Prezes Duńskiego Towarzystwa Pediatrycznego: "Brakuje nam wiedzy, by szczepić 12-15-latków"

Duński Urząd Zdrowia i Duńskie Towarzystwo Pediatryczne nie są zgodne co do zaleceń dotyczących szczepionek dla dzieci w wieku 12-15 lat. Stowarzyszenie nie zaleca szczepionki dla tej grupy, podkreśla jego przewodniczący.

 

Jak dotąd szczepionkę przeciwko koronawirusowi oferuje się jedynie obywatelom do 16 roku życia. Jednak ta sytuacja się wkrótce zmieni.

 

Jest to jasne po czwartkowej konferencji prasowej z udziałem Sørena Brostrøma, dyrektora Duńskiego Narodowego Zarządu Zdrowia, i Klausa Birkelunda Johansena, prezesa Duńskiego Towarzystwa Pediatrycznego.

 

Søren Brostrøm powiedział, że duński urząd zdrowia zaleca obecnie szczepionki dla dzieci w wieku 12-15 lat.

 

"Potrzebujemy dodatkowej odporności populacji, a poprzez szczepienie 12-15-latków możemy uzyskać cztery procent dodatkowej odporności populacji. Potrzebujemy tego w przyszłości, aby mieć pewność, że uda nam się utrzymać kontrolę nad epidemią, nawet w nadchodzącym sezonie zimowym."

 

Firma Pfizer-BioNTech przedstawiła dokumentację szczepionki, która 28 maja uzyskała zgodę Komisji Europejskiej na szczepienie dzieci w wieku 12-15 lat, powiedział Brostrøm.

 

"Kiedy spojrzymy na bazę dowodową, czyli duże randomizowane badania dzieci w wieku 12-15 lat, którym przyjrzała się EMA, jesteśmy pewni, że szczepionka jest skuteczna i bezpieczna dla dzieci w wieku 12-15 lat" - kontynuował.

 

Jednak nie było to po myśli Klausa Birkelunda Johansena.

 

Zalecił rodzicom, by poczekali ze szczepieniami swoich nastolatków.

 

"Jesteśmy zadowoleni i pewni szczepionek, które są dostępne i nie obawiamy się szczepić dzieci z wiedzą, którą mamy dzisiaj. Ale w badaniu, do którego odnosi się Søren Brostrøm, nie możemy spodziewać się rzadkich efektów ubocznych. Jeśli okaże się, że istnieje związek przyczynowy między szczepionką a kardiomiopatią, nie będzie on widoczny w takim badaniu, ponieważ było ono zbyt małe. Musimy więc poczekać, zobaczyć i wyciągnąć wnioski z informacji, które otrzymamy od dzieci zaszczepionych w USA i Niemczech. Pojawiają się dobre i ważne dane, które prawdopodobnie potwierdzają, że jest to bezpieczne"

- powiedział pediatra.

 

„Ugeskrift for Læger”(Tygodnik Lekarski) przyłapał Klausa Birkelunda Johansena w taksówce w drodze do Eigtved Pakhus, gdzie odbyła się konferencja prasowa.

 

"Uważamy, że przed rozpoczęciem szczepień dzieci w wieku 12-15 lat należy upewnić się, że szczepionka jest bezpieczna dla dzieci. Cieszymy się jednak, że została ona zatwierdzona przez EMA, tak abyśmy mogli zaszczepić osoby zagrożone. Mamy grupę dzieci zagrożonych, którą zdefiniowaliśmy jakiś czas temu. I to jest bardzo pozytywne".

 

"Nadal uważamy, że należy zachować ostrożność przy szczepieniu zdrowych dzieci w wieku 12-15 lat" - powiedział Klaus Birkelund Johansen.

 

Jakie jest niebezpieczeństwo szczepienia grupy bez uprzedniego przetestowania szczepionki? Czy wcześniej już tak robiono?

 

"Nie, według mojej wiedzy nie jest to pierwszy taki przypadek. I jest wskazówka, która jest trochę przerażająca, w odniesieniu do szczepionki pandemicznej przeciwko świńskiej grypie. W Danii nie szczepiliśmy, ale w innych krajach zaobserwowaliśmy, że grupa dzieci dostała narkolepsji jako efektu ubocznego."

 

Klaus Birkelund Johansen zwraca również uwagę na rzadkie działanie niepożądane w postaci zapalenia mięśnia sercowego, które w sporadycznych przypadkach stwierdzono w Danii po szczepieniu mRNA.

 

"Istniał czasowy związek między szczepionkami a zapaleniem mięśnia sercowego u młodych mężczyzn" - mówi Klaus Birkelund, podkreślając, że były to bardzo rzadkie przypadki.

 

To zwiększa obawy, gdy oferujemy szczepionki młodym nastolatkom, powiedział.

