Rząd naprawdę szpieguje - i jest to legalne

Dane konsumentów stały się lukratywnym towarem, a rząd USA je kupuje.

 

Moment, w którym dziennikarz Byron Tau rozpoczął pięcioletnią misję ujawnienia rozległego amerykańskiego stanu nadzoru danych, miał miejsce podczas "kolacji nasączonej winem" w 2018 roku ze źródłem, którego nie może wymienić.

 

Informator powiedział Tau, że rząd skupuje mnóstwo danych konsumenckich - informacji pochodzących z telefonów komórkowych, profili w mediach społecznościowych, internetowych giełd reklamowych i innych otwartych źródeł - i wykorzystuje je do często tajnych celów, takich jak egzekwowanie prawa i bezpieczeństwo narodowe w USA i za granicą. Miejsca, do których się udajesz, odwiedzane strony internetowe, publikowane opinie - wszystko to jest gromadzone i legalnie sprzedawane agencjom federalnym.

 

W swojej nowej książce, Means of Control, Tau szczegółowo opisuje wszystko, czego dowiedział się od tamtej kolacji: Nieprzejrzysta sieć wykonawców rządowych sprzedaje mnóstwo danych, legalne, ale zacienione wykorzystanie informacji o obywatelach amerykańskich, które niepokoi nawet niektórych zaangażowanych urzędników. A próby uchwalenia przez Kongres ochrony prywatności dostosowanej do ery cyfrowej w dużej mierze utknęły w martwym punkcie, choć obecnie debatuje się nad reformami głównego programu inwigilacji.


zobacz też:

Jak globalna branża oprogramowania szpiegowskiego wymknęła się spod kontroli


 

W dzisiejszym odcinku POLITICO Tech, Tau i ja rozmawialiśmy o stanie naszej prywatności i kontroli całego tego rządowego nadzoru. Zapytałem, co odróżnia Stany Zjednoczone od państw autorytarnych, takich jak Chiny, jeśli chodzi o gromadzenie danych, w jaki sposób nasze cyfrowe ślady wpłyną na obszary polityki, takie jak aborcja, i jakich szerszych konsekwencji możemy się spodziewać dla swobód obywatelskich. Nie słodził swoich odpowiedzi.

 

"Każdy koszmarny sposób wykorzystania danych, jaki można sobie wyobrazić, prawdopodobnie w końcu się wydarzy" - powiedział Tau. "Może nie od razu, ale w końcu".

 

Opowiedz mi o tej kolacji. Dlaczego byłeś tak przerażony, że musiałeś napisać całą książkę?

 

To źródło opisało zasadniczo świat, w którym rząd zorientował się, że może kupić dane geolokalizacyjne telefonów komórkowych, milionów, a może nawet miliardów telefonów komórkowych, zebrane głównie za pośrednictwem aplikacji lub reklamodawców internetowych, i może je wykorzystać w programie nadzoru. I właśnie z tym eksperymentował Pentagon. Ostatecznie stał się on pełnoprawnym programem w ramach Departamentu Obrony. Rozszerzyłby się również na inne agencje rządowe, takie jak DHS. Było to spojrzenie na zupełnie nowy sposób prowadzenia nadzoru, o którym nie myślałem.

 

Dane, o których mówisz w tej książce, często nie są gromadzone tradycyjnymi legalnymi kanałami, ani nawet w wyniku cyberataków, ale raczej rząd kupuje je od firm, które pozyskały je z telefonów komórkowych, giełd reklamowych, mediów społecznościowych. Jaką różnicę spowodowało to zarówno pod względem tego, co rząd wie o ludziach, jak i tego, w jaki sposób wykorzystuje te informacje?

 

Wiele z tych firm, które przedstawiłem w książce, jest praktycznie nieznanych przeciętnemu Amerykaninowi. Myślę, że każdy wie, co Google ma na jego temat. Myślę, że każdy wie, co robi Facebook. Ale są to firmy, małe, niepozorni brokerzy danych, w niektórych przypadkach ogromne firmy warte miliardy dolarów, ale bardzo mało obecne publicznie i prawie bez bezpośrednich relacji z konsumentami. Niektóre z tych firm koncentrują się na danych konsumenckich. Niektóre koncentrują się na danych społecznościowych. Niektóre koncentrują się na danych o ruchu.

