Nauka w czasach „zarazy”.

07.02.2021 - Dziennik „Welt am Sonntag”:

„W połowie marca 2020 roku po sugestiach ministra spraw wewnętrznych Horsta Seehofera, w Niemczech wprowadzono pierwszy lockdown.  Seehofer kierował się radami Christiana Drostena oraz Lothara Wielera - szefa Instytutu Roberta Kocha. Niemcom groziły dramatyczne konsekwencje, jeśli kraj zbyt szybko powróci do codziennego życia. Doradcy zalecali podtrzymanie lockdownu do Wielkiej Nocy, czemu przeciwny był minister Seehofer.

 

Horst Seehofer wysłał swojego sekretarza stanu Markusa Kerbera do akcji. Plan był taki, żeby zebrać czołowych naukowców: mieli oni opracować dokument, który posłużyłby jako legitymacja do podjęcia dalszych ostrych działań politycznych, wykraczających poza Wielkanoc - dziś znany jako "panic paper".

 

Kerber za pośrednictwem poczty elektronicznej wystosował odpowiedni apel do naukowców. 4 dni później prośba została spełniona w tajnym dokumencie, którym posługiwało się Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. Artykuł w możliwie najbardziej dramatyczny sposób przedstawiał zagrożenie, jakie stwarza koronawirus. Jeśli Niemcy nic nie zrobią, do końca pandemii zginie ponad milion osób w kraju. Powielano tę narrację we wszystkich mediach głównego nurtu.

 

Korespondencja którą posiada Welt, pokazuje dokładnie co się działo w tych krytycznych dniach marca 2020.


Władza Seehofera zamierzała zaangażować naukowców do realizacji zamierzonych celów politycznych a oni chętnie odpowiedzieli na wezwanie.


Dowodzi tego około 200 stron e-maili.


Naukowcy nie działali w sposób niezależny, jak to od początku pandemii podkreśla rząd federalny i oni sami, lecz dążyli do z góry ustalonego, podyktowanego przez polityków wyniku.


Korespondencja pochodzi z RKI. Grupa prawników, reprezentowana przez berlińskiego adwokata Niko Härtinga, uzyskała je w wielomiesięcznym sporze sądowym z urzędem i udostępniła redakcji. Dokumenty są w wielu miejscach zaciemnione, ale ujawniają wiele o tym, jak Ministerstwo Spraw Wewnętrznych wpływało na badaczy i jak współpracowali, by przedstawić sytuację w sposób jak najbardziej zagrażający…” 

08.02.2021
Focus.de podaje za Bild, iż Szef Urzędu Kanclerza Helge Braun prowadził ostrą kampanię na rzecz zamykania szkół opierając się na fałszywych twierdzeniach i raporcie Instytutu Leopoldina, który mógł być "zamówiony przez Kancelarię Kanclerza"

04.02.2021
Redakcja Eurosurveillanc opublikowała „Odpowiedź na wniosek o wycofanie zgody i zarzuty niewłaściwego postępowania i błędów naukowych” dotyczących artykułu Corman-Drosten.


W dniu 27 listopada zespół 22 badaczy złożył szczegółowy wniosek do czasopisma naukowego Eurosurveillance o wycofanie pracy naukowej, w której Victor Corman i Christian Drosten z berlińskiego Charité w styczniu 2020 r. przedłożyli wariant testu PCR, który opracowali do wykrywanie SARS-CoV-2.


Podczas gdy komitet redakcyjny sprawdził i zatwierdził oryginalną pracę w ciągu 24 godzin (redakcja w uzasadnieniu wspomina o „double-blind peer review” - podwójnie ślepa ocena partnerska – w 24h(sic!)) odrzucenie wniosku o wycofanie zajęło im prawie dwa miesiące. Dwie główne strony zawierają uzasadnienie krótkiego procesu przeglądu, który zwykle trwa dłużej niż pół roku.


Odpowiedź nie odnosi się do zarzutów autorów krytyki, ani nie obala żadnego argumentu przedstawionego w „Uzupełnieniu” i prowadzi do następującego wniosku:


„po dokładnym dochodzeniu, w którym zebraliśmy porady naukowe z różnych źródeł, w tym kilku recenzentów zewnętrznych, zespół redakcyjny - jednogłośnie wspierany przez swoich współpracowników, z wyjątkiem tych, którzy byli zaangażowani jako współautorzy - zdecydował, że kryteria wycofanie artykułu nie zostało zrealizowane.”


