Jak aktywiści klimatyczni wywołali globalny kryzys energetyczny

Tekst został opublikowany na blogu autora 27 października 2021 roku.

link do źródła:

https://michaelshellenberger.substack.com/p/how-climate-activists-caused-the

Kampanie dezinwestycyjne udziałowców spowodowały niedobory ropy i gazu, powrót do węgla i wzrost emisji


W ciągu ostatniej dekady aktywiści klimatyczni skutecznie naciskali na rządy, banki i korporacje, aby pozbywały się spółek naftowych i gazowych. Na początku takie wysiłki wydawały się być czysto symboliczne. Jednak w ostatnich latach aktywistom klimatycznym udało się zmusić publiczne i prywatne inwestycje do rezygnacji z poszukiwań ropy i gazu na rzecz odnawialnych źródeł energii. Efektem jest najgorszy od 50 lat kryzys energetyczny.

Niedoinwestowanie w poszukiwania ropy i gazu nie jest jedyną przyczyną dzisiejszego kryzysu energetycznego. Powrót gospodarczy po pandemii spowodował wzrost popytu. Brak wiatru w Europie oznaczał większe zapotrzebowanie zarówno na gaz ziemny, jak i węgiel. A susza w Brazylii sprawiła, że musiała ona importować gaz ziemny.


Ale główną przyczyną niedoborów energii jest trwające pół dekady niedoinwestowanie w ropę i gaz napędzane obawami o klimat.


"Względy ESG [environmental, social, and governance] odpowiadają w dużej mierze za spadek wydatków kapitałowych międzynarodowych firm naftowych w ostatnich latach" - zauważa dziś The Financial Times - "oraz exodus inwestorów z rynków ropy i gazu". Bloomberg zgadza się z tym, zauważając, że "rynek jest teraz zafiksowany na zmianach klimatycznych i malejącym apetycie na inwestowanie w paliwa kopalne."


Chiny, Indie, Stany Zjednoczone, Azja Wschodnia i Europa wydobywają i spalają więcej węgla, aby zrekompensować brak gazu ziemnego. Rząd Chin niedawno zrezygnował z zabezpieczeń środowiskowych przy wydobyciu węgla. Z powodu niedoboru energii Chiny wprowadziły przerwy w dostawach prądu, podczas gdy Indie ledwo ich uniknęły.


Zazwyczaj oczekiwanie na większe zapotrzebowanie na ropę i gaz powoduje, że firmy zwiększają inwestycje w poszukiwania. Tak się nie stało. Głównym powodem, według Goldman Sachs, są naciski aktywistów klimatycznych na rządy, firmy i banki, aby pozbywały się inwestycji w poszukiwania ropy i gazu.


Inwestycje w poszukiwanie ropy i gazu spadły o połowę w latach 2011-2021, zauważa The Financial Times. Nowe odkrycia pól naftowych spadły do historycznego minimum w latach 2016-2020, nie z powodu braku ropy, ale braku inwestycji w poszukiwania. Dziś firmy wydają o 25 procent mniej niż potrzebują, by utrzymać produkcję ropy na stałym poziomie.


Efektem udanego aktywizmu klimatycznego jest paradoksalnie rosnące zużycie węgla i emisja dwutlenku węgla. Dzieje się tak dlatego, że energia elektryczna produkowana z gazu ziemnego wytwarza o połowę mniej emisji niż węgiel.


Niektórzy z nas ostrzegali, że wysiłki aktywistów klimatycznych przeciwko gazowi ziemnemu przyniosą odwrotny skutek. Osiem lat temu broniłem frackingu z powodu tego, iż gaz ziemny jest tańszy niż węgiel. Twierdziłem, że ograniczenie poszukiwań gazu ziemnego sprawi, że gaz będzie droższy co opóźni odejście od węgla.


