakę umiejętności, zademonstrowałeś właściwy sposób myślenia, że jesteś wystarczająco odporny. I będziemy wiedzieć, ponieważ teraz mamy technologię ubieralną.


Mamy opaski Fitbit, i mamy inteligentne buty, inteligentne koszule, opaski monitorujące fale mózgowe. I będziemy wiedzieć, czy to zrobiłeś, ponieważ automatycznie zostanie to sprawdzone online, czy jesteś na swojej ścieżce.


I teraz, to nowe więzienie będzie prowadzone przez pracowników socjalnych, nauczycieli i pracowników służby zdrowia. Nie żeby tego chcieli. Żaden z nich nie zgłosiłby się do tej pracy, gdyby wiedział, że to jest taka praca. Ale do tego właśnie to zmierza.


Kim są monitorujący? Czy zrobiłeś wszystko, co trzeba? Sprawdzę na tablicy rozdzielczej. I o to chodzi w telezdrowiu, i o to chodzi w EdTech, i to nadejdzie, jeśli się nie sprzeciwimy.


I powiedziałbym, że gdyby ludzie zrozumieli, że przyszłość to twoje dziecko jako postać z kreskówki, śledzone przez gałkę oczną robota, każdy powiedziałby: "Nie, dziękuję". Może nie kocham wszystkich moich nauczycieli, ale i tak zdecydowanie wolę ludzkiego nauczyciela, z którym mogę się spierać o ocenę, niż algorytm i robotyczną gałkę oczną." Ale ludzie nie mogą sobie nawet wyobrazić, że taka jest przyszłość, która ich czeka.


Więc program ścieżek jest częścią tego. Technologia ubieralna też jest tego częścią. Istnieje również potrzeba śledzenia umiejętności ludzi w nauce online. Więc nigdy nie skończysz ze szkołą. Stale uzupełniasz punkty umiejętności. AI przydzieli cię do zadania. Wejdziesz na platformę internetową i spróbujesz ubiegać się o pracę. Niektóre z tych prac mogą odbywać się na ekranie, ale coraz powszechniej rozwija się coś, co nazywa się Haptic Robotics. Przypomina to konsole do gier - kontrolery ręczne i rzeczywistość rozszerzoną, gdzie możesz siedzieć w swojej szafie, prawdopodobnie masz malutki pokój, i obsługiwać fabrykę, urządzenie na drugim końcu świata.


I będziesz konkurował z ludźmi z czterech lub pięciu różnych krajów o najniższą płacę za wykonanie tej pracy, przez tydzień, na mikro-kontrakt. I właśnie po to jest blockchain. System blockchain ma za zadanie śledzić twoje umiejętności, śledzić globalne płatności, śledzić twój wpływ.


I znowu, czy uda im się to wszystko uruchomić?


Lumina jest w tym kluczową częścią. Lumina jest niezbędna w procesie uwierzytelniania blockchain. Umiejętności, to wszystko jest wokół pracy przyszłości z Marco Foundation, jak Reskill USA.

To wszystko to rozwijanie umiejętności. Ponieważ już nigdy nie będziesz miał dyplomu. Tylko kolejne potwierdzenie zgodności.


Nie chcemy tego dla naszych dzieci. I chciałabym powiedzieć, że nie jestem nacjonalistką, ale potrzebujemy globalnej kampanii solidarności, powiedziałabym, walecznych mam przeciwko sztucznej inteligencji. Ponieważ nie powinniśmy pozwolić, by dzieci z Indianapolis konkurowały z dziećmi z Polski, Filipin i Boa Vista w Brazylii, by wykonywały pracę na akord i siedziały w szafie, ponieważ ich inteligentna toaleta mówi, że nie wolno im wychodzić na zewnątrz, bo ich biosensor się zepsuł, więc utknęły w szafie, wykonując program robota haptycznego. Tak nie powinno to wyglądać. Nie wyobrażam sobie nawet, że mogą to osiągnąć, ale to, co zrobili w ciągu ostatniego roku, wciąż jest dla mnie zdumiewające, że tak wiele uszło im na sucho.


