Eksperci ds. klimatu twierdzą, że biliony wydane na "zmiany klimatu" opierają się na błędnych danych dotyczących temperatury.

Meteorolog stwierdza, że 96 procent stacji pomiarowych NOAA znajduje się na "miejskich wyspach ciepła", w tym obok wentylatorów wyciągowych i na "gorących dachach".


Aby zachować "planetę nadającą się do życia", Ziemia nie może ogrzać się o więcej niż 1,5 stopnia Celsjusza powyżej poziomu sprzed epoki przemysłowej, ostrzega Organizacja Narodów Zjednoczonych.


Nieutrzymanie tego poziomu może doprowadzić do wielu katastrof, w tym zwiększonej liczby susz i katastrof związanych z pogodą, większej liczby chorób i zgonów związanych z upałami, a także mniejszej ilości żywności i większego ubóstwa, według NASA.


Aby zapobiec zbliżającym się nieszczęściom i ograniczyć globalny wzrost temperatury, 194 państwa członkowskie i Unia Europejska w 2016 r. podpisały porozumienie paryskie ONZ, prawnie wiążący międzynarodowy traktat, którego celem jest "znaczne ograniczenie globalnej emisji gazów cieplarnianych".


Po zawarciu porozumienia globalne wydatki na projekty związane z klimatem wzrosły wykładniczo.


Według grupy doradczej non-profit Climate Policy Initiative, w latach 2021 i 2022 światowi podatnicy wydali na takie projekty średnio 1,3 biliona dolarów rocznie.


To ponad dwukrotnie więcej niż w latach 2019 i 2020, kiedy to wydatki wyniosły 653 miliardy dolarów rocznie, i znacznie więcej niż 364 miliardy dolarów rocznie w latach 2011 i 2012, jak wynika z raportu.


Pomimo napływu pieniędzy, National Oceanic and Atmospheric Administration (NOAA) poinformowała, że rok 2023 był najgorętszym rokiem w historii.


Stacje monitorowania klimatu NOAA wykazały, że średnia temperatura powierzchni lądów i oceanów na Ziemi w 2023 r. była o 1,35 stopnia Celsjusza wyższa od średniej sprzed epoki przemysłowej.


"Rok 2023 był nie tylko najcieplejszym rokiem w 174-letniej historii klimatycznej NOAA - był zdecydowanie najcieplejszy" - powiedziała Sarah Kapnick, główny naukowiec NOAA.


"Ocieplająca się planeta oznacza, że musimy być przygotowani na skutki zmian klimatu, które mają miejsce tu i teraz, takie jak ekstremalne zjawiska pogodowe, które stają się zarówno częstsze, jak i bardziej dotkliwe".


Jednak rosnący chór naukowców zajmujących się klimatem twierdzi, że odczyty temperatury są błędne, a biliony dolarów, które wpływają do budżetu, opierają się na problemie, który nie istnieje.


Według Anthony'ego Wattsa, meteorologa, starszego specjalisty ds. środowiska i klimatu w The Heartland Institute, autora strony internetowej Watts Up With That i dyrektora badania, w którym przeanalizowano stacje klimatyczne NOAA, ponad 90 procent stacji monitorujących temperaturę ma odchylenie cieplne.


"A przy tak dużej liczbie, ponad 90 procent, metody stosowane przez NOAA w celu ograniczenia tego zjawiska nie działają, ponieważ stronniczość jest tak przytłaczająca" - powiedział Watts w wywiadzie dla The Epoch Times.


"Pozostało kilka stacji, które nie są stronnicze, ponieważ znajdują się na przykład poza miastem na polu i są rolniczą stacją badawczą, która istnieje od 100 lat ... ich dane są całkowicie zalewane przez znacznie większy zestaw stronniczych danych. Nie ma sposobu, by to skorygować".


Meteorolog Roy Spencer zgodza się z tym.

 

"Dane z termometrów powierzchniowych w dalszym ciągu wykazują fałszywy efekt ocieplenia ze względu na miejską wyspę ciepła, który wzrasta wraz z upływem czasu" - powiedział Spencer.


Jest on głównym naukowcem na Uniwersytecie w Alabamie, liderem amerykańskiego zespołu naukowego ds. zaawansowanego skaningowego radiometru mikrofalowego na satelicie Aqua NASA oraz laureatem medalu NASA za wyjątkowe osiągnięcia naukowe za pracę nad satelitarnym monitorowaniem temperatury.