Niektórzy martwią się, że tania ropa zwiększa jej zużycie, ale zużycie ropy jest wysoce nieelastyczne, ponieważ nasze samochody i ciężarówki są od niej uzależnione. Niewiele ropy jest spalane do produkcji energii elektrycznej, a gaz ziemny jest wymagany do zrównoważenia nieciągłości energii słonecznej i wiatrowej.


Dowód jest w danych. Udział paliw kopalnych w globalnej produkcji energii pozostaje niezmieniony na poziomie 84 procent od 1980 roku. W zakresie, w jakim zmniejszyły się emisje w Europie i USA, było to w dużej mierze spowodowane przejściem z węgla na gaz ziemny.


W wyniku skutecznej presji aktywistów, rządy i inwestorzy ukarali firmy naftowe i gazowe. Kiedy firma zajmująca się poszukiwaniem ropy i gazu, EOG Resources, ogłosiła w lutym, że zamierza zwiększyć wydobycie, cena jej akcji spadła bardziej niż jakiejkolwiek innej spółki z indeksu S&P 500. Oczywiście od tego czasu amerykańskie firmy naftowe i gazowe odmówiły zwiększenia wydobycia, nawet pomimo wzrostu cen.


Społecznie odpowiedzialne inwestowanie ma już kilkadziesiąt lat, ale w ciągu ostatniej dekady ESG zostało przyjęte przez duże fundusze uniwersyteckie, banki inwestycyjne takie jak Blackrock, rządy, Międzynarodową Agencję Energii, Organizację Narodów Zjednoczonych, a w końcu przez same firmy naftowe i gazowe, w tym Shell, Total i wiele innych. W maju sąd w Holandii nakazał firmie Shell ograniczenie emisji, co spowodowało, że firmy niechętnie inwestują w nowe poszukiwania ropy i gazu.


To nie tak, że szefowie firm naftowych i gazowych nie wiedzieli, że niedoinwestowanie doprowadzi do dzisiejszych szoków cenowych. Chodzi o to, że byli ignorowani. Kiedy były prezes Exxonu, Lee Raymond, został zapytany o to, co nie daje mu spać w nocy, odpowiedział po prostu: "Wymiana rezerw". Akcjonariusze domagali się, by przestał inwestować. W 2020 roku, pod naciskiem aktywistów klimatycznych, JPMorgan Chase, największy amerykański bank inwestycyjny, usunął Raymonda z roli głównego niezależnego dyrektora zarządu.


Część problemu polega na tym, że ani korporacje, ani rządy nie podejmują właściwych działań. Niektóre z nich zmierzają w złym kierunku. Kongres Stanów Zjednoczonych wydaje się być bliski zatwierdzenia umowy, na mocy której w ciągu następnej dekady 500 miliardów dolarów zostanie przeznaczonych na odnawialne źródła energii i infrastrukturę towarzyszącą. Te dotacje od podatników mogą jeszcze bardziej zmniejszyć motywację firm prywatnych do inwestowania w ropę i gaz. Jeżeli jednak tak się nie stanie, to administracja Bidena podjęła działania zmierzające do ograniczenia wierceń w poszukiwaniu ropy i gazu na terenach publicznych.


Tymczasem, nawet w samym środku globalnego kryzysu energetycznego, Organizacja Narodów Zjednoczonych i Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA), finansowana przez kraje rozwinięte, wywierają presję na kraje, by ograniczyły inwestycje w ropę i gaz jeszcze bardziej niż dotychczas.


Wysokie ceny ropy i gazu spowodują jednak problemy polityczne dla rządów, ponieważ pogorszą inflację. A ceny prawdopodobnie pozostaną wysokie przez lata, a nie miesiące.


"Obecnie inwestycje w paliwa kopalne są oczerniane, a finansowanie stało się rzadkie w miarę wycofywania się dużych zachodnich banków" - zauważa The Financial Times. "Ze względu na długi czas realizacji inwestycji i dostaw, nie zobaczymy jeszcze pełnego wpływu tego spowolnienia wydatków na produkcję konwencjonalnej ropy i gazu. Innymi słowy, dostawy będą nadal pozostawać w tyle za popytem przez następne kilka lat."