LW: Czy jest jeszcze czas na wycofanie się? Wiemy, że istnieje ogromna ilość przechwytywanych danych. Widzieliśmy to z Facebookiem, interfejsami Google i jak mówisz, nasze dzieci są w Google Classroom. Wow. Przechwycono mnóstwo danych analitycznych na temat tego, jak dzieci myślą, o czym rozmawiają, co mówią, jak odpowiadają na pytania i jak reagują w tych wirtualnych środowiskach. Czy jest jeszcze czas, by wypisać się lub sprzeciwić, czy dane już tam są?


AM: Cóż, to jest tak, że oni tworzą problem, aby sprzedać ci rozwiązanie. Powiedzą więc: "Czy chcesz, by Facebook był właścicielem twoich danych? Czy chcesz Google?" To straszne. Dlaczego nie posiadasz swoich danych?" Możesz być właścicielem swoich danych, stając się towarem na blockchain. I wówczas wszystkie dane przyrastają od okresu przed narodzinami, ponieważ śledzą nawet opiekę prenatalną.


Jest to ogromne, jeśli chodzi o kontrolę reprodukcji, pilotażowo odbywa się to na Globalnym Południu. Pierwsze dziecko urodziło się na blockchainie w Tanzanii w 2018 roku. Tak więc, matka otrzymała numer I.D., nienarodzone dziecko otrzymało numer I.D., dostawcy usług opieki zdrowotnej. Matkę śledzono pod kątem przestrzegania przez nią programu prenatalnego.


LW: Czy wiemy, że otrzymujemy numer I.D.? Wiedzielibyśmy o tym, prawda? Gdy otrzymujemy numer I.D.?


AM: Chodzi o to, że nie wiem, czy ludzie by o tym wiedzieli. W Chula Vista w Kalifornii, która jest przedmieściem San Diego, dzieci miały utworzone rejestry zdrowia blockchain, aby uzyskać dostęp do osobistej, bezpośredniej edukacji, testów COVID. Kahala Biosciences korzystała z platformy Adiona, jako platformy elektronicznego rejestru zdrowia blockchain, z tymi dziećmi. Czy rodzice, którym powiedziano, że muszą wykonać testy, aby zapewnić swoim dzieciom dostęp do nauczania bezposredniego, zostali poinformowani o konsekwencjach tożsamości opartej na blockchain? Wątpię, żeby tak było. Czy kobieta, która otrzymywała opiekę prenatalną w szpitalu w Tanzanii, wiedziała, co oznacza cyfrowa tożsamość? Prawdopodobnie nie.


W środę robię podcast z moim przyjacielem o Cardano, systemie blockchain, platformie kryptowalutowej, która umieszcza pięć milionów etiopskich dzieci, uczniów i nauczycieli na blockchainie, w Etiopii. Jest to największy pilotaż systemu blockchain. To jest w edukacji.


Staram się jednak powiedzieć, że przed COVID, moje założenia były takie, że to, co nadejdzie, przyjdzie poprzez edukację. Powiedzieliby: "Oto twój transkrypt nauczania. Jeśli chcesz odbyć wczesną naukę w college'u, podwójną rejestrację w college'u społecznym, damy ci zapis blockchain." I to wychodziło z MIT. To niewielka część ludzi na świecie, dzieci, które są teraz w szkole średniej.


Potrzebowali całego świata, wszystkiego, łącznie z zachowaniem prenatalnym. Jeśli więc przedstawisz to jako globalny kryzys zdrowotny i będziesz mógł zmusić ludzi pod groźbą zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego do posiadania Blockchain, przez każdego. Wtedy właśnie przechwyciłeś wszystkich za jednym zamachem.


Ale to nie znaczy, że edukacyjne pilotaże blockchain się zatrzymały. Po prostu je połączą. Więc, "O, tutaj masz rejestr medyczny. Zharmonizujemy go z edukacyjnym, talonami żywnościowymi i bonami mieszkaniowymi." I oni po prostu zharmonizują je razem, ponieważ rozwijają wspólne standardy danych. Zajmuje się tym World Wide Web Consortium.