Dla przypomnienia, w „Uzupełnieniu” naukowcy stojący za wycofaniem artykułu przedstawiają „20 publikacji naukowych dostarczających dowody laboratoryjne na nieskuteczność testu PCR opartego o protokół Corman-Drosten”


„Uważamy, że odniesienia zawarte w tym uzupełnieniu wyszczególniają konsensus naukowy widoczny w literaturze w odniesieniu do wad oryginalnej metody wykrywania SAR-CoV-2 metodą PCR opublikowaną przez Cormana i in. Ponadto, ponieważ kilka ważnych błędów zostało opublikowanych w recenzowanych czasopismach, brak korekty oryginalnego protokołu PCR przez Eurosurveillance lub aktualizacji protokołu Charité-WHO stawia pod znakiem zapytania rzetelność naukową autorów Cormana i in. Te odniesienia rozstrzygają wszelkie pozostałe dyskusje. Artykuł Corman i in. powinien zostać wycofany wyłącznie z przyczyn technicznych. Szybkość wzajemnej oceny i konflikty interesów są jeszcze bardziej niepokojące.” – uzasadniają.

Grudzień 2020

„Drodzy koledzy,
Z największym zdumieniem, z najgłębszym zmartwieniem, tak, oszołomionym, przyjąłem do wiadomości „7. oświadczenie ad hoc”Państwowej Akademii Nauk Leopoldina z 8 grudnia 2020 roku.


Moim zdaniem niniejsza tekst nie jest godny uczciwej, krytycznej nauki zorientowanej na służbę i dobro człowieka.

 

Nie mam żadnej wiedzy medycznej. Jednak jako naukowiec, któremu zależy tylko na czystej prawdzie, mogę zabrać głos. Jestem bardzo zaniepokojony kilkoma punktami:


1. W dniu 27 listopada 2020 r. Grupa 22 ekspertów o międzynarodowej renomie przedstawiła dla magazynu Eurosurveillance następujący raport na temat testu PCR, będącego podstawą „pandemii”: „Zewnętrzna ocena partnerska testu RTPCR wykrywającego SARS-CoV -2 ujawnia 10 głównych błędów naukowych na poziomie molekularnym i metodologicznym: konsekwencje dla wyników fałszywie pozytywnych”. Cytat: „To mocno kwestionuje naukową ważność testu”. Również poważny komentarz: „Nie wspomina się o poważnych konfliktach interesów autorów” (https://cormandrostenreview.com/report).

 

2. Test PCR jest podstawą do uzasadnienia ogłoszenia „pandemii”, a RKI, polityka i media codziennie informują o pozytywnych wynikach testów jako tzw. „Nowe infekcje”. Według 22 niezależnych recenzentów test zawiera „kilka naukowych nieścisłości, błędów i wad”. Wyraźnie stwierdzono: „test (nie jest) odpowiedni jako specyficzne narzędzie diagnostyczne do identyfikacji wirusa SARS-CoV-2 i wyciągania wniosków na temat obecności infekcji”.

 

Czy nie jest oczywiste, że istnieje tutaj niezwykle poważny problem, który powinien wstrząsnąć całą „pandemią”? Dla mnie jest niezrozumiałe, dlaczego ani Leopoldina, ani inne akademie nie zamieszczają tego dobrze uzasadnionego raportu i nie proszą lub nie inicjują dalszych, dokładnych i naukowo jasnych wyjaśnień.

 

3. W oparciu o tę „pandemię”, uzasadnioną przynajmniej bardzo wątpliwym testem, ma teraz rozpocząć się globalna kampania szczepień na bezprecedensową skalę; i to ze szczepionkami, które nigdy nie zostały przetestowane, a opracowane w bezprecedensowym tempie.

 

W świetle pierwszych zgłoszonych poważnych skutków ubocznych i ostrzeżeń znanych ekspertów, staje się jasne, że zupełnie nowe szczepionki RNA nie zostały jak dotąd odpowiednio przetestowane, zwłaszcza w odniesieniu do skutków długoterminowych. Dlaczego akademie milczą w takich egzystencjalnych kwestiach?

 

4. Problematyczne aspekty oświadczenia Leopoldiny są nawet wymieniane przez „Welt” w druzgocącej analizie (https://www.welt.de/kultur/plus222264910/Angela-Merkel-und-das-Leopoldina-Desaster.html). Cytat: „Szkody wyrządzone przez przedstawicieli nauki są ogromne”.