Pan Spencer powiedział również, że komputerowe modele klimatyczne wykorzystywane do napędzania zmian w polityce energetycznej są jeszcze bardziej wadliwe.


Podpułkownik John Shewchuk, certyfikowany meteorolog konsultant, powiedział, że problemy z odczytami temperatury wykraczają poza tendencyjność cieplną. Emerytowany podpułkownik był zaawansowanym oficerem meteorologicznym w Siłach Powietrznych.


"Po zapoznaniu się z wieloma doniesieniami na temat korekt wprowadzonych przez NOAA do danych temperaturowych USHCN [U.S. Historical Climatology Network], zdecydowałem się pobrać i przeanalizować dane samodzielnie" - powiedział podpułkownik Shewchuk w wywiadzie dla The Epoch Times.


"Byłem w stanie potwierdzić to, co znaleźli inni. Jest oczywiste, że ogólnie rzecz biorąc, temperatury w przeszłości były niższe, podczas gdy obecne temperatury były wyższe".


Twierdzi on, że NOAA i NASA dostosowały historyczne dane dotyczące temperatury w taki sposób, aby przeszłość wydawała się chłodniejsza, a tym samym, aby obecny trend ocieplenia był bardziej wyraźny.


Błędne odczyty temperatury


Według Agencji Ochrony Środowiska efekt miejskiej wyspy ciepła powoduje wyższe temperatury na obszarach, na których znajduje się więcej budynków, dróg i innych form infrastruktury, które pochłaniają, a następnie wypromieniowują ciepło słoneczne.


Agencja szacuje, że "temperatury w ciągu dnia na obszarach miejskich są o 1-7 stopni Fahrenheita wyższe niż temperatury na obszarach peryferyjnych, a temperatury w nocy są o około 2-5 stopni Fahrenheita wyższe".


W związku z tym NOAA wymaga, aby wszystkie jej stacje obserwacji klimatu znajdowały się w odległości co najmniej 100 stóp od elementów takich jak beton, asfalt i budynki.

https://wattsupwiththat.files.wordpress.com/2009/05/surfacestationsreport_spring09.pdf


Jednak w marcu 2009 roku pan Watts opublikował raport, który pokazuje, że 89 procent stacji NOAA miało problemy z tendencyjnością cieplną ze względu na lokalizację w odległości 100 stóp od tych elementów, a wiele z nich znajdowało się przy pasach startowych lotnisk.


 "Znaleźliśmy stacje zlokalizowane obok wentylatorów wyciągowych klimatyzatorów, otoczone asfaltowymi parkingami i drogami, na gorących dachach oraz w pobliżu chodników i budynków, które pochłaniają i emitują ciepło" - powiedział Watts.

 

"Znaleźliśmy 68 stacji zlokalizowanych w oczyszczalniach ścieków, gdzie proces fermentacji odpadów powoduje, że temperatury są wyższe niż na otaczających obszarach".


W raporcie stwierdzono, że rekord temperatury w USA był niewiarygodny, a ponieważ był uważany za "najlepszy na świecie", globalne bazy danych temperatury były również "zakłócne i niewiarygodne".


Po opublikowaniu raportu Biuro Inspektora Generalnego USA (OIG) i Biuro Odpowiedzialności Rządu potwierdziły ustalenia pana Watta i stwierdziły, że NOAA podjęła kroki w celu rozwiązania tych kwestii.


"NOAA przyznaje, że istnieją problemy z danymi USHCN z powodu uprzedzeń wprowadzonych przez takie środki, jak nieudokumentowane przeniesienie lokalizacji, złe rozmieszczenie lub zmiany instrumentów" - czytamy w raporcie OIG.


"Wszyscy eksperci uważali, że ulepszony, zmodernizowany system raportowania klimatu jest niezbędny, aby wyeliminować potrzebę dostosowywania danych".


Pomimo zapewnień, pan Watts miał wątpliwości co do tego, czy NOAA zajmie się tymi kwestiami i w kwietniu 2022 r. i maju 2022 r. wraz ze swoim zespołem ponownie odwiedził wiele z tych samych stacji temperatury, które obserwowali w 2009 roku.


Swoje odkrycia opublikował w nowym badaniu 27 lipca 2022 roku. Okazało się, że jeszcze więcej, około 96 procent, stacji temperatury NOAA nadal nie spełniało własnych standardów.


