Strategia testowa dla stałego zamknięcia

Instytut Roberta Kocha stworzył strategię dzięki której można w nieskończoność podtrzymywać parametr częstości zakażeń uzasadniający zamknięcie.


Informuje o tym prof. dr Hans-Jürgen Bandelt, były profesor matematyki na Uniwersytecie w Hamburgu w latach 1990-2017 w swojej analizie pt. „Nowa strategia testowa dla stałego zamknięcia - analiza matematyczna i ocena”


Według profesora szybkie testy antygenowe są wykorzystywane do zawyżania wyników testu PCR. Negatywne testy na przeciwciała są odrzucane, pozytywne są dodawane do PCR - a odsetek pozytywnych wyników PCR wzrasta.



Od 2 listopada testy antygenowe są w Niemczech coraz częściej stosowane jako ukierunkowane testy wstępne: Jedynie wynik pozytywny musi być "potwierdzony" przez kolejny test PCR. Poprzez badanie (antygen i PCR) znacznie większej grupy osób niż wykazuje RKI, bezwzględna liczba przypadków, a tym samym wartości zapadalności są sztucznie zawyżone. Odniesieniem dla wskaźników pozytywnych wyników PCR pozostaje jedynie niewielka liczba testów PCR, co w skrajny sposób fałszuje wskaźniki.


Do października niemiecki Instytut Roberta Kocha (RKI) z powodzeniem utrzymywał dodatnie wyniki testów PCR na możliwie wysokim poziomie dzięki ukierunkowanym badaniom lub zwiększał je nieco wbrew tendencjom. Zgodnie z dewizą: testuj zawsze tam, gdzie szansa na znalezienie kolejnych pozytywnych przypadków jest największa - według oficjalnego żargonu: "przerywanie łańcuchów infekcji".


RKI z powodzeniem unikał i nadal unika reprezentatywnych badań, dzięki czemu można wciąż na nowo przywoływać mit o liczbie niezgłoszonych przypadków. Odpowiednie badanie ujawniłoby, że reprezentatywne wskaźniki pozytywnych wyników PCR są (prawie) o rząd wielkości niższe niż wskaźniki zgłaszane co tydzień. Jednak wiele dużych i małych badań kohortowych (podróżni wracający do domu, studenci. nauczyciele, itp.) ujawniło ten problem.


Skupienie się przez RKI wyłącznie na maksymalizacji bezwzględnej liczby zachorowań jest celowe, ponieważ w przeciwnym razie nie byłoby możliwe przekroczenie wartości 50 lub nawet 100 zachorowań w Niemczech podczas fali infekcji. Już pod koniec października należało się spodziewać, że bezwzględna liczba przypadków oraz odsetek pozytywnych wyników PCR przekroczy szczyt fali jesiennej w dniu 1 listopada lub wkrótce potem.


W górę zawsze, w dół nigdy - więc strategia testowania musiała zostać zmieniona. Pozornie, od tej pory, badania miały być oparte na objawach, łącznie z badaniem przeciwciał. Jedynie dodatni wynik testu na obecność antygenu musi zostać zgłoszony do właściwego organu służby zdrowia, który następnie zleca przeprowadzenie testu PCR.


Pozytywny wynik testu na obecność antygenów nie jest oczywiście objawem, jeśli badana osoba jest poza tym zdrowa i uważna: zakażenie koronawirusem w większości przypadków nie prowadzi do choroby. Zatem RKI oznacza tak naprawdę "sporadyczne przypadki". Tak samo jak wcześniejsze testy, przynajmniej w przeważającej części.


Nieefektywne badania masowe mają być prowadzone przez podwykonawcę "test antygenowy". Jest to o wiele tańsze i szybsze rozwiązanie. Tylko, że RKI nie jest zainteresowany testami na antygeny: dane o testach nie są zbierane - inaczej niż w Szwajcarii. W rezultacie dokładniejsze testy PCR, które okazują się pozytywne z tendencją około 80 %, jeśli test na antygen był pozytywny, zostawiają ślad w danych, nakładający się na ślad epidemii, a tym samym częściowo go zamazują.


RKI pośrednio przyznaje się nawet do oszustwa w zastrzeżeniu:

"Ponadto, w niektórych warunkach wprowadzono testy antygenowe w punktach opieki (AG-POCT). Może to spowodować, że populacja badanych osób będzie inna niż w poprzednich tygodniach, a zatem pozytywne wskaźniki z poprzednich tygodni mogą nie być bezpośrednio porównywalne z pozytywnymi wskaźnikami z tygodnia 46 i następnych" (https://www.rki.de/DE/Content/InfAZ/N/Neuartiges_Coronavirus/Situationsberichte/Dez_2020/2020-12-16-de.pdf?__blob=publicationFile).