 

Firmy często twierdzą, że dane te są gromadzone za zgodą użytkownika i że są całkowicie anonimowe. Ale czy to prawda?

 

Kiedy zagłębisz się w te twierdzenia, zdasz sobie sprawę, że żadne z nich nie jest prawdą. W większości przypadków tak, być może w polityce prywatności znajduje się klauzula, która mówi, że dane o lokalizacji mogą być odsprzedawane innym podmiotom, ale ogólnie rzecz biorąc, te polityki prywatności wskazują, że będą one sprzedawane w celach komercyjnych lub w celu ukierunkowanej reklamy. Rzadko, jeśli w ogóle, wspomina się w nich o tym, że dane mogą być kupowane przez rząd; może istnieć jakiś podmiot zajmujący się bezpieczeństwem publicznym lub jednostka wojskowa wykorzystująca te dane.

 

Drugim głównym twierdzeniem wielu z tych sprzedawców jest to, że dane są anonimowe, że zostały pozbawione nazwisk lub adresów, które mogłyby ujawnić, do kogo należy telefon, powiedzmy, w geograficznym zestawie ruchu. To również nie jest prawdą, ponieważ na przykład miejsce, w którym telefon spędza wieczory, jest prawdopodobnie adresem jego właściciela i można je porównać z innymi rejestrami nieruchomości. W wielu innych rodzajach zestawów danych istnieje wiele dowodów na to, że można ponownie zidentyfikować użytkownika, nawet jeśli nie ma w nich jego imienia i nazwiska.

 

Jak duże napięcie panuje w rządzie, jeśli chodzi o dostępność i wykorzystanie tych danych?

 

Nie chcę sprawiać wrażenia, że te programy rządowe są źle zarządzane lub codziennie naruszają prawa i wolności obywatelskie Amerykanów. Nie jest to przypadek, który stwierdziłem w moim raporcie. Jednak z pewnością prawdą jest, że istnieje napięcie między Stanami Zjednoczonymi jako społeczeństwem zorientowanym na prywatność, które jest sceptyczne wobec rządu, a misjami bezpieczeństwa publicznego i bezpieczeństwa narodowego wszystkich tych agencji rządowych. Prawnicy, kierownicy programów i wybrani urzędnicy muszą starać się zrównoważyć fakt, że te dane są dostępne. Można je kupić. To coś, co Home Depot może wykorzystać do kierowania reklam. A pytanie, które jest ciągle zadawane w rządzie, brzmi: jeśli Home Depot może używać go do kierowania reklam, dlaczego nie możemy go używać do naszej bardzo ważnej misji bezpieczeństwa narodowego lub bezpieczeństwa publicznego?

 

Co dokładnie rząd robi z tymi danymi?

 

Dane są wykorzystywane w wielu różnych misjach związanych z egzekwowaniem prawa, bezpieczeństwem publicznym, wojskiem i wywiadem, w zależności od tego, która agencja je pozyskuje. Widzieliśmy je wykorzystywane do wszystkiego, od łapania nieudokumentowanych imigrantów po wykrywanie tuneli granicznych. Widzieliśmy również dane wykorzystywane do polowania na ludzi lub identyfikowania konkretnych osób w pobliżu przestępstw lub znanej działalności przestępczej. Ogólnie rzecz biorąc, dane te są często wykorzystywane do identyfikacji wzorców. Często używa się ich do wyszukiwania wartości odstających lub rzeczy, które do nich nie pasują. Powiedzmy więc, że masz obiekt wojskowy, możesz poszukać urządzeń, które wydają się podejrzane, które pozostają w pobliżu tego obiektu.

 

Czy istnieje przykład tego, do czego to prowadzi w prawdziwym świecie?