"Istnieją dwa główne błędy w sieci pomiaru temperatur powierzchniowych dla Stanów Zjednoczonych i najprawdopodobniej całego świata, które zidentyfikowałem" - powiedział Watts.

 

"Największym błędem jest efekt miejskiej wyspy ciepła. Dzieje się tak, ponieważ ciepło jest zatrzymywane przez powierzchnie i uwalniane do powietrza w nocy, niska temperatura w nocy nie jest tak niska, jak mogłaby być, gdyby termometr znajdował się poza miastem i na polu".

Z biegiem lat, powiedział, wokół lokalizacji termometrów budowano coraz więcej infrastruktury, a nocą asfalt i beton uwalniają pochłonięte ciepło i podnoszą temperaturę.


"Możesz spojrzeć na dowolny zestaw danych klimatycznych, bez względu na to, kto je generuje, i możesz zobaczyć ten efekt. Niskie temperatury rosną znacznie szybciej, a wysokie temperatury praktycznie się nie zmieniają. Ale to średnia temperatura jest wykorzystywana do śledzenia zmian klimatu" - powiedział Watts.


Stwierdził on, że chociaż zarówno NOAA, jak i NASA twierdzą, że mogą dostosować swoje dane w celu uwzględnienia efektu miejskiej wyspy ciepła, błądu statystycznego nie da się zniwelować, ponieważ problem ten dotyczy 96 procent stacji powierzchniowych.


Powiedział, że kilka termometrów znajdujących się w stacjach klimatycznych, które nie doświadczają tendencyjności cieplnej, wykazuje o połowę niższe tempo ocieplenia niż obecnie zgłaszane.

Temperatury chwilowe


Drugim głównym błędem, który zidentyfikował pan Watts, są przejściowe/chwilowe odczyty temperatury, czyli krótkoterminowe zmiany temperatury, które mogą dawać fałszywe odczyty.


Według Wattsa, NOAA zaczęła wymieniać swoje termometry rtęciowe w połowie i pod koniec lat 80-tych.


Większość sieci składa się obecnie z termometrów elektronicznych, które mogą mierzyć temperaturę w ciągu kilku sekund.


"Ale rejestrują one tylko wysoką i niską temperaturę w ciągu dnia, a te mogą być zniekształcone przez proste efekty wiatru" - powiedział.


"Na przykład, jeden z tych czujników temperatury może być umieszczony w pobliżu parkingu, który znajduje się na wschód od termometru. Przez cały dzień wiatr wiał głównie z południa. Nagle jednak następuje zmiana kierunku wiatru, która może być spowodowana wieloma różnymi czynnikami. Może to być spowodowane zmianą wzorców pogodowych. Może to być spowodowane czymś, co blokuje wiatr z południa, na przykład półciężarówką przejeżdżającą w pobliżu."


"Wiatr nagle zmienia się na wschodni, przechodzi przez parking i odbiera promieniowanie cieplne. Termometr zareaguje na to w ciągu sekundy lub dwóch. I zgłosi wysoką temperaturę z tego podmuchu wiatru, która niekoniecznie reprezentuje pogodę tego dnia. To anomalia. To samo może zdarzyć się w nocy".


Pan Watts powiedział, że temperatura chwilowa jest tak dobrze znanym problemem, że Met Office w Wielkiej Brytanii i Australijskie Biuro Meteorologii porzuciły swoją zaawansowaną technologicznie sieć i przygotowują się do uzyskania dokładniejszych odczytów.


"Są to problemy, którymi NOAA tak naprawdę nie zajęła się w pełni" - powiedział. "Osoby zajmujące się danymi klimatycznymi nigdy nie opuszczają biura i nie zarządzają tymi stacjami. Są one [stacje] pozostawione biurom terenowym National Weather Service - a biura terenowe National Weather Service mają za mało personelu.

"Niektóre stacje, na przykład tutaj na zachodzie, są oddalone o setki mil lub więcej od biura National Weather Service, więc nie mogą się tam dostać i regularnie przeprowadzać konserwacji. A kiedy Narodowa Służba Pogodowa przystąpiła do modernizacji na początku lat 90-tych, zamknęła wiele biur służb pogodowych w całym kraju.

https://heartland.org/wp-content/uploads/documents/2022_Surface_Station_Report.pdf


"I tak, konserwacja tych termometrów - a wiele z tych monitorów jest obsługiwanych przez społeczeństwo, wiele z nich to wolontariusze - spadła. Wolontariusze, których odwiedzam, pytają mnie, czy mogę poprosić służby meteorologiczne, by przyjechały i coś naprawiły. Ale nie mogą, ponieważ problem polega na tym, że nie mają budżetu".