Gwiazdka, którą RKI następnie dołącza do numeru tygodnia kalendarzowego w swoich tabelach przypomina o częściowym zafałszowaniu danych wymienionych w tym tygodniu.


W Niemczech testy na obecność przeciwciał  są już masowo stosowane jako obowiązkowy test w celu stworzenia praw dostępu, np. w przypadku wizyt w szpitalach i domach opieki lub u niezależnych usługodawców, na przykład w stylu Sebastiana Kurza: w Austrii tylko ci, którzy mogą wykazać się negatywnym wynikiem testu na obecność przeciwciał antygenowych, powinni mieć możliwość pójścia do fryzjera.

Być może w niedalekiej przyszłości nieprzetestowanym ludziom będzie się nakazywać przed supermarketami, podobnie jak psom, że " muszą pozostać na zewnątrz". Przy takich działaniach prewencyjnych tygodniowa ilość badań wstępnych mogłaby wzrosnąć do ponad 20 milionów testów antygenowych, co stanowi ponad dziesięciokrotny wzrost w porównaniu ze strategią badań opartą wyłącznie na PCR.


Wnioski:


Niejawna ilość testów antygenowych ostatecznie skutecznie wyławia potencjalnie PCR-pozytywne osoby, fałszując w ten sposób wskaźniki PCR-pozytywności w górę poprzez sztucznie zmniejszone odniesienie do samych testów PCR. Brakuje ku temu jakichkolwiek podstaw naukowych. Odsetek fałszywych wyników pozytywnych jest również znacznie zwiększony, ponieważ w porównaniu z poprzednią strategią testowania, znacznie większa populacja badanych jest przechwytywana. Środki polityczne podjęte w oparciu o zgłoszone wyniki badań PCR są zatem arbitralnymi i bezprawnymi aktami administracyjnymi, które pod pretekstem ochrony ludności naruszają ustawę zasadniczą i konstytucję.


źródła:

https://tkp.at/2021/02/06/die-neue-teststrategie-fuer-den-dauerlockdown-eine-mathematische-analyse-und-bewertung/

https://www.stuttgarter-zeitung.de/inhalt.coronavirus-in-deutschland-virologe-streeck-inzidenzwert-vermittelt-voellig-falsches-bild.7bfadc7f-2e83-475a-8d50-f855473706bb.html

https://corona-transition.org/schlaumeierei-mit-den-schnelltests-werden-die-ergebnisse-des-pcr-tests-nach

Udostępnij ten artykuł

Nawigacja po wpisach

Zostaw komentarz:

Skomentuj jako pierwszy(a)

Alarmujące badanie - Globalne ocieplenie przez turbiny wiatrowe?

Duże farmy wiatrowe spowalniają wilgotne prądy powietrza, które docierają do Niemiec z północne...

Zarzuty karne przeciwko Ursuli von der Leyen

Hiszpańskie stowarzyszenie praw człowieka "Liberum" złożyło w Brukseli skargi na przewodniczącą...

Kilka uwag na temat sztucznej modyfikacji pogody

Każdego roku coraz większe środki badawcze przeznacza się na sztuczną modyfikację pogody, w cel...

Zasiewanie chmur zyskuje na popularności podczas suszy w Górach Skalistych

Technika, dzięki której chmury wytwarzają więcej śniegu, jest coraz częściej stosowana, poniewa...

Sędzia z Florencji demontuje orzeczenia TK dotyczące obowiązku szczepień

W ostatnim postanowieniu sędzia drugiej sekcji cywilnej Sądu we Florencji, Susanna Zanda, zdemo...

Pandemia Jatrogenii: Pierwsza fala efektów...

Włoska Agencja ds Leków zakazała jednostkom administracyjnym w poszczególnych włoskich prowincj...

Korupcja - sytuacja kryzysowa o zasięgu międzynarodowym

Wolfgang Wodarg: Społeczność jest tym silniejsza i bardziej odporna, im bardziej jej członkowie...

Terminologia, której używamy w odniesieniu do leków, może być myląca

"Skuteczność i bezpieczeństwo" oraz "korzyści i ryzyko" związane z lekami to pojęcia wprowadzaj...

Pandemia jatrogenii: Włoskie protokoły...

Wciąż pojawiają się nowe szczegóły dotyczące śledztwa w Bergamo. Włosi zaczynają coraz bardziej...

Twierdzenie, że nie ma skutków ubocznych - to była przesada...

"To była przesada" takich słów użył Karl Lauterbach - niemiecki minister zdrowia, w poniedziałk...

Najnowsze posty

Tags

Podążaj za nami