 

Wskazałbym na przykład mieszkańca Arizony, który został aresztowany, ponieważ organy ścigania zauważyły, że między restauracją, której był właścicielem po amerykańskiej stronie granicy z Meksykiem, a Meksykiem przemieszczają się telefony. Zorientowali się, że znajduje się tam tunel i znaleźli pretekst do przeszukania jego samochodu, w którym znaleziono narkotyki. [Później uzyskali nakaz przeszukania jego restauracji. Widzieliśmy więc, że jest on wykorzystywany w wielu różnych obszarach, w tym w sytuacjach, w których rząd potrzebowałby nakazu lub innego rodzaju nakazu sądowego, aby uzyskać dane na temat obywateli amerykańskich.

 

Porównujesz do pewnego stopnia stan inwigilacji w Chinach i USA. Piszesz, że Chiny chcą, by ich obywatele wiedzieli, że są śledzeni, podczas gdy w USA "sukces tkwi w tajemnicy". Co chciałeś przez to powiedzieć?

 

To zdanie pojawiło się w e-mailu od funkcjonariusza policji w Stanach Zjednoczonych, który uzyskał dostęp do narzędzia geolokalizacyjnego, które pozwoliło mu spojrzeć na ruch telefonów. Zasadniczo mówił o tym, jak wspaniałe było to narzędzie, ponieważ nie było powszechnie znane. Policja mogła kupić ruchy geolokalizacyjne i przyjrzeć się im bez nakazu. Zasadniczo mówił więc, że sukces tkwi w tajemnicy, że gdyby ludzie wiedzieli, że to właśnie robi policja, porzuciliby swoje telefony lub nie pobieraliby niektórych aplikacji.

 

To jest główny temat tego, co widziałem, przyglądając się tym programom rządowym w Stanach Zjednoczonych: Ogólnie rzecz biorąc, prawnicy uzasadniali je tym, że są one open source, że są to dane, które można kupić. Ale jeśli zaczęło się o nie pytać, sprawdzać umowy na podstawie FOIA, to naprawdę nie chcieli o nich rozmawiać.

 

Piszesz w książce o tym, co nazywasz "szarymi danymi", czyli informacjami generowanymi przez coraz szerszy świat połączonych urządzeń. W jaki sposób zmienia to charakter inwigilacji i danych, do których rząd i inni mają dostęp?

 

Tak więc to, co nazywam szarymi danymi, to zasadniczo dane, które są w pewnym sensie do wzięcia; to produkt uboczny poruszania się po sieci lub korzystania z pewnego rodzaju usług. Pomyślmy więc o urządzeniach Bluetooth, które wszyscy coraz częściej nosimy przy sobie. Bezprzewodowe słuchawki Bluetooth w rzeczywistości nieustannie pingują wszystko wokół, próbując powiedzieć telefonowi, innemu punktowi końcowemu, że tam są. A te sprytne rządy, ich kontrahenci lub prywatne firmy wymyśliły: "Hej, wiesz, mogę po prostu uruchomić trochę kodu na milionie telefonów na całym świecie i po prostu zacząć wychwytywać wszystkie sygnały Bluetooth wokół niego". Niektórzy z tych wykonawców znaleźli chętnych rządowych nabywców tych danych.

 

Innym przykładem, który podaję w książce, są opony samochodowe. Na przykład, czy wiesz, że twoje opony samochodowe faktycznie wysyłają bezprzewodowy sygnał do centralnego komputera twojego samochodu, informując go o ciśnieniu w oponach? Cóż, wszystko jest w porządku i jest to całkowicie uzasadnione względami bezpieczeństwa. Ale oczywiście rządy to rozgryzły. Doszły do wniosku, że opona samochodowa zastępuje samochód. I jeśli tylko umieścisz gdzieś małe czujniki lub uruchomisz odpowiedni kod na urządzeniach, które rozrzucisz po całym świecie, możesz śledzić ludzi za pomocą opon samochodowych. Wiem, że rządy eksperymentują z tym rozwiązaniem. Jest też firma, która umieściła czujniki w różnych amerykańskich miastach, twierdząc, że służą one do monitorowania ruchu drogowego i myślę, że to prawdopodobnie prawda. Ale jestem również świadomy, że przynajmniej społeczność wywiadowcza wymyśliła, jak to zrobić dla celów bezpieczeństwa narodowego. Nie wiem, jak głęboko przeniknęło to do technologii masowej inwigilacji, ale zdecydowanie jest to coś, co rządy wiedzą, jak wykorzystać.