Więc myślę, że to, co musimy zrobić, to powiedzieć: "Nie damy się związać blockchain-em"


Po pierwsze, musimy edukować ludzi, co jest bardzo trudne, ponieważ w tym momencie kryptowaluta jest postrzegana jako okazja do gorączki złota. Ludziom wmawia się, że kryptowaluta blockchain to wyzwolenie. Jest wręcz przeciwnie. Wpadają w to bez zrozumienia inteligentnych kontraktów, sieci przestrzennej, inteligentnych miast, panoptykonu - wpadną w zasadzkę, gdyż będą jak: "Sądziłem, że blockchain jest rozwiązaniem dla mojego wyzwolenia. A nie jest?" A ja na to: "Nie, nie jest."


LW: Skąd wiesz, że uczestniczysz w blockchain?


AM: To jest dobre pytanie. Niekoniecznie będziesz wiedzieć.


LW: Czy jest to karta kredytowa, którą zakładam? Czy rejestracja w programie paszportu szczepionkowego?


AM: Myślę, że systemy paszportowe będą punktem wejścia. Najbardziej zależy im na tym, aby połączyć z nimi twoje dane biometryczne. Nie musi to być nawet bardzo, bardzo rozwinięte. W Austin, kilka lat temu, Bloomberg Philanthropies i Fundacja Roberta Wooda Johnsona połączyły siły, aby przeprowadzić pilotażowy projekt z bezdomnymi w Austin i umieścić ich na blockchainie. Powiedzieli, że to na potrzeby ich dokumentacji medycznej. Otrzymali laminowaną kartę z kodem QR, który reprezentował ich tożsamość


LW: Więc to kwestia tożsamości? Czyli jakby ktoś próbował przechwycić naszą tożsamość w scentralizowanym miejscu, aby przechowywać dane o naszych osobistych informacjach.


AM: Łącząc twoje dane biometryczne, jak skan twarzy.  Wierzę, że platforma Cardano, jest nazywana Atala PRISM. Pryzmat, nie więzienie. Ale to może być więzienie.


LW: To byłoby oczywiste. To byłoby dla nas wystarczająco oczywiste.


AM: Wydaje mi się, że w Tanzanii i chyba w Kenii podłączają to poprzez umowy telekomunikacyjne. To była twoja umowa na telefon komórkowy, dzięki której rozszerzyli dostęp do telefonu komórkowego - to było jak sieć mesh, ponieważ nie mają takiego samego poziomu infrastruktury. Więc to była nowa, innowacyjna sieć, mogąca uzyskać dalszy zasięg dostępu telekomunikacyjnego do bardziej odległych, wiejskich obszarów. Podpisując umowę, rejestrowałeś swoją tożsamość cyfrową i mówiono: "Masz, uśmiechnij się do selfie". Wtedy przechwycono by informacje związane z rozpoznawaniem twarzy.


LW: Tak jak CLEAR I.D. na lotnisku - kiedy jesteś na lotnisku w dzisiejszych czasach, widzisz CLEAR I.D., i oni mogą zeskanować twoje oczy, i możesz ominąć ochronę.


AM: Dokładnie. Także IDEMIA, która jest częścią dostępu na lotnisko. Wiem, że na lotniskach, na których ostatnio byłam, wszystkie kioski zostały zmienione na IDEMIA. Mają siedzibę we Francji, ale ponownie są powiązani z cyfrowymi firmami twinningowymi.


Czuję więc, że częścią tego jest edukacja, ponieważ ludzie nawet nie wiedzą, czego nie wiedzą, albo rozumieją połowę historii. A czasami zrozumienie tylko połowy historii, jak w przypadku blockchain, jest bardziej niebezpieczne niż faktyczne niewiedzenie niczego, ponieważ nie operujesz na pełnym obrazie.


Istnieje również energetyczny i duchowy aspekt niektórych z tych rzeczy. Poza faktem, że być może ci ludzie całkowicie przekroczyli swoje możliwości, że grają na zwłokę, że blefują, że nie mają zdolności do wdrożenia wszystkich tych rzeczy, o których mówią, być może nie mają mocy, aby faktycznie uruchomić wszystkie te blockchainy, ponieważ jest to niewiarygodnie energochłonne. Może satelity tak naprawdę nie będą działać. Wiele z tych rozwiązań jest dość kiepskie. Excelsior Pass jest kiepski, lecz myślę, że część z tego, może być kiepskimi pilotażami, by powiedzieć: "Oh, potrzebujemy narodowego systemu tożsamości. Excelsior Pass nie działa na Florydzie, więc potrzebujemy narodowego systemu."