"Najważniejsze jest to, że Cooperative Observer Network, sieć COOP - to dosłownie grupa wolontariuszy połączona z niektórymi agencjami publicznymi, takimi jak posterunki policji, straży pożarnej, służby leśnej i tak dalej.


"To nie jest rygorystycznie naukowo kontrolowana sieć na poziomie operacyjnym".


NOAA sama stwierdziła na swojej stronie internetowej, że jej odczyty temperatury nie są precyzyjne i że agencja dodaje margines błędu do swoich temperatur.


Ani NOAA, ani NASA nie odpowiedziały do czasu publikacji w prasie na prośbę The Epoch Times o komentarz dotyczący przejściowych anomalii temperatury lub twierdzenia pana Wattsa, że skorygowanie błędu cieplnego jest niemożliwe.


Dostosowywanie odczytów temperatury


NOAA koryguje również historyczne dane dotyczące temperatury.


"Normalnie, podczas korygowania błędów danych, można by oczekiwać bardziej losowego wyniku w korektach danych - zarówno w górę, jak i w dół - ale wyniki zamiast tego pokazują systematyczny proces schładzania przeszłości i ocieplania teraźniejszości" - powiedział ppłk Shewchuk.


Przykładem jest islandzka stacja Reykjavik.


Według danych Goddard Institute for Space Studies Surface Temperature Analysis (GISTEMP), w lutym 1936 r. średnia temperatura dla stacji Reykjavik wyniosła minus 0,2 stopnia Celsjusza dla tego miesiąca, a średnia roczna temperatura wyniosła 5,78 stopnia Celsjusza. Oryginalne miesięczne dane GISTEMP były znane jako v2 lub wersja 2.

W 2019 roku NOAA wydała zaktualizowaną wersję swojego oprogramowania, GISTEMP v4.


Pokazuje ona średnią temperaturę stacji Reykjavik w lutym 1936 r. jako minus 1,02 stopnia Celsjusza, a średnią roczną temperaturę jako 5,01 stopnia Celsjusza. Oznacza to korektę w dół o 0,82 stopnia Celsjusza dla miesiąca i 0,77 stopnia Celsjusza dla roku po aktualizacji oprogramowania.


Porównując miesięczne dane GISTEMP v2 z miesięcznymi danymi v4, obserwuje się ogólne schładzanie przeszłości.


"Niewiarygodne, zakres korekt danych przekracza 2 stopnie Fahrenheita, co jest znaczące w odniesieniu do obecnych trendów temperaturowych" - powiedział ppłk Shewchuk.


"NOAA stosuje również bardzo nietypowy proces dalszej korekty danych, w którym okresowo wraca i ponownie dostosowuje wcześniej skorygowane dane. Utrudnia to znalezienie prawdy, która wydaje się bardziej przypominać ruchome piaski".


W odpowiedzi na prośbę The Epoch Times o komentarz na temat korekt danych historycznych, oficer ds. publicznych NOAA, John Bateman, powiedział, że skontaktował się z jednym z ekspertów klimatycznych NOAA National Centers for Environmental Information (NCEI), który odpowiedział: "NCEI stosuje korekty w celu uwzględnienia historycznych zmian w lokalizacji stacji, oprzyrządowaniu temperaturowym, praktyce obserwacyjnej i, w mniejszym stopniu, warunkach lokalizacji. Nasze podejście jest udokumentowane w recenzowanej literaturze. W skali krajowej skorygowane dane są w dobrej zgodności z siecią referencyjną klimatu USA (USCRN), która ma nieskazitelne warunki lokalizacji".


NASA nie odpowiedziała na prośbę The Epoch Times o komentarz w sprawie korekt danych historycznych.


Odczyty satelitarne


Aby uzyskać dokładniejszy odczyt zmiennych temperatur powierzchni Ziemi, Spencer i klimatolog John Christy opracowali globalny zestaw danych temperaturowych na podstawie danych mikrofalowych obserwowanych z satelitów.