 

5. Nawiasem mówiąc, jest obecnie kilka wypowiedzi lekarzy, które są diametralnie sprzeczne z artykułem Leopoldina. Na przykład, przewodniczący Rady Dyrektorów Krajowego Stowarzyszenia Lekarzy Ustawowego Ubezpieczenia Zdrowotnego, prof. Gassen, spodziewa się, że zarządzona obecnie twarda blokada nie powiedzie się. (https://www.berliner-zeitung.de/news/kassenaerzte-chef-harter-lockdown-wird-scheitern-li.126568 ).

 

Infekcjolog prof.Schrappe deklaruje, że cała polityka blokowania w końcu zawiodła: (https://www.focus.de/gesundheit/news/matthias-schrappe-im-focus-online-interview-medizin-professor-lockdown-politik-ist-endgueltig-gescheitert-das-raecht-sich-bei-impfung_id_12780854.html)

 

6. Miałem nadzieję, że Akademia Nauk i Literatury w Moguncji, jako ważna siostrzana organizacja Narodowej Akademii Nauk, krytycznie skomentuje oświadczenie Leopoldiny. Niestety tak się jeszcze nie stało. Czy akademie nie są strażnikami czystej nauki, a także wolności nauki?

 

Czy czcigodne akademie nie są szczególnie zagrożone w środowisku naukowym, na które w coraz większym stopniu wpływają zewnętrzne fundusze i ogromny wpływ potężnych lobby (np. Przemysłu farmaceutycznego)? Czy naprawdę zadaniem akademii takiej jak Leopoldina jest podsycanie przerażającej taktyki mediów i polityki?

 

7. Gdzie jest dotychczas powszechny szeroki dyskurs ze zrównoważonym docenieniem często sprzecznych twierdzeń naukowców i lekarzy różnych dyscyplin, prawników, psychologów, socjologów, ekonomistów i filozofów?

 

Dlaczego akademie nie reagują, skoro w ostatnich miesiącach głosy uznanych ekspertów (często o randze międzynarodowej), które formułują ocenę odbiegającą od standardowej narracji, czasem diametralnie jej zaprzeczającą, są ignorowane, wykluczane, a nawet zniesławiane, cenzurowane, i usunięte w mediach społecznościowych?

 

Dlaczego akademia nie reaguje, gdy konstytucyjne prawo do wolności nauki i wolności słowa, a także inne prawa podstawowe, są deptane? Czy Niemcy nie nauczyły się niczego z historii?

 

Po tym, jak rządy, nakładając kolejne „twarde blokady”, odniosły się do tego, moim zdaniem, fatalnego artykułu Narodowej Akademii Nauk, a także na podstawie wyżej wymienionych punktów, po dokładnym rozważeniu zdecydowałem się wziąć z pewnością nietypowy krok rezygnacji z Akademii Nauk w Moguncji, jako wyraz mojego osobistego sprzeciwu.

 

Nie mogę pogodzić w moim sumieniu, bycia częścią tego rodzaju nauki.  Chcę służyć nauce, która stawia na opartą na faktach uczciwość, wyważoną przejrzystość i wszechstronny humanitaryzm.

 

Z poważaniem
Prof. Dr. Thomas Aigner
Wydział Nauk o Ziemi
Uniwersytet w Tybindze"

 3.02.2021

„Obserwujemy, że konstytucyjnie zagwarantowana wolność badań i nauczania jest coraz częściej poddawana zastrzeżeniom moralnym i politycznym”


Tak pisze w swoim manifeście założycielskim "Netzwerk Wissenschaftsfreiheit" (Sieć Wolności Akademickiej) około 70 naukowców, z nielicznymi wyjątkami, którzy są profesorami na niemieckich uniwersytetach.


Jest to stowarzyszenie nauczycieli akademickich, których łączy wspólna troska o obronę wolności badań i nauczania przed ideologicznie motywowanymi ograniczeniami oraz o przyczynianie się do umacniania liberalnego klimatu akademickiego.


Ich problemem jest coraz większe zawężanie pytań, tematów i argumentów w badaniach naukowych. "W wielu miejscach na uniwersytetach wytworzył się klimat, w którym odmienne stanowiska i opinie są marginalizowane i moralnie sankcjonowane" - czytamy w komunikacie prasowym zapowiadającym ich założenie.