Ale są rzeczy, które dzieją się poza światem materialnym. Nie wiem. I może to zabrzmi trochę ckliwie, ale nie sądzę, żeby to miało się tak skończyć. Nie sądzę, że ma się to skończyć z pszczołami na blockchainie i z nami na blockchainie, i śledzeniem przetrwalników pleśni na blockchainie. Nie sądzę, że tak to właśnie wygląda.


Ale ci z nas, którzy to rozpoznają, muszą to odrzucić i powiedzieć "nie". I myślę, że moim głównym stanowiskiem jest odrzucenie tego, rozumiejąc, że nasza walka o wolność jest związana z długotrwałymi systemami dominacji, szczególnie w Stanach Zjednoczonych, które są powiązane zarówno z historią zniewolenia, jak i historią wywłaszczenia rdzennej ludności. Zatem, istnieje ważniejsze rozliczenie, gdy walczymy o to, czego chcemy dla przyszłości naszych dzieci, nienarodzonych i innych istot, i jest to dziedzictwo, którym jeszcze się nie zajęliśmy.


I nie mówię, że musimy się z tym uporać na poziomie zewnętrznym, lecz na poziomie duchowym. Tak naprawdę musimy poskładać te kawałki w całość.


Jest pewna linia przewodnia tego, jak się tu znaleźliśmy, a było nią to, że niektórzy ludzie są bardziej jednorazowego użytku niż inni. A teraz, w świecie robotów, w świecie transhumanizmu, prawie wszyscy jesteśmy jednorazowego użytku, z wyjątkiem Michaela Bloomberga i Billa Gatesa, i ich analityków danych oraz ich robotów.


LW: Kiedy mówisz oni, to o kim myślisz?


AM: Mówiąc oni, powiedziałabym, spójrz na Impact Management Project. Wystarczy wejść na stronę internetową. Wszystko to jest związane z Celami Zrównoważonego Rozwoju ONZ, które brzmią świetnie, dopóki nie zrozumiesz, że tak naprawdę są one prowadzone przez panoptykon. Chodzi o uwięzienie życia na planecie, żeby gromadzić dane, uruchamiać sieci czujników i te transakcje finansowania wpływu. Chodzi o 2000 największych posiadaczy aktywów na świecie.


Nawet wielu z nas jest pośrednio powiązanych, jeśli masz fundusz emerytalny. Będą inwestować w obligacje kapitału ludzkiego, które wprowadzają ludzi na ścieżki odnowy biologicznej, zmuszają ich do chodzenia na spacer, liczenia kroków i prowadzenia treningów higieny psychicznej.


Dlatego wszyscy musimy powiedzieć: „Nie, nie robimy tego”. Sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana niż po prostu - czy ta firma stosuje dobre praktyki środowiskowe lub nie korzysta z pracy niewolniczej? To będzie o wiele bardziej skomplikowane. I wiele z tego jest opakowane w bardzo postępowy, pięknie brzmiący język.


LW: Wow. To bardzo dużo. Moglibyśmy słuchać i przeżuwać to godzinami i godzinami, dniami i dniami, i prawdopodobnie nadal nie w pełni zrozumieć wszystko, co może wyniknąć z systemów, takich jak te programy typu paszporty zdrowotne, i do czego to otwiera drzwi.


AM: Cyfrowa tożsamość.


LW: Cyfrowa tożsamość, zgadza się. To jest podsumowanie tego wszystkiego. Cyfrowa tożsamość pozbawia nas wolności, pozwala na dominację, a więc jedyną decyzją, jaką musimy podjąć, jest to, czy chcemy podpisać się pod całkowitą dominacją, pod bliźniactwem, pod czymś poza naszą kontrolą, podpisać się pod działaniami, wciągającymi nas samych i nasze przyszłe pokolenia w sprawy, które są daleko poza naszą kontrolą, czy też wolność która jest po drugiej stronie. I myślę, że wolność stała się słowem, które brzmi tanio lub egoistycznie, ale kiedy porównamy ją z tym, co może być w alternatywnej rzeczywistości, przypomina nam, że warto o nią walczyć. Bardzo ci dziękuję za to, że jasno to przedstawiłaś.