Pan Christy jest profesorem nauk atmosferycznych na University of Alabama w Huntsville i dyrektorem Earth System Science Center, który wraz z panem Spencerem otrzymał od NASA Medal za Wyjątkowe Osiągnięcia Naukowe za pracę nad satelitarnym monitorowaniem temperatury.


Swój projekt rozpoczęli w 1989 roku i przeanalizowali dane sięgające 1979 roku.


Według danych satelitarnych od 1979 r. temperatura na Ziemi rośnie w stałym tempie 0,14 stopnia Celsjusza co 10 lat.


I chociaż rok 2023 był najgorętszym rokiem w historii ze względu na liniowe trendy ocieplenia, naukowcy twierdzą, że nie jest to powód do publicznej paniki.


"Tak, wygląda na to, że rok 2023 był najcieplejszy w ciągu ostatnich 100 lat. Ale liczby mają znaczenie. Skala nie jest wystarczająco duża, by ktokolwiek mógł to odczuć" - powiedział Spencer.

 

"Poza tym, pojedynczy rok to pogoda, a nie klimat. Liczy się długoterminowy trend, powiedzmy wiele dekad".


Powiedział, że dane z 2023 r., dodane do 45 lat danych od 1979 r., nie zmieniają ogólnego trendu wzrostu o 0,14 stopnia Celsjusza co 10 lat


"Uważam, że zarówno satelity, jak i termometry wykazują trend ocieplenia, zwłaszcza od lat siedemdziesiątych" - powiedział Spencer.

 

"Ale siła tego trendu jest znacznie mniejsza niż przewidują modele klimatyczne, a to właśnie te modele są wykorzystywane do argumentowania na rzecz zmian w polityce energetycznej i redukcji emisji CO2".


Podpułkownik Shewchuk zgodził się, że dane satelitarne dotyczące temperatury są bardziej precyzyjne i pokazują znacznie mniejszy trend ocieplenia niż trend ocieplenia oparty na danych powierzchniowych NOAA.


"Dane satelitarne są lepszą miarą globalnych zmian temperatury, ponieważ nie cierpią z powodu konwencjonalnych problemów z lokalizacją stacji pomiaru temperatury powierzchni lub licznych form edycji danych NOAA" - powiedział.


Odczyty satelitarne są również "rutynowo kalibrowane do danych z radiosond (balonów meteorologicznych), które są złotym standardem dla danych atmosferycznych".


Pan Spencer opublikował 24 stycznia raport dotyczący nieścisłości w modelowaniu klimatu.


"Ocieplenie globalnego systemu klimatycznego w ciągu ostatniego półwiecza było średnio o 43 procent niższe niż wynikałoby to z komputerowych modeli klimatycznych wykorzystywanych do promowania zmian w polityce energetycznej" - czytamy w raporcie.


"W przeciwieństwie do doniesień medialnych i komunikatów prasowych organizacji ekologicznych, globalne ocieplenie nie stanowi uzasadnienia dla regulacji opartych na emisji dwutlenku węgla".


Pan Spencer powiedział, że opinia publiczna została przekonana, że modelowanie jest "dość dokładne", ale do modelowania dodano szereg dodatkowych zmiennych, które skutkują wyższymi szacunkami temperatury.


"Obecne twierdzenia o kryzysie klimatycznym są niezmiennie wynikiem polegania na modelach powodujących największe ocieplenie, a nie na rzeczywistych obserwacjach systemu klimatycznego, które ujawniają niezauważalne zmiany w ciągu ostatniego stulecia lub dłużej" - napisał.


NASA promuje odczyty naziemne


NASA twierdzi na swojej stronie internetowej, że termometry naziemne są dokładniejsze niż pomiary satelitarne.


"Podczas gdy satelity dostarczają cennych informacji o temperaturze na Ziemi, termometry naziemne są uważane za bardziej wiarygodne, ponieważ bezpośrednio mierzą temperaturę tam, gdzie przebywają ludzie" - stwierdziła NASA.


"Dane satelitarne wymagają złożonego przetwarzania i modelowania w celu przekształcenia pomiarów jasności w odczyty temperatury, dzięki czemu termometry naziemne są dla nas bardziej bezpośrednim i dokładnym źródłem informacji o temperaturze".


Pan Spencer szybko wskazał wady w twierdzeniu NASA.


"Termometry powierzchniowe pokrywają tylko niewielką część Ziemi, podczas gdy satelity zapewniają niemal całkowite pokrycie globalne" - powiedział.