 

"Ze strony DTP od razu powiedzieliśmy, że jesteśmy zaniepokojeni, ponieważ nie mamy wystarczających danych, aby zainicjować szczepienia. A zaraz po tym pojawiły się przypadki zapalenia mięśnia sercowego. EMA zajmuje się tą sprawą, ale związek przyczynowy pomiędzy zapaleniem mięśnia sercowego a szczepionkami nie został ustalony" - powiedział Klaus Birkelund Johansen.

 

Zapalenie mięśnia sercowego jest bardzo częstym, ale niedostatecznie zdiagnozowanym schorzeniem występującym w infekcjach wirusowych - wyjaśnia.

 

"Tak więc przy obecnym zainteresowaniu problemem istnieje ryzyko, że będą one nadreprezentowane w zgłoszeniach. Tak więc związek ten jest trudny do wykazania, ale dowiadujemy się o nim coraz więcej. Ale to jest jeden z powodów, dla których zamierzamy poczekać i obserwować."

 

Jednak brak wiedzy na ten temat jest głównym powodem, dla którego DTP nie zaleca obecnie podawania szczepionek dzieciom w wieku 12-15 lat.

 

"Uważamy, że możemy sobie pozwolić na utrzymanie tego poglądu w kontekście ogólnej sytuacji epidemiologicznej. W takim przypadku powinniśmy odstąpić od niektórych z najbardziej powszechnych zasad, szczepiąc osoby, które nie są poważnie zagrożone chorobą wywołaną przez szczepionkę. Uważamy, że powinniśmy poczekać na doświadczenia tych krajów, które rozpoczęły szczepienia młodszych nastolatków. W USA podano 2,3 mln dawek w tej grupie wiekowej, a dane napływają."

 

Więc wykorzystujecie dzieci z innych krajów jak obiekty badań?

 

"Nie, my nie. Inne kraje szczepią swoje dzieci, a my obserwujemy, co się dzieje. Moje wpływy nie sięgają tak daleko".

 

Twierdzi Pan, że dzieci nie chorują z tego powodu, ale czy w przypadku wielu innych szczepionek nie jest tak, że zdrowe dzieci są szczepione, aby chronić słabszych?

 

"Zapomnieliśmy, jak to jest być chorym na odrę. Dzieci zachorowały na odrę i niektóre z nich zmarły. I to samo ze świnką, gdzie młodzi mężczyźni stawali się bezpłodni w konsekwencji świnki."

 

Ale czy nie ma wielu szczepionek, które podajemy, aby chronić innych?

 

"Tak, szczepimy przeciwko różyczce, aby chronić kobiety w ciąży i ich płody. Nie ma wielu przypadków, w których szczepimy zdrowych, aby chronić słabych. Kiedy wyjeżdżamy w podróż, szczepimy się na różne rzeczy, wyłącznie dla własnego dobra."

 

Czy te dzieci mogą utrzymywać pandemię, kiedy wrócą do szkoły po wakacyjnej przerwie, dzięki czemu znów zobaczymy zamknięte społeczeństwo?

 

"To jest argument za tym, aby to zrobić, a Urząd Zdrowia zrobił obliczenia na ten temat. Ale zacznijmy od szczepienia tych, którzy są w grupie ryzyka - wszystkich osób poniżej 40 roku życia, które chorują na choroby narażające ich na ciężki przebieg COVID-19. Mamy ograniczone zasoby szczepionek i szczepionki muszą być traktowane priorytetowo."


źródło:

https://ugeskriftet.dk/nyhed/formand-paediaterne-vi-mangler-viden-kunne-vaccinere-yngre-teenagere

https://indblik.dk/danske-laeger-advarer-risikabelt-og-unoedvendigt-at-vaccinere-raske-boern/

Udostępnij ten artykuł

Nawigacja po wpisach

Leave a Reply

Skomentuj jako pierwszy(a)

Bal maskujący tchórzostwo

Jak strach przed przyznaniem się do błędu zaufania chińskiej propagandzie o koronawirusie wpędz...

Polski projekt genowy wycofuje się z chińskiej technologii z powodu obaw o dane

Finansowany przez Unię Europejską projekt budowy genomicznej mapy Polski planuje zrezygnować z ...

Niebezpieczne zanieczyszczenia w maskach zalecanych przez Radę Federalną.

W specjalnym laboratorium zleconym przez magazyn konsumencki K-Tipp stwierdzono, że maski higie...

Jak pandemia zmieniła normy nauki

Decyzje wypowiadane w imię nauki stały się rozstrzygającymi o życiu, śmierci i podstawowych wol...

Artykuł WELT: Corona prawdopodobnie nie jest przyczyną w 80% zgonów

Najnowsze obliczenia naukowca medycznego Bertrama Häusslera z Instytutu IGES w Berlinie dowodzą...

Przegląd wieści 24.08.2021

Bourla powiedział Fox News we wtorek, że firma nie traktuje priorytetowo marketingu szczepionek...

Najnowsze posty

Tags

Podążaj za nami