 "Te ograniczenia wolności akademickiej, często wynikają z ideologicznej lub politycznej agendy. Utrudniają one racjonalne i otwarte poszukiwanie wiedzy, co jest istotą wolności nauki w tradycji oświeceniowej. Kultura anulowania i poprawność polityczna sprawiły, że w wielu miejscach na uczelniach zanikła swobodna i gorąca debata, nawet wśród osób o odmiennych poglądach."


„Głównym celem sieci jest obrona i umacnianie warunków swobodnego prowadzenia badań i nauczania na uczelniach. W tym celu sieć będzie:


- przeciwdziałać wszelkim próbom ograniczania pracy naukowej członków Uniwersytetu. Jedynymi granicami tej wolności są konstytucja i prawo;


- aktywnie opowiadać się za tym, by wolność intelektualna i pluralizm naukowy w zakresie pytań badawczych, podejść badawczych i metod badawczych były uznawane za oczywiste oraz by odbywała się debata argumentacyjna z innymi podejściami i perspektywami, nawet i zwłaszcza wtedy, gdy nie są one podzielane pod względem treści;


- opowiadać się za kulturą debaty, w której wszyscy naukowcy i studenci mogą realizować swoje zainteresowania badawcze bez obaw o dyskredytację moralną, wykluczenie społeczne lub niekorzystną sytuację zawodową i mogą wnosić swoje argumenty w debatach. Nalegamy, aby debaty cechował wzajemny szacunek i aby unikać argumentów ad hominem."


Skompilował dla czytelników AlterShot:
Dariusz Galczak 


źródła:
https://www.welt.de/politik/deutschland/article225864597/Interner-E-Mail-Verkehr-Innenministerium-spannte-Wissenschaftler-ein.html
https://docs.google.com/document/d/1fWW6oVPusycmJFHO3RWr-DhDgN_97ZEvrOnghWP0WrE/edit
https://docs.google.com/document/d/1WoGLwCAwpQdv5VgBlSsnwi_kWPrGSB430OybYz2vqXU/edit
https://fragdenstaat.de/dokumente/4123-wie-wir-covid-19-unter-kontrolle-bekommen/
https://www.bild.de/bild-plus/politik/inland/politik-inland/kultusminister-empoert-ueber-tricks-so-kaempft-das-kanzleramt-fuer-schul-schlies-75261112,view=conversionToLogin.bild.html
https://www.focus.de/politik/deutschland/bund-laender-gipfel-kanzleramt-will-schulen-dicht-lassen-mit-fragwuerdigen-behauptungen_id_12955171.html
https://www.eurosurveillance.org/content/10.2807/1560-7917.ES.2021.26.5.2102041
https://cormandrostenreview.com/addendum/
https://egon-w-kreutzer.de/wp-content/uploads/2020/12/Aigner-Austritt-1.pdf
https://www.netzwerk-wissenschaftsfreiheit.de/
https://www.faz.net/aktuell/feuilleton/debatten/cancel-culture-in-der-wissenschaft-ausbruch-aus-der-tabuzone-17179746.html
https://www.welt.de/kultur/article225630249/Cancel-Culture-Netzwerk-Wissenschaftsfreiheit-gegruendet.ht

Udostępnij ten artykuł

Nawigacja po wpisach

Leave a Reply

Skomentuj jako pierwszy(a)

Covid, cybernetyka i nowa normalność

W świetle wydarzeń politycznych i gospodarczych, które miały miejsce od czasu ogłoszenia pandem...

Dlaczego opowiedziałem się przeciwko blokadom

Martin Kulldorff o konieczności zakwestionowania kowidowego konsensusu.

Nauka wstaje - wnioski Komitetu Korony.

Główne wnioski z przesłuchań Komitetu Korony, w których uczestniczyło do tej pory prawie 200 ek...

Białko kolca COVID-19 może być potencjalnie niebezpiecznym, toksycznym patogenem śródbłonka

Zwracamy uwagę na widmo szkodliwości szczepionek u dzieci i młodzieży. Jesteśmy naukowcami i pr...

ACE2 - receptor SARS i białko kolca temat był znany od 2005 r.

ACE2, proteina biorącą udział w regulacji ciśnienia krwi i jej związek z ARDS itp, jako potencj...

Popełniliśmy błąd. Białko kolca samo w sobie jest toksyczne.

Profesor Bridle przestrzega: "Popełniliśmy błąd. Białko kolca jest samo w sobie toksyczne i nie...

Najnowsze posty

Tags

Podążaj za nami