"Narzekanie NASA, że 16 oddzielnych satelitów musi być poskładanych razem "jak puzzle" jest ironiczne, ponieważ zapis temperatury powierzchni składa się z setek (jeśli nie tysięcy) stacji, przy czym prawie żadna z nich, nigdzie, nie zapewnia ciągłego, nieprzerwanego zapisu, na który nie ma wpływu rosnący efekt miejskiej wyspy ciepła ".


"Wreszcie, narzeka się, że satelity mierzą tylko głęboką atmosferę, a nie powierzchnię, na której żyją ludzie. ... Cóż, jeśli tak jest, to dlaczego temperatury głębokich oceanów są reklamowane jako tak cenne dla badań klimatu? Wszystkie te pomiary są ważne same w sobie, a każdy system ma swoje mocne i słabe strony. Nasz zestaw danych satelitarnych jest szeroko wykorzystywany przez badaczy klimatu na całym świecie".


Jeśli chodzi o krytykę NASA, że satelity nie mierzą bezpośrednio temperatury, ale jasność atmosfery ziemskiej, co czyni je niedokładnymi, pan Spencer powiedział: "Ściśle rzecz biorąc, to prawda. Ale termometry powierzchniowe są elektroniczne, więc (technicznie) mierzą opór elektryczny."


"Satelity są kalibrowane za pomocą najwyższej jakości platynowych termometrów oporowych o standardzie laboratoryjnym. Jeśli NASA ma zamiar zakwestionować zdalnie wykrywane dane satelitarne, równie dobrze może zamknąć swoje niezliczone programy satelitów Ziemi, które mają tę samą (rzekomą) "wadę"".


Podpułkownik Shewchuk nazwał twierdzenie NASA, że dane satelitarne są gorsze od odczytów temperatury powierzchni "nonsensem".


"Dane satelitarne UAH są jedynym źródłem danych o prawdziwie globalnym charakterze. Skutecznie mierzą temperaturę całej atmosfery ziemskiej, a zwłaszcza dolnej troposfery - tam, gdzie faktycznie powstaje nasza pogoda" - powiedział.


"Jedynym ograniczeniem jest to, że dane satelitarne zaczynają się dopiero w 1979 roku".


Pan Watts powiedział, że kiedy spojrzał na dane ze stacji naziemnych na trawiastych polach (bez efektu miejskiej wyspy ciepła), odczyty temperatury ściśle odpowiadały danym satelitarnym pana Spencera.


Zapytany, dlaczego NOAA nie używa termometrów tylko tam, gdzie nie ma możliwości wystąpienia efektu miejskiej wyspy ciepła, pan Spencer powiedział: "Myślę, że ich celem nie jest uzyskanie jak najdokładniejszego długoterminowego rejestru temperatury, ale wykorzystanie jak największej ilości danych z termometrów. Dobrze jest zbudować program finansowany przez Kongres i utrzymać zatrudnienie".


Według Climate Policy Initiative, obecna kwota pieniędzy, 1,3 biliona dolarów rocznie, wydawana na inicjatywy klimatyczne, jest prawie niewystarczająca.


"W przecietnym scenariuszu, roczne finansowanie klimatyczne potrzebne do 2030 roku stale rośnie z 8,1 do 9 bilionów dolarów. Następnie szacowane potrzeby rosną do ponad 10 bilionów dolarów każdego roku od 2031 do 2050 roku" - stwierdziła grupa.


"Oznacza to, że finansowanie działań klimatycznych musi wzrosnąć każdego roku co najmniej pięciokrotnie, tak szybko jak to możliwe, aby uniknąć najgorszych skutków zmian klimatycznych".


Organizacja wymienia swoich fundatorów na swojej stronie internetowej, w tym Fundację Rockefellera, WWF i Bloomberg Philanthropies. Jej partnerami są BlackRock, dwie grupy klimatyczne ONZ, kilka dużych globalnych banków i grupy rządowe, takie jak Globalne Porozumienie Burmistrzów na rzecz Klimatu i Energii.


autor:

Katie Spence


źródło:

https://www.theepochtimes.com/article/trillions-spent-on-climate-change-rely-on-inaccurate-temperature-readings-and-faulty-modeling-5575177

https://heartland.org/wp-content/uploads/documents/2022_Surface_Station_Report.pdf


Rysunek 3

Oceny jakości stacji USHCN badanych w raporcie z 2009 roku. Stacje z ocenami CRN 3, 4 i 5 są uważane za niedopuszczalne. Na tym rysunku, reprezentującym 1 007 stacji USHCN z 1 221, 92,1 procent wszystkich stacji badanych w USHCN było niedopuszczalnie zlokalizowanych według własnych standardów NOAA. Źródło: Anthony Watts grafika na surfacestations.org, z wykorzystaniem danych z NOAA / NCDC / NCEI.


Przewodnik oceny sieci referencyjnej klimatu - przyjęty z podręcznika NCDC Climate Reference Network Handbook, 2002, specyfikacje dotyczące lokalizacji nowej sieci referencyjnej klimatu NOAA:


Klasa 1 (CRN1)- Płaski i poziomy teren otoczony czystą powierzchnią o nachyleniu poniżej 1/3 (<19 stopni). Pokrycie gruntu trawą/niską roślinnością o wysokości <10 centymetrów. Czujniki umieszczone co najmniej 100 metrów od sztucznych powierzchni grzewczych lub odbijających, takich jak budynki, powierzchnie betonowe i parkingi. Daleko od dużych zbiorników wodnych, chyba że są one reprezentatywne dla danego obszaru, a wówczas znajdują się w odległości co najmniej 100 metrów. Brak zacienienia, gdy wysokość słońca przekracza 3 stopnie.


Klasa 2 (CRN2) - taka sama jak klasa 1 z następującymi różnicami. Otaczająca roślinność <25 centymetrów. Brak sztucznych źródeł ogrzewania w promieniu 30 m. Brak zacienienia dla elewacji słonecznej >5 stopni.


Klasa 3 (CRN3) (błąd >=1C) - tak samo jak klasa 2, z wyjątkiem braku sztucznych źródeł ogrzewania w promieniu 10 metrów.


Klasa 4 (CRN4) (błąd >= 2C) - sztuczne źródła ciepła <10 metrów.


Klasa 5 (CRN5) (błąd >= 5C) - czujnik temperatury umieszczony obok/powyżej sztucznego źródła ogrzewania, takiego jak budynek, dach, parking lub betonowa powierzchnia".

Udostępnij ten artykuł

Nawigacja po wpisach

Zostaw komentarz:

Skomentuj jako pierwszy(a)

Rząd naprawdę szpieguje - i jest to legalne

Dane konsumentów stały się lukratywnym towarem, a rząd USA je kupuje.

Tobias Ulbrich o walce o sprawiedliwość i zadośćuczynienie

Adwokat Tobias Ulbrich jest jednym z tych odważnych prawników, którzy ciężko pracują, aby broni...

DNA w szczepionkach na Covid: Czy to tylko przypadkowe błędy pomiarowe? - Część 2

Grupa autorów naukowych ocenia potencjalne ryzyko związane z pozostałościami DNA w preparatach ...

DNA w szczepionkach na Covid: Czy to tylko przypadkowe błędy pomiarowe? - Część 1

Grupa autorów naukowych śledzi dyskusję i ocenia potencjalne ryzyko związane z pozostałościami ...

Eksperci ds. klimatu twierdzą, że biliony wydane na "zmiany klimatu" opierają się na błędnych danych dotyczących temperatury.

Meteorolog stwierdza, że 96 procent stacji pomiarowych NOAA znajduje się na "miejskich wyspach ...

Sędzia ostrzega: wolność słowa w UE w poważnym niebezpieczeństwie

Niemcy. Nowy przepis UE zagraża prawom podstawowym: opinie, które są nieprzyjemne dla rządu, mo...

Testuj, testuj i inkasuj - Wyłudzenia za miliard €

Według szacunków Federalnego Urzędu Policji Kryminalnej oszuści zarobili 1,2 miliarda euro na f...

Klaus Cichutek - Sędzia Dredd

Witamy w świecie przyszłości, gdzie władza ustawodawcza, wykonawcza i sądownicza jest w jednych...

Medialna wrzawa wokół zanieczyszczeń DNA i raportu TV MDR

Na poczatku grudnia w niemieckich mediach zaczęły pojawiać się czarne chmury nad bezpiczeństwem...

Społeczność, którą chciałam chronić, zawiodła mnie

Nasza autorka z niecierpliwością czekała na szczepienie przeciwko koronawirusowi, ale wszystk...

Najnowsze posty

Tags

Podążaj za nami