AM: Powiedziałabym by być w dobrym relacjach. Dla mnie to jest właśnie to, ponieważ myślę, że w pewnym sensie, to nasze wzajemne powiązania są naprawdę ważne zarówno autonomia, jak i wzajemne powiązania oraz wzajemne zobowiązania, które mamy. Czy chcemy pozwolić, aby ta piękna planeta została przekształcona w komputer? Czy też chcemy walczyć o coś, co jest czymś bardziej duchowym? Niezależnie od tego, jaka jest wasza praktyka wiary, czy jesteśmy czymś, co można zredukować do komputera, czy nie? Wiedząc, że ludzie, którzy obsługują komputery są ludźmi, którzy tak naprawdę są drapieżnikami. Jest to system drapieżcy, który jest zmilitaryzowany, oparty na długu i transhumanizmie.


A my jesteśmy silni. Jesteśmy niewiarygodnie potężni w tym wszystkim. Nie powinniśmy tego nie doceniać, szczególnie jeśli działamy z poziomu miłości. Na tym poziomie strachu i gniewu trudno jest się tam dostać, ale myślę, że działanie z poziomu miłości i połączenia będzie naprawdę kluczowe.


LW: To jest wspaniałe. Wzajemne powiązania i docenianie tego oraz świętych relacji, jak na przykład relacji między rodzicami a dziećmi, jest tym, na czym się szczególnie opieramy w Stand for Health Freedom. Uważamy to za święte relacje, szczególnie relacje rodzic/dziecko, relacje między tobą a twoim Bogiem, uważamy to za święte, relacje między tobą a twoim własnym ciałem. Uznajemy to za święte tutaj, w Stand for Health Freedom. I dlatego te wzajemne powiązania są niezwykle ważne, gdy idziemy naprzód.


I jak powiedziała Alison, czy chcemy być zredukowani do komputera? Czy chcemy, aby nasze istnienie i nasza planeta zostały zredukowane do czegoś, co jest systemem komputerowym?


Tak więc, proszę, weźcie sobie do serca i pamiętajcie, że kiedy słyszycie tego typu rzeczy, jak powiedziała Alison, jesteśmy potężni. Są rzeczy, które możemy zrobić. W tym momencie jesteśmy rosnącym blokiem wyborczym, liczącym ponad ćwierć miliona osób, ze Stand for Health Freedom.


Możesz dołączyć, a także możesz podjąć działania, jeśli już dołączyłeś do tego rosnącego bloku wyborczego, więc możesz powiedzieć "nie" tym cyfrowym tożsamościom dla programów typu paszporty szczepionkowe.


Dziękuję bardzo wszystkim za przyłączenie się do nas dzisiaj i pamiętajcie, aby podzielić się tym z przyjaciółmi.


Udostępnij ten artykuł

Nawigacja po wpisach

Leave a Reply

Skomentuj jako pierwszy(a)

Bal maskujący tchórzostwo

Jak strach przed przyznaniem się do błędu zaufania chińskiej propagandzie o koronawirusie wpędz...

Polski projekt genowy wycofuje się z chińskiej technologii z powodu obaw o dane

Finansowany przez Unię Europejską projekt budowy genomicznej mapy Polski planuje zrezygnować z ...

Niebezpieczne zanieczyszczenia w maskach zalecanych przez Radę Federalną.

W specjalnym laboratorium zleconym przez magazyn konsumencki K-Tipp stwierdzono, że maski higie...

Jak pandemia zmieniła normy nauki

Decyzje wypowiadane w imię nauki stały się rozstrzygającymi o życiu, śmierci i podstawowych wol...

Artykuł WELT: Corona prawdopodobnie nie jest przyczyną w 80% zgonów

Najnowsze obliczenia naukowca medycznego Bertrama Häusslera z Instytutu IGES w Berlinie dowodzą...

Przegląd wieści 24.08.2021

Bourla powiedział Fox News we wtorek, że firma nie traktuje priorytetowo marketingu szczepionek...

Najnowsze posty

Tags

Podążaj za nami