W rezultacie, nawet gdy administracja Bidena przygotowuje się do promowania swoich ciężkich inwestycji w odnawialne źródła energii w ramach przygotowań do rozmów ONZ na temat zmian klimatu w Szkocji, jednocześnie naciska na OPEC, aby zwiększyć produkcję ropy.


"Prezydent Biden skutecznie zaakceptował pomysł, że Stany Zjednoczone będą polegać bardziej na zagranicznej ropie" - zauważył The New York Times. "Jego administracja wzywa OPEC i jego sojuszników do zwiększenia produkcji, aby pomóc obniżyć rosnące ceny ropy i benzyny, nawet jeśli stara się ograniczyć wzrost produkcji ropy i gazu na ziemiach i wodach federalnych".


W rezultacie zagraniczne narody skorzystają na rosnących cenach ropy i gazu kosztem Ameryki. Saudyjskie Aramco zwiększyło ostatnio swoje inwestycje w poszukiwania i produkcję o 8 miliardów dolarów. "Oczywiście próbujemy skorzystać z braku inwestycji głównych graczy na rynku" - powiedział jej prezes.


Zwiększanie zależności Ameryki od zagranicznych producentów ropy sprawia, że nawet The New York Times, który od dawna jest orędownikiem dezinwestycji w ropę i gaz, jest nerwowy. Jeden z tamtejszych reporterów ostrzegł niedawno, że "Stany Zjednoczone i Europa mogą stać się bardziej podatne na polityczne zawirowania w tych krajach i na kaprysy ich władców".


Znawcy coraz częściej porównują prezydenta Bidena do byłego prezydenta Jimmy'ego Cartera, a lata 2020 do lat 70-tych. I rzeczywiście, dzisiejszy kryzys energetyczny jest niezwykle podobny do tego, co działo się wtedy. Carter zdławił produkcję ropy i gazu, promował odnawialne źródła energii i sprowokował sprzeciw, który pomógł wybrać Ronalda Reagana.


autor:

Michael Shellenberger


link do źródła:

https://michaelshellenberger.substack.com/p/how-climate-activists-caused-the

Udostępnij ten artykuł

Nawigacja po wpisach

Leave a Reply

Skomentuj jako pierwszy(a)

Czy blokady były testem dla indywidualnego limitu CO2?

14 września na stronie internetowej Światowego Forum Ekonomicznego ukazał się artykuł, sugerują...

Jak Bill Gates i partnerzy wykorzystali swoją siłę przebicia, aby kontrolować globalną reakcję na Covid cz. 1 i 2

Cztery organizacje zdrowotne, ściśle współpracujące ze sobą, wydały prawie 10 miliardów dolarów...

Unikanie blokad klimatycznych

Wielu myśli o kryzysie klimatycznym jako odrębnym od kryzysów zdrowotnych i gospodarczych spowo...

Niemiecki gaz jest już w Polsce

Podobno niemieckie magazyny gazu są puste, bo zły Putin zakręcił nam kurek. W rzeczywistości ro...

Żywność: Agendy ekonomiczne, polityczne i futurystyczne

Agendy zwalczania zwierząt gospodarskich są coraz częściej popierane przez różnych wielkich inw...

Centrum Medyczne Los Angeles - To już nie jest ta straszna choroba

Fragment z konferencji z dnia 13 lipca 2022 roku, Centrum Medycznego Hrabstwa Los Angeles (LAC+...

USA: Niepokojący składnik środków chwastobójczych znaleziony w 80% próbek moczu

Ponad 80% próbek moczu pobranych od dzieci i dorosłych w ramach badania zdrowia w USA zawierało...

SADS - Zespół Nagłej Śmierci Dorosłych

Media na całym świecie zaczęły zwracać uwagę na zjawisko medyczne zwane "zespołem nagłej śmierc...

Najnowsze posty

Tags

Podążaj za nami