 

Zastanawiam się, czy mógłbyś połączyć niektóre z tych szerszych pytań dotyczących inwigilacji i swobód obywatelskich ze sposobami, w jakie może ona wpływać na codzienne życie. Jednym z przykładów, który pojawia się w książce, jest dostęp do aborcji.

 

Jeśli chodzi o dostęp do aborcji, myślisz o tym, że obecnie istnieje mozaika przepisów stanowych dotyczących aborcji i że w poprzedniej erze, przed decyzją Roe v. Wade, taka była również rzeczywistość. W niektórych stanach istniały podziemne kliniki aborcyjne, w których ludzie mogli poddać się zabiegowi, mimo że było to niezgodne z prawem stanowym. Gdyby wyobrazić sobie próbę zorganizowania czegoś takiego dzisiaj, nie sądzę, by było to możliwe, a nie byłoby to możliwe, ponieważ wszystkie urządzenia, które nosimy przy sobie, wszędzie, gdzie korzystamy z aplikacji takich jak Uber, każdy e-mail lub zapytanie Google, które wykonujemy lub wysyłamy, są gdzieś rejestrowane. Faktem jest, że jeśli prokurator w stanie, w którym aborcja jest nielegalna, chce uzyskać dostęp do tych danych, to je uzyska. Zasadniczo zbudowaliśmy społeczeństwo, w którym wszystko jest rejestrowane, a kiedy wszystko jest rejestrowane, bardzo trudno jest poruszać się po świecie z zachowaniem prywatności lub anonimowości.

 

rozmawiał:

Steven Overly


źródło:

https://www.politico.com/news/magazine/2024/02/28/government-buying-your-data-00143742

Udostępnij ten artykuł

Nawigacja po wpisach

Zostaw komentarz:

Skomentuj jako pierwszy(a)

Dochodzenia przeciwko von der Leyen docierają do Bundestagu

Politycy opozycji w Bundestagu wzywają Niemcy do współpracy w śledztwie przeciwko Ursuli von de...

Przesłanie z Japonii dla Świata

Masowe wiece w Japonii przeciwko pandemicznemu traktatowi WHO. "Powstrzymajmy trzecią bombę ato...

Czy węże mogą wkrótce zastąpić kurczaka?

Zwierzęta te potrzebują niewiele pożywienia, aby rosnąć, a ich mięso jest bogate w białko i ma ...

Chiny wykorzystały PCR na C19 do pobierania DNA od milionów ludzi na całym świecie

Raporty rządu USA i agencji wywiadowczych potwierdzają, że Chiny wykorzystywały testy PCR COVID...

CDC ujawnia ukryte raporty dotyczące NOP po preparatach na COVID-19

Agencja została zmuszona przez sędziego federalnego do ujawnienia raportów.

Dokumenty RKI a sytuacja prawna poszkodowanych

Według Prof. Dr. Olafa Gierhake publikacja dokumentów RKI znacząco zmienia sytuacje poszkodowan...

Niedobory żywności wywołane programami proekologicznymi?

UK. Dostawy warzyw i zbóż mogą ucierpieć, ponieważ nowe dotacje środowiskowe sprawiają, że bard...

Musimy znaleźć model zapewniający zgodność

Jak skłonić ludzi w demokracji do głosowania za środkami przymusu? Heinz Bude był doradcą niemi...

Należy zwiększyć ocenę ryzyka

Multipolar ujawnił tajne protokoły RKI. Wynika z nich jasno, że zaostrzenie oceny ryzyka z "umi...

Lukratywne behawioralne bigdata kierowców

Kierowcy samochodów mogą nie zdawać sobie sprawy, że ich dane dotyczące jazdy są udostępniane f...

Najnowsze posty

Tags

Podążaj za nami