Koniec hegemonii dolara - część 1

Wstęp


Krach finansowy jest matematyczną pewnością


Po krachu giełdowym w 2008 roku rządy, z powodu globalnego załamania gospodarki, zaczęły wydawać pieniądze jak pijani marynarze. Ostatnie 14 lat to balon bańki obligacji państwowych. Kto uratuje tę bańkę? Kto będzie nabywcą całego tego długu, kiedy ta bańka w końcu wybuchnie? Odpowiedź: Nikt. Wielu, którzy są świadomi sytuacji, jest po prostu zaskoczonych, że system przetrwał tak długo. Wyglądało na to, że był gotowy do pęknięcia we wrześniu 2019 roku, a potem, wygodnie, pojawił się COVID, który przyznał uprawnienia awaryjne wszystkim bankom centralnym. Rządy wpadły w kolejny szał wydatków, drukując pieniądze, a to pozwoliło im kopać przysłowiową puszkę w dół drogi przez kolejne dwa lata.


Mamy rok 2022 i wszystko znowu się rozpada. Powodem, dla którego COVID był ważny, jest to, że Rezerwa Federalna była w stanie zatkać dziurę w tym, co zaczynało się stawać kryzysem płynności długu.


Wydrukowali 65% więcej pieniędzy. Zasób pieniądza wzrósł o 65% rok do roku w 2020/1 roku, i to było w stanie załatać sprawę. Następnie gospodarka została zamknięta, więc kiedy ponownie otworzyli się z wszystkimi pieniędzmi w systemie, Stany Zjednoczone miały ożywienie przez półtora roku. Rynki akcji szalały, rynki kredytowe szalały, a potem znowu się podniosły. Ale dwa lata później mamy inflację w aktywach, akcjach i obligacjach.


Kiedy więc widzimy, że dolar idzie w górę, świadczy to o kryzysie zadłużenia, ponieważ pieniądze stają się ograniczone. Jest mniej dolarów. Ludzie walczą o dolary. COVID stanowił osłonę dla banków centralnych i rządów, ale pozwalał też na system kontroli. Jeśli wszystko ma się zawalić, czyż nie byłoby miło mieć system kontroli, w którym podróże są ograniczone, można zrzucić winę na wirusa; tworzy się paszporty szczepionkowe, które następnie są powiązane z cyfrowymi identyfikatorami, a potem z cyfrową walutą banku centralnego. Tak więc COVID był wygodną wymówką. Imperia Rockefellera i Rothschilda były gotowe poświęcić kulę ziemską, aby ocalić swoje imperia. A sześć miesięcy po rozpoczęciu wojny na Ukrainie, okazuje się, że Imperium Rockefellera robi teraz wszystko, aby zniszczyć UE, wraz z Imperium Rothschilda - którego bazą jest Europa. To zabawne, jak to wszystko działa.


Interesy narodowe Stanów Zjednoczonych gwałtownie odbiegają od interesów ich satelitów z NATO. Amerykański kompleks wojskowo-przemysłowy, sektor naftowy i rolniczy odnoszą korzyści, podczas gdy europejskie interesy przemysłowe cierpią. Przerwanie światowych łańcuchów dostaw energii, żywności i minerałów oraz wynikająca z tego inflacja cen spowodowały ogromne obciążenia ekonomiczne dla sojuszników USA w Europie i na globalnym Południu. Jednak gospodarka amerykańska na tym korzysta.  Jak zauważył Siergiej Ławrow: "Gospodarka europejska jest dotknięta bardziej niż cokolwiek innego. Statystyki pokazują, że 40 procent szkód spowodowanych przez sankcje ponosi UE, podczas gdy szkody dla Stanów Zjednoczonych wynoszą mniej niż 1 procent." Kurs dolara gwałtownie wzrósł w stosunku do euro, które pogrążyło się w parytecie z dolarem i wygląda na to, że będzie dalej spadać w kierunku 0,80$, które było jeszcze pokolenie temu. Dominacja USA nad Europą jest dodatkowo wzmocniona przez sankcje handlowe na rosyjską ropę i gaz. Teraz, gdy Rosja została wykluczona z wielu rynków zagranicznych, Stany Zjednoczone są eksporterem LNG, amerykańskie firmy kontrolują światowy handel ropą naftową, a amerykańskie firmy są głównymi sprzedawcami i eksporterami zboża na świecie.


Obok ropy naftowej, rolnictwo jest głównym czynnikiem wpływającym na bilans płatniczy USA. Zablokowanie rosyjskiego transportu zboża i nawozów grozi kryzysem żywnościowym w krajach Globalnego Południa, a także kryzysem w Europie, ponieważ gaz nie jest dostępny do produkcji krajowych nawozów. Rosja jest największym na świecie eksporterem zboża, a także nawozów sztucznych, a jej eksport tych produktów został wyłączony z sankcji NATO. Ale rosyjską żeglugę zablokowała Ukraina stawiając miny na szlakach morskich przez Morze Czarne, aby zamknąć dostęp do portu w Odessie, licząc na to, że świat obarczy Rosję winą za zbliżający się kryzys zbożowy i energetyczny zamiast nałożonych na Rosję sankcji handlowych USA/NATO. Na konferencji prasowej 20 lipca 2022 roku Siergiej Ławrow pokazał hipokryzję PR-owej próby zniekształcania spraw: "Przez wiele miesięcy mówili nam, że Rosja jest winna kryzysowi żywnościowemu, ponieważ sankcje nie obejmują żywności i nawozów. Dlatego Rosja nie musi szukać sposobów na ominięcie sankcji i dlatego powinna handlować, bo nikt nie stoi jej na drodze. Dużo czasu zajęło nam wyjaśnienie im, że choć żywność i nawozy nie są objęte sankcjami, to pierwszy i drugi pakiet zachodnich restrykcji wpłynął na koszty frachtu, składki ubezpieczeniowe, pozwolenia dla rosyjskich statków przewożących te towary na dokowanie w zagranicznych portach oraz pozwolenia dla zagranicznych statków przyjmujących te same przesyłki w rosyjskich portach. Otwarcie nas okłamują, że to nieprawda i że to zależy tylko od Rosji. To jest nieuczciwa gra".


Transport zboża przez Morze Czarne wznowiono, ale kraje NATO zablokowały płatności dla Rosji w dolarach, euro lub walutach innych krajów znajdujących się w orbicie wpływów USA. Kraje z deficytem żywnościowym, które nie mogą sobie pozwolić na zapłacenie cen żywności na poziomie alarmowym, stoją w obliczu drastycznych niedoborów, które nasilą się, gdy zostaną zmuszone do spłacenia swoich zagranicznych długów denominowanych w umacniającym się dolarze amerykańskim. Nadciągający kryzys paliwowy i żywnościowy zapowiada nową falę imigrantów do Europy w poszukiwaniu przetrwania. Europa już została zalana uchodźcami z powodu bombardowania i wspierania przez NATO ataków dżihadystów na Libię i arabskie kraje produkujące ropę. Tegoroczna wojna proxy na Ukrainie i nałożenie antyrosyjskich sankcji jest doskonałą ilustracją powiedzonka Henry'ego Kissingera: "Bycie wrogiem Ameryki może być niebezpieczne, ale bycie przyjacielem Ameryki jest śmiertelne".


Pierwszym celem jest uniemożliwienie Rosji i Chinom wzajemnej pomocy. Jest to stara imperialna strategia dziel i rządź (divide-and-conquer). Zminimalizowanie zdolności Rosji do wspierania Chin utorowałoby drogę Stanom Zjednoczonym i Europie NATO do nałożenia nowych sankcji handlowych na Chiny, oraz do wysłania dżihadystów do ich zachodniego regionu Xinjiang Uighur. Celem jest uszczuplenie zapasów uzbrojenia Rosji, zabicie wystarczającej liczby jej żołnierzy i stworzenie wystarczającej liczby rosyjskich niedoborów i cierpień, aby nie tylko osłabić jej zdolność do pomocy Chinom, ale także pobudzić jej ludność do poparcia zmiany reżimu, sponsorowanej przez Amerykanów "kolorowej rewolucji". Marzeniem jest wypromowanie przywódcy podobnego do Jelcyna, przyjaznego neoliberalnej "terapii", która rozmontowała gospodarkę Rosji w latach 90.


Choć może się to wydawać zdumiewające, amerykańscy stratedzy nie przewidzieli oczywistej odpowiedzi krajów, które znalazły się razem na celowniku militarnych i ekonomicznych zagrożeń USA/NATO. 19 lipca 2022 roku prezydenci Rosji i Iranu spotkali się, aby ogłosić współpracę w obliczu wojny sankcji przeciwko nim. Nastąpiło to po wcześniejszym spotkaniu Rosji z premierem Indii Modim. Dyplomacja USA napędza Rosję, Chiny, Indie i Iran do współpracy, a w istocie do wyciągnięcia ręki do Argentyny i innych krajów, żeby dołączyły do banku BRICS-plus, aby chronić siebie.


Trudno dostrzec, jak wypędzanie krajów z orbity gospodarczej USA służy długofalowym interesom narodowym USA. Podział świata na dwa bloki monetarne ograniczy dyplomację dolarową do sojuszników i satelitów NATO. Ostatecznym problemem Ameryki jest jej postindustrialna gospodarka. Niepowodzenia i uderzenia amerykańskiej dyplomacji są wynikiem problemów, które wykraczają poza samą dyplomację. Podstawowym problemem jest zaangażowanie Zachodu w finansjalizację i prywatyzację.


Większość azjatyckiej siły roboczej może sobie pozwolić na pracę za niższe wynagrodzenie, ponieważ ma znacznie niższe koszty mieszkaniowe i nie musi spłacać długów edukacyjnych. Opieka zdrowotna jest prawem publicznym, a nie finansowaną transakcją rynkową, a emerytury nie są opłacane z góry przez pracowników i pracodawców, ale są publiczne. Szczególnie w Chinach chodzi o to, aby rentierski sektor finansów, ubezpieczeń i nieruchomości (FIRE) nie stał się uciążliwym narzutem, którego interesy gospodarcze różnią się od interesów socjalistycznego rządu. Chiny traktują pieniądze i bankowość jako użyteczność publiczną, która ma być tworzona, wydawana i pożyczana na cele, które pomagają zwiększyć produktywność i standardy życia (a także w coraz większym stopniu chronić środowisko).


Globalne załamanie gospodarcze wykracza daleko poza konflikt NATO z Rosją na Ukrainie. Do czasu objęcia urzędu przez administrację Bidena na początku 2021 roku, Rosja i Chiny już dyskutowały o potrzebie de-dolaryzacji swojego handlu zagranicznego i inwestycji, używając własnych walut. Wiąże się to z ogromnym skokiem, jakim jest zorganizowanie nowej instytucji rozliczającej płatności. Planowanie nie wyszło poza ogólny zarys funkcjonowania takiego systemu, ale konfiskata rezerw walutowych Rosji przez USA sprawiła, że takie planowanie stało się pilne, zaczynając od banku BRICS-plus. Euroazjatycka alternatywa dla MFW pozbawi go możliwości narzucania oszczędnościowych "warunków", aby zmusić kraje do obniżenia płatności za pracę i nadania priorytetu spłacaniu zagranicznych wierzycieli ponad wyżywienie i rozwój własnych gospodarek. Opracowywane są kolejne instytucje, ponieważ Chiny, Rosja, Iran, Indie i ich przyszli sojusznicy stanowią wystarczająco dużą masę krytyczną, aby "pójść na całość", w oparciu o własne bogactwa mineralne i siłę produkcyjną.


Podstawową polityką USA było grożenie destabilizacją krajów i być może bombardowanie ich, dopóki nie zgodzą się przyjąć zachodniej polityki i sprywatyzować swojej domeny publicznej. Ale zajęcie się Rosją, Chinami i Iranem to znacznie wyższy rząd wielkości. NATO rozbroiło się ze zdolności do prowadzenia wojny konwencjonalnej, przekazując swoje zapasy broni - co prawda w dużej mierze przestarzałej - na pożarcie Ukrainie.


Pozostawia to zachodnim demokracjom zdolność do prowadzenia tylko jednego rodzaju wojny: wojny atomowej - lub przynajmniej bombardowania na odległość, jak to miało miejsce w Afganistanie i na Bliskim Wschodzie, bez konieczności angażowania zachodniej siły roboczej. To w ogóle nie jest dyplomacja. Jest to jedynie odgrywanie roli wraku. Ale to jedyna taktyka, która pozostaje dostępna dla Stanów Zjednoczonych i Europy NATO.


Jak zatem Stany Zjednoczone mogą utrzymać swoją światową dominację? Zdeindustrializowały się i narobiły oficjalnego długu zagranicznego, którego nie da się spłacić w żaden przewidywalny sposób. Tymczasem jego banki i posiadacze obligacji domagają się, aby Globalne Południe i inne kraje płaciły posiadaczom zagranicznych obligacji dolarowych w obliczu ich własnego kryzysu handlowego wynikającego z gwałtownego wzrostu cen energii i żywności spowodowanego antyrosyjską i antychińską wojowniczością Ameryki. Ten podwójny standard to podstawowa wewnętrzna sprzeczność, która sięga rdzenia dzisiejszego zachodniego światopoglądu.


Aby zrozumieć obecne, dysfunkcjonalne globalne równanie finansowe, dobrze by nam wszystkim zrobiło cofnięcie się do końca drugiej wojny światowej i wykorzystanie tego wyzwania jako punktu wyjścia dla naszej narracji. Aby zrozumieć teraźniejszość, konieczne jest zrozumienie przeszłości. Mając te dwa elementy na swoim miejscu, można ocenić perspektywy na najbliższą przyszłość.


Od złotego dolara do petro-dolara


Pod koniec drugiej wojny światowej, w 1945 roku, Stany Zjednoczone stały się dominującą potęgą finansową, gospodarczą i militarną na ziemi. Jej terytorium było nienaruszone. Baza przemysłowa nie została zniszczona. Wojna przyniosła im ogromne bogactwo, w tym największe rezerwy złota. Wszyscy jej geoekonomiczni i geopolityczni rywale zostali zredukowani lub wyeliminowani. To właśnie ta pozycja siły umożliwiła jej przeformatowanie powojennego porządku światowego, co nastąpiło w ramach porozumienia z Bretton Woods.


W efekcie powstało kilka nowych instytucji wielostronnych. ONZ, MFW i Bank Światowy. Później dodano GATT (Układ Ogólny w sprawie Handlu i Taryf Celnych).  Zanim przejdziemy dalej, dobrze byłoby ustalić pewne podstawowe realia władzy. Stany Zjednoczone były kontrolowane przez elitę finansową i biznesową, której większość miała siedzibę w Nowym Jorku. Liderem tej elity było 5 braci Rockefellerów. Oni przewodzili, a wszyscy inni podążali za nimi. Tę amerykańską elitę władzy będę odtąd nazywał "NEW YORK".


Grupa Rockefellera, skupiająca międzynarodowe koncerny naftowe i związane z nimi banki, po zakończeniu II wojny światowej zyskała ogromną władzę. Na szczycie tej władzy stało pięciu braci Rockefellerów. Ponieważ nowojorski Bank Rezerw Federalnych zgromadził w czasie wojny większość oficjalnych rezerw złota na świecie (ze względu na wydatki wojenne wielu krajów, które musiały być opłacone w złocie), a także dlatego, że dolar wyszedł ze zniszczeń wojennych jako najsilniejsza waluta świata, wspierana przez najsilniejszą gospodarkę świata, niewielu mogło się spierać z tym, co równało się powojennemu standardowi dolara amerykańskiego. Złoto było wyceniane na 35 dolarów za uncję i było powiązane z dolarem; innymi słowy był to "złoty dolar". Wszystkie inne waluty były powiązane nie ze złotem, ale z dolarem amerykańskim.  Stany Zjednoczone, pod kontrolą Rockefellera, decydowały o nowym porządku ekonomicznym na świecie. Powstało kilka nowych podmiotów. Były to MFW, Bank Światowy i ONZ, wszystkie zdominowane przez rodzinę Rockefellerów i wszystkie z siedzibą w Waszyngtonie lub Nowym Jorku. W sferze finansowej wszystkie waluty świata miały być powiązane z dolarem, natomiast dolar był powiązany ze złotem. Amerykańskie interesy naftowe i bankowe wyszły z wojny w ogromnie potężnej pozycji. Większość światowego złota ponownie trafiła do Nowego Jorku i Banku Rezerw Federalnych w Nowym Jorku. Było to około 90% światowego złota, wartego około 33 miliardy dolarów. Przy cenie 35 dolarów za uncję dawało to prawie 34 000 ton złota! Z powodu zniszczeń wojennych światowe systemy gospodarcze i handlowe były rozbite. Ameryka była wyjątkiem. Jej obszar lądowy nie został zniszczony. Jej infrastruktura była nienaruszona i zmodernizowana. Zarówno amerykańskie giganty naftowe, jak i bankowe były związane z rodziną Rockefellerów.


Mało zauważalną konsekwencją opanowania światowego rynku przez amerykańskie koncerny naftowe był równoległy wzrost znaczenia nowojorskich grup bankowych powiązanych z tymi firmami.  W miarę jak amerykańskie firmy naftowe stawały się coraz większym elementem międzynarodowego zaopatrzenia w ropę w czasie i po II wojnie światowej, nowojorskie banki korzystały z napływu kapitału ze światowego handlu ropą.


Okres od 1945 roku do chwili obecnej nazwano AMERYKAŃSKIM WIEKIEM. I obecnie dobiega on końca. Od 1945 roku do dziś, USA jest dominującą potęgą. Jej potęga opiera się na trzech filarach: ROPIE, SIŁACH MILITARNYCH i DOLARZE. Nowy Jork wykorzystuje wszystkie trzy filary, aby osiągnąć swoje cele geopolityczne. Użył swojej militarnej pięści, aby uzyskać kontrolę nad przepływem ropy naftowej w celu zapewnienia globalnej dominacji dolara. Gdy tylko Wall Street uzna, że dolar jest zagrożony, wyciąga te dwie bronie, aby wyeliminować zagrożenie. Co więcej, użyje swoich wojskowych i finansowych mięśni, aby wyeliminować wszystkich konkurentów w walce o kontrolę nad zasobami ropy i korytarzami transportowymi. 


Pod koniec lat 50. świat zaczął wyglądać obiecująco po raz pierwszy od ponad trzech dekad. Światowy handel dobrami przemysłowymi przewyższał handel dobrami pierwotnymi - żywnością i surowcami. Europa zaczęła się stabilizować i rozwijać.  W USA Wall Street nie modernizowało swoich fabryk, podczas gdy Europa i Japonia budowały zupełnie nowe zakłady, o wyższym poziomie wydajności. Przy wyższych stopach procentowych i zyskach (15% wobec 5%) do osiągnięcia za granicą, Wall Street zaczęła odwracać się od przemysłu amerykańskiego. 


Pod koniec 1957 roku Stany Zjednoczone przeszły pierwszą fazę głębokiej recesji, recesji, którą uratowała "opcja wietnamska". W latach 50. Nowy Jork postrzegał cały świat jako swoją domenę, a nie tylko ciasne granice USA. Pod koniec lat 50. więcej funduszy zaczęło wypływać z USA niż do nich napływać. Amerykańskie banki trzymały swoje dolary w Europie, zamiast odprowadzać zyski, by inwestować w rozwój Ameryki. Kiedy w 1944 roku podpisano porozumienie z Bretton Woods, stosunek złota do dolara wynosił 35 dolarów za uncję. Stosunek ten nie został zmieniony przez 25 lat, pomimo wojny światowej i dramatycznego powojennego rozwoju gospodarki światowej.


Dopóki USA pozostawały jedyną silną gospodarką na świecie, można było ignorować te wady. Jednak na początku lat 60-tych, kiedy Europa zaczęła rozwijać się w szybszym tempie niż USA, stało się jasne, że coś musi się zmienić w stałym stosunku złota do dolara. Waszyngton nie chciał jednak grać według zasad, które narzucił swoim sojusznikom w 1944 roku. W USA inflacja pięła się w górę, a przeciętny człowiek z ulicy tego nie zauważał. Z powodu przewartościowania dolara (złoto wciąż kosztowało 35 dolarów zamiast 50-70 dolarów), inflacja w amerykańskiej gospodarce została przeniesiona na resztę świata.


Pod koniec 1957 roku Stany Zjednoczone przeszły pierwszą fazę głębokiej recesji, recesji, którą uratowała "opcja wietnamska". W latach 50. Nowy Jork postrzegał cały świat jako swoją domenę, a nie tylko ciasne granice USA. Pod koniec lat 50. więcej funduszy zaczęło wypływać z USA niż do nich napływać. Amerykańskie banki trzymały swoje dolary w Europie, zamiast odprowadzać zyski, by inwestować w rozwój Ameryki. Kiedy w 1944 roku podpisano porozumienie z Bretton Woods, stosunek złota do dolara wynosił 35 dolarów za uncję. Stosunek ten nie został zmieniony przez 25 lat, pomimo wojny światowej i dramatycznego powojennego rozwoju gospodarki światowej.


Dopóki USA pozostawały jedyną silną gospodarką na świecie, można było ignorować te wady. Jednak na początku lat 60-tych, kiedy Europa zaczęła rozwijać się w szybszym tempie niż USA, stało się jasne, że coś musi się zmienić w stałym stosunku złota do dolara. Waszyngton nie chciał jednak grać według zasad, które narzucił swoim sojusznikom w 1944 roku. W USA inflacja pięła się w górę, a przeciętny człowiek z ulicy tego nie zauważał. Z powodu przewartościowania dolara (złoto wciąż kosztowało 35 dolarów zamiast 50-70 dolarów), inflacja w amerykańskiej gospodarce została przeniesiona na resztę świata.


Jeśli dana gospodarka narodowa przez 10 lat produkuje tę samą wartość dóbr przy tej samej bazie technologicznej, a za tę samą ilość dóbr drukuje dwa razy więcej pieniędzy niż na początku dekady, to "konsument" zauważa ten efekt jako znaczną inflację cen. Płaci 2 dolary za bochenek chleba, który w 1950 roku kosztował go tylko 1 dolar. Gdy jednak efekt ten rozlewa się na całą gospodarkę światową na mocy dominującej pozycji dolara, nadmuchana rzeczywistość może być nieco dłużej maskowana. Rezultaty były jednak równie destrukcyjne.


Nixon wyciąga wtyczkę


Wojna w Wietnamie znacznie zwiększyła wydatki zewnętrzne. Do 1967 roku zobowiązania zewnętrzne USA wzrosły do 36 miliardów dolarów, podczas gdy rezerwy złota skurczyły się do 12 miliardów dolarów. W 1967 roku USA weszły w kolejną recesję. Pieniądze spekulacyjne zaczęły wyrzucać dolara w rekordowych ilościach. Skutkowało to coraz bardziej niestabilną krótkoterminową spekulacją walutową. W maju 1971 roku Stany Zjednoczone odnotowały pierwszy miesięczny deficyt handlowy. Wywołało to międzynarodową panikę wyprzedaży dolarów amerykańskich. Sytuacja stawała się rozpaczliwa. Rezerwy złota USA stanowiły mniej niż 25% jej zobowiązań.


Czerwiec 1971 roku był dla Brytyjczyków momentem przełomowym. Brytyjska gospodarka znów miała kłopoty. A Londyn chciał spieniężyć swoje nadwyżki dolarów za złoto. Tak więc w piątek, 12 sierpnia 1971 roku, wysoka delegacja Banku Anglii odwiedziła Nixona w Białym Domu, z dokumentem, żądając, aby USA wypłaciły im sumę 3 miliardów dolarów, które były winne Wielkiej Brytanii. Wielka Brytania chciała zapłaty w złocie. Biały Dom wysłuchał, z niedowierzaniem, i kazał im wrócić w poniedziałek. Zespół Davida Rockefellera z Paulem Volckerem na czele przygotował odpowiedź.  W ten fatalny poniedziałek, 15 sierpnia 1971 roku, Nixon ogłosił posunięcie, które wstrząsnęło światem: formalne zawieszenie wymienialności dolara na złoto, co skutecznie wprowadziło świat w bezpośredni standard dolara, bez oparcia w złocie.


Brytyjczycy byli wściekli! Tak długo jak złoto było częścią systemu międzynarodowego, Londyn wciąż był w grze. Bez tego Wielka Brytania była zagrożona staniem się trzeciorzędną potęgą. Starszy rangą pracownik Wall Street tłumaczył przyjacielowi, jak w przyszłości będzie to działać na rzecz Wall Street, i powiedział: "Dokonaliśmy największego zdzierstwa w historii! Obeszliśmy dookoła Imperium Brytyjskie!".  Zagraniczni posiadacze złota nie mogli już wykupić swoich papierów za amerykańskie złoto. Nowy Jork uruchomił serię wydarzeń, które wstrząsnęły światem jak nigdy dotąd. Zawieszenie wykupu złota i wynikające z tego "płynne kursy walutowe" z początku lat 70. niczego nie rozwiązały. To tylko kupiło czas.


Brytyjczycy byli wściekli! Tak długo jak złoto było częścią systemu międzynarodowego, Londyn wciąż był w grze. Bez tego Wielka Brytania była zagrożona staniem się trzeciorzędną potęgą. Starszy rangą pracownik Wall Street tłumaczył przyjacielowi, jak w przyszłości będzie to działać na rzecz Wall Street, i powiedział: "Dokonaliśmy największego zdzierstwa w historii! Obeszliśmy dookoła Imperium Brytyjskie!".  Zagraniczni posiadacze złota nie mogli już wykupić swoich papierów za amerykańskie złoto. Nowy Jork uruchomił serię wydarzeń, które wstrząsnęły światem jak nigdy dotąd. Zawieszenie wykupu złota i wynikające z tego "płynne kursy walutowe" z początku lat 70. niczego nie rozwiązały. To tylko kupiło czas.


Wall Street wygrała, a jej racja była taka, że potęga jej domeny finansowej musi być nietknięta, nawet kosztem produkcji gospodarczej i dobrobytu. Nowy Jork realizował tę samą politykę, co Londyn sto lat wcześniej, ale po sierpniu 1971 r. polityka zagraniczna USA znalazła się w rękach innego agenta Rockefellera, Henry'ego Kissingera. Jego mandat polegał na kontrolowaniu, a nie rozwijaniu gospodarek na całym świecie. Handel światowy był po prostu kolejną areną spekulacji o tym, w jakim kierunku miałyby podążać spekulacje różnymi walutami.


Masowe przepływy kapitału ponownie opuściły dolara na rzecz Europy i Japonii. W 1972 roku kurs dolara spadł o 40% w stosunku do głównych walut.  Projekt strategii dolarowej z sierpnia 1971 r. pojawił się dopiero w październiku 1973 r., a nawet wtedy niewiele osób, poza garstką wtajemniczonych, zrozumiało ten związek.


Można teraz zapytać, co to wszystko ma wspólnego z finansami i ich współczesnymi działaniami. To bardzo proste. Pokazujemy tu metodologię, czy też "modus operandi", jak ci brokerzy władzy myślą, planują i działają. Potraktuj to jako szablon. Gdy zrozumiemy "tik-tak" geopolityki, wyjaśnienia w przyszłych artykułach staną się łatwiejsze i krótsze.

 

Ropa i wojna w październiku 1973 r.


Tłem dla niedoboru ropy i rosnących cen był niestabilny Bliski Wschód. Arabowie czuli się sfrustrowani Zachodem w stosunku do Izraela. Anwar Sadat został nowym prezydentem Egiptu po śmierci Nassera w 1970 roku.  Pod koniec 1972 roku Sadat zdecydował, że będzie musiał iść na wojnę.


Do kwietnia 1973 roku plany te zostały sfinalizowane. Jedynymi ludźmi, którzy znali specyfikę tych planów wojennych, poza nielicznymi osobami z wysokich sfer w Syrii i Egipcie, był król Faisal z Arabii Saudyjskiej; i oczywiście Kissinger i jego szef, David Rockefeller. A to oznaczało, że ropa będzie miała centralne znaczenie w nadchodzącym konflikcie. Kontrola nad przepływem zasobów była strategicznym problemem w całej historii. Sprawowanie kontroli cenowej i walutowej nad ropą było głównym planem gry.


W 1973 r. wszystkie elementy na szachownicy zostały dopasowane do planu Rockefellera. Nowy Jork postanowił przypuścić kolosalny atak na rozwój przemysłu na świecie, aby przechylić szalę władzy na korzyść interesów finansowych Wall Street. W tym celu postanowili wykorzystać swoją najcenniejszą broń - kontrolę nad światowymi przepływami ropy naftowej. Nigdy w historii tak mały krąg interesów nie kontrolował tak bardzo losów świata. Ich plan był całkowicie skandaliczny, co działało na ich korzyść.


Maj 1973 - Spotkanie Bilderbergów


Grupa Bilderberg to prywatna grupa polityczna, założona w 1954 roku przez Davida Rockefellera. Jest to wspólne ciało polityczne dla "Sieci władzy" Rockefellera i Rothschildów. Coroczne spotkania Bilderbergów gromadziły najwyższe elity z USA i Europy na tajne spotkania i dyskusje polityczne. Konsensus był następnie kształtowany w późniejszych komentarzach prasowych i relacjach medialnych, ale nigdy w odniesieniu do samych tajnych rozmów Bilderbergów.


W maju 1973 roku, kiedy dramatyczny upadek dolara był jeszcze świeży, grupa 84 najważniejszych światowych polityków i finansistów spotkała się na ustronnej wyspie w Szwecji należącej do rodziny Wallenbergów. Rodzina ta znajdowała się w orbicie Rothschildów i kontrolowała Szwecję w taki sam sposób, w jaki rodzina Oppenheimer kontrolowała Afrykę Południową. Zebranym powiedziano o zbliżającym się konflikcie na Bliskim Wschodzie, który spowoduje wzrost cen ropy o 400%. Celem spotkania nie było powstrzymanie wojny, ale raczej zaplanowanie i zarządzanie tym nadchodzącym zalewem dolarów, proces, który Kissinger nazwał "recyklingiem przepływów petrodolarów". Kraje arabskie eksportujące ropę naftową odnotowałyby skok dochodów z tego tytułu o 400%, a ich gospodarki nie byłyby w stanie wchłonąć tej gotówki, dlatego nadwyżka ta zostałaby zdeponowana w wybranych bankach należących do dwóch rodzin.


28 września David Rockefeller złożył wizytę Sadatowi w Egipcie. Odwiedził on Sadata kilka razy w ciągu poprzednich 3 lat. Wiadomość od Davida dla Sadata była taka, że teraz "czas podgrzać temperaturę w regionie". Nie mogło być wyraźniejszego sygnału do startu. Tydzień później, 6 października 1973 roku, Egipt i Syria rozpoczęły wojnę październikową przeciwko Izraelowi. Cała konstelacja wydarzeń wokół wybuchu wojny październikowej, i jej następstw, została potajemnie zaaranżowana z Nowego Jorku, przy użyciu potężnych i tajnych kanałów wywiadowczych ustanowionych przez Kissingera. Rockefellerowie napisali scenariusz wojny i jej następstwa zgodnie z dokładnymi wytycznymi spotkań Bilderbergów 5 miesięcy wcześniej. Rothschildowie wiedzieli o wszystkim i poinstruowali Goldę Meir, izraelską premier, że na żadnym etapie nie wolno jej uprzedzać ataku jako pierwszej. W odpowiedzi na amerykańskie dostawy broni dla rozhisteryzowanego i oblężonego Izraela, 16 października OPEC spotkał się w Wiedniu i podniósł cenę ropy o 70% do 5,11 dolarów za baryłkę. Tego samego dnia arabscy producenci ropy ustanowili embargo na ropę przeciwko zachodnim zwolennikom Izraela. Dzień później wprowadzili ograniczenie produkcji.


Po spotkaniu w styczniu 1974 r. dodano jeszcze drugą podwyżkę cen o ponad 100%, doprowadzając cenę ropy do 11,65 dolarów za baryłkę. Plan Rockefellera osiągnął swój cel w postaci 400% wzrostu ceny ropy, jakieś 8 miesięcy po spotkaniu Bilderbergów w Szwecji. Dokonano tego na zaskakujące żądanie szacha Iranu, któremu potajemnie polecił to zrobić Kissinger. Naciskano na Arabię Saudyjską, aby się na to zgodziła. Opór pojawił się w postaci ministrów finansów i spraw zagranicznych Arabii Saudyjskiej. Pewnego grudniowego popołudnia obaj ci urzędnicy zostali zabici przez CIA, jeden w Waszyngtonie, a drugi w Nowym Jorku (zobacz pełną historię tego w artykule "The Saudi-US Nexus").  Do marca 1975 r. nowy mechanizm cen ropy był już załatwiony. Ropa będzie sprzedawana tylko za dolary. Ponieważ świat musiał kupować ropę i płacić za nią w dolarach, światowe zapotrzebowanie na dolary mogło tylko wzrosnąć. Chociaż dolarów nie można było już wymienić na złoto, teraz można je było wymienić na ropę! Dolar był teraz wspierany przez ropę. Stał się znany jako petro-dolar. Jeśli jakikolwiek kraj eksportujący ropę zażądał zapłaty za nią w innej walucie niż dolar, trzeba było go przekonać, albo za pomocą nacisku politycznego, albo środkami militarnymi, do zmiany zdania.


ZŁOTY DOLAR został teraz zastąpiony przez PETRO-DOLARA! Jedynym ograniczeniem było to, ile dolarów reszta świata byłaby skłonna przyjąć na podstawie pełnej wiary i kredytu rządu USA. Efektem tego była gwałtowna inflacja. Większość dochodów OPEC w dolarach została zdeponowana w wiodących bankach w Londynie i Nowym Jorku, czyli w tych samych bankach, które zajmowały się handlem dolarami i międzynarodowym handlem ropą. Ten układ petrodolarowy okazał się bardzo cenny dla dolara oraz powiązanych z Rockefellerem gigantów naftowych i bankowych. Świat był zmuszony do ciągłego kupowania ogromnych ilości dolarów, aby kupić ropę. Jedną z konsekwencji tego było pojawienie się tych kilku banków i firm naftowych (takich jak Exxon, Mobil, Chevron, Texaco), w Nowym Jorku, jako gigantów światowego przemysłu. Te banki i koncerny naftowe tak przerosły skalę zwykłych firm, że ich władza i wpływy wydawały się niezwyciężone.


Kraje Trzeciego Świata zostały zmuszone do przekierowania cennych funduszy z rozwoju przemysłowego, rolniczego i społecznego na zwykłe opłacenie swoich ogromnych rachunków za import ropy, które oczywiście musiały być płacone w dolarach. Był to podwójny cios dla tych krajów, ponieważ eksport ich surowców i towarów bardzo zmalał z powodu recesji w świecie uprzemysłowionym.

 

Dogrywka


Pomimo wstrząsów ekonomicznych i finansowych, które były następstwem szoku naftowego, pod koniec 1975 r. niektóre części świata zaczęły wznawiać rozwój przemysłowy. Dla Trzeciego Świata szok naftowy oznaczał koniec rozwoju i odwrócenie nadziei na lepsze życie, które pojawiły się w latach 60.  W tym okresie uruchomiono cztery nowe polityki.


Najbardziej niebezpieczna była polityka czwarta. W 1972 r. najstarszy brat Davida, John D Rockefeller III, napisał i opublikował książkę "The Second American Revolution". Działała ona jako schemat na następne dwie dekady dla planistów polityki w Ameryce. W 1975 roku elitarny think tank rodziny Rockefellerów, nowojorska Rada Stosunków Zagranicznych (CFR), opracowała serię polityk na lata osiemdziesiąte, zaczerpniętych z tej książki. Jej tematem była polityka "kontrolowanej dezintegracji" gospodarki światowej. Rozpadowi miała ulec cała tkanka rozwoju przemysłowego i rolniczego, od Pierwszego Świata do Trzeciego.


Celem było to, aby wiele krajów stało się słabych finansowo, a więc nie było w stanie wynegocjować lepszych umów z bankami wierzycielami w Nowym Jorku i Londynie. Zostałyby one zmuszone do przyjęcia polityki, która skutkowałaby "prywatyzacją i deregulacją oraz umożliwieniem łatwiejszego dostępu zachodniego kapitału do ich krajów. W ten sposób najlepsze i najbardziej pożądane zasoby i firmy zostałyby przejęte, "po taniości", przez amerykańskie i brytyjskie banki i firmy.


Jak widzieliśmy, wiele krajów Trzeciego Świata miało ogromne deficyty handlowe - z powodu wyższych rachunków za import ropy naftowej i niższych wpływów z eksportu, były one zmuszone udać się do banków w Nowym Jorku i Londynie po pożyczki dolarowe, aby wypełnić tę lukę. Banki te podjęły się pożyczenia tym krajom "petrodolarów", ale tylko po to, by "zbilansować" rachunki, a nie by finansować rozwój.


Co najmniej od początku lat 70. Waszyngton stosował podobną taktykę szantażu ekonomicznego i destabilizacji, aby wymusić globalną dominację nie amerykańskich towarów, ale raczej dolara jako światowej waluty rezerwowej. Przez prawie pięć dekad, od 15 sierpnia 1971 roku, Waszyngton i Wall Street wykorzystywali swoją dominującą pozycję, aby narzucić światu napompowane papierowe dolary, spowodować bańki finansowe, a następnie wzrost zadłużenia do niemożliwego poziomu, a następnie załamanie.


Gospodarka amerykańska od 1971 roku została przekształcona w źródło dochodów finansowych, w efekcie czego Stany Zjednoczone z kraju produkującego przede wszystkim towary przemysłowe stały się krajem, w którym jedynym celem wszystkich inwestycji jest zarabianie pieniędzy na pieniądzach. Krótko mówiąc, gospodarka uległa finansjalizacji.


Proces ten trwał przez dziesięciolecia. Do roku 2000 banki z Wall Street i fundusze inwestycyjne zdominowały w zasadzie całą amerykańską gospodarkę. Miejsca pracy w przemyśle zostały wypchnięte za granicę, "outsourcowane", przez naciski tych samych banków z Wall Street, które od lat 80-tych zmuszały korporacje do koncentrowania się wyłącznie na wartości ich akcji, a nie na solidności ich produktów. Wykupy lewarowane, wartość dla akcjonariuszy stały się modnymi hasłami. Szefowie korporacji ginęli, jeśli banki z Wall Street nie zatwierdzały ich zysków finansowych. To, co pozostało do dziś, to Stany Zjednoczone, które są przede wszystkim gospodarką usługową, zadłużoną gospodarką konsumencką i nie są już wielkim liderem przemysłowym. Tak zwany górny 1% amerykańskich oligarchów domaga się podobnych danin od reszty świata, aby podtrzymać to, co jest nie do utrzymania. Nawet używając miary inflacji rządu USA, to co obywatel USA mógł kupić w 1970 roku za 385 dolarów, jeśli chodzi o żywność, ubrania i inne artykuły pierwszej potrzeby, to dzisiaj taka osoba potrzebowałaby 2529 dolarów. Jest to bezpośrednia konsekwencja odłączenia złota przez Nixona. Jednym pociągnięciem pióra Nixon i Wall Street usunęli groźbę ograniczenia złotem zagranicznych długów dolarowych. Długi te gwałtownie wzrosły, a Waszyngton i Wall Street mają dziś dolarowy system handlu światowego, w którym sankcje amerykańskiego skarbu stają się powszechne jako broń wojenna, aby zmusić zarówno przyjaciół, jak i wrogów do przyłączenia się do żądań Waszyngtonu. Od lat 70. zmienił się styl amerykańskiego szantażu gospodarczego, ale nie jego treść.


Nowy Jork i rodzina Rockefellerów miała w garści cały świat. Wszystko to posłuży jako tło dla trwającego upadku systemu dolarowego i tego, jak międzynarodowe finanse zaczęły dominować nad wszystkimi innymi sektorami światowej gospodarki. Opierało się to na wadliwym systemie, który w nadchodzących dekadach będzie miał niszczące konsekwencje.


Ekonomia imperiów


Państwo narodowe opodatkowuje swoich obywateli, podczas gdy imperium opodatkowuje inne państwa narodowe. Historia imperiów uczy, że ekonomiczną podstawą każdego imperium jest opodatkowanie innych narodów. Imperialna (bardzo grzeczne określenie na grabież i gwałt) zdolność do opodatkowania zawsze opierała się na lepszej i silniejszej gospodarce, z lepszą i silniejszą armią. Jedna część podatków podmiotowych szła na poprawę standardu życia imperium; druga część szła na wzmocnienie dominacji militarnej niezbędnej do egzekwowania poboru tych podatków.


Historycznie rzecz biorąc, opodatkowanie państwa poddanego przybierało różne formy, niezależnie od tego, jakich dóbr ekonomicznych domagało się imperium, a państwo poddane było w stanie je dostarczyć. Imperialne opodatkowanie zawsze było bezpośrednie; państwo poddane przekazywało dobra ekonomiczne bezpośrednio imperium. Kiedy dolar zmienił się z opartego na złocie na petrodolara, sytuacja w światowej gospodarce zaczęła się zmieniać na gorsze.


Po raz pierwszy w historii, w XX wieku, Ameryka była w stanie opodatkować świat pośrednio, poprzez inflację. Nie egzekwowała bezpośredniego płacenia podatków, jak robiły to wszystkie jej poprzednie imperia, ale zamiast tego rozprowadzała swoją własną walutę, dolara amerykańskiego, wśród innych narodów w zamian za towary z zamierzoną konsekwencją inflacji i dewaluacji tych dolarów i spłacania później każdego dolara mniejszymi dobrami gospodarczymi - różnicą składającą się na amerykański podatek imperialny. Przeczytaliśmy, jak do tego doszło.


Zasadniczo USA ogłosiły, że są Imperium. Wydobyły ogromną ilość dóbr ekonomicznych z reszty świata, nie mając zamiaru ani możliwości zwrócenia tych dóbr, a świat był bezsilny, by zareagować. Świat został opodatkowany i nie mógł nic z tym zrobić. Od tego momentu, aby utrzymać amerykańskie imperium i kontynuować opodatkowanie reszty świata, USA musiały zmusić świat do dalszego przyjmowania coraz niższych wartości dolarów w zamian za dobra ekonomiczne. Musiały dać światu ekonomiczny powód do posiadania jeszcze większej ilości dolarów, a tym powodem była ropa.

 

"Kontrolowana dezintegracja"


W 1975 r. CFR (Council on Foreign Relations - główny think tank Rockefellerów, który kształtuje politykę rodziny) opracował serię projektów polityki na lata 80., podobnie jak to miało miejsce w kluczowym punkcie zwrotnym, jakim była recesja w 1957 r. Z kolei ta nowa polityka wykorzystała jako inspirację książkę Johna D. Rockefellera z 1972 roku "The Second American Revolution". CFR stwierdził w niej, że "- - stopień kontrolowanej dezintegracji w gospodarce światowej jest uzasadnionym celem na lata osiemdziesiąte". Rozpadała się jednak cała tkanka tradycyjnego rozwoju przemysłowego i rolniczego w Trzecim Świecie. Pierwszy Świat również nie został pominięty. 


Dekada lat 80. pogłębi przepaść między bardzo bogatymi (1%) a masami. Przy czym elity miały służyć 1%. Ten fakt nie był udostępniany masom, bo "nie zrozumiałyby". Elita musi kształtować iluzję w tym, co nazwano "produkcją zgody". Amerykańska wersja tego modelu byłaby kształtowana przez arystokrację pieniądza, a nie wersję brytyjską, która opierała się na arystokracji krwi z urodzenia. Ale w coraz większym stopniu, w wyniku decyzji polityki gospodarczej Imperium Rockefellera, Stany Zjednoczone ulegały transformacji. Ameryka, niegdyś ideał wolności dla większości świata, została przekształcona, krok po kroku, w jej przeciwieństwo, i to w coraz szybszym tempie w latach 70-tych i 80-tych, podczas gdy zachowała retoryczną fasadę "wolności i swobody". Długoterminowa, finansowana przez rząd infrastruktura - taka jak koleje, autostrady, woda i kanalizacja oraz budownictwo energetyczne - została zdewastowana przez tę politykę na początku lat 80. Światowy przemysł stalowy został zmuszony do najgorszej depresji od lat 30-tych. Celem było przesunięcie polityki gospodarczej w większości uprzemysłowionego świata z kierunku długoterminowego rozwoju przemysłowego i jądrowego.


W ten sposób względna władza dwóch rodzin miała znów stać się dominująca, w której to Wall Street będzie dyktować warunki, a nie rozwój przemysłowy. Spekulacje finansowe były ważniejsze i bardziej opłacalne niż budowa fabryki. To, co nastąpiło w dekadzie lat 80. i 90. wydawałoby się niewyobrażalne dla świata, który nie był jeszcze oszołomiony i zdezorientowany przez wstrząsy lat 70.


W 1980 roku szefem Fed został człowiek Rockefellera, Paul Volcker. Natychmiast podniósł stopy procentowe do 20% - 3 razy więcej niż rok wcześniej. Miało to wpływ na gospodarkę Ameryki.  Brak rozwoju infrastruktury, zamykanie zakładów przemysłowych i inne. Było to celowe załamanie amerykańskiej bazy przemysłowej, dodatkowo odcięło to dalsze inwestycje w długoterminową infrastrukturę i przemysł. W przyszłości amerykańska produkcja zostanie przeniesiona do krajów o taniej sile roboczej, takich jak Meksyk, Tajwan, a później Chiny.


W skali międzynarodowej ten wzrost stóp procentowych zdewastował gospodarki Globalnego Południa. Spowodowało to obniżenie cen płaconych za eksport surowców do kolektywnego Zachodu, a także wzrost spłat długów wobec anglo-amerykańskich banków. Ogólnie rzecz biorąc, lata 80. utorowały amerykańskim korporacjom międzynarodowym drogę do globalnej ekspansji, przełamując bariery na całym świecie. To z kolei ułatwiło Imperium Rockefellera "globalizację" gospodarki światowej.


Globalizacja


Globalizacja pojawiała się od lat 60-tych, ale zyskała swoją nazwę i powszechne uznanie dopiero w latach 90-tych, krótko po upadku muru berlińskiego.


Korporacje wielonarodowe istniały od dziesięcioleci, ale nowa globalna korporacja była inna. Korporacja międzynarodowa ma swoje korzenie i główną siedzibę w jednym kraju, ale prowadzi działalność w wielu innych krajach. Nowa globalna korporacja była właśnie taka - globalna. W miarę możliwości zatarła swoją tożsamość narodową i stworzyła nową tożsamość jako globalna marka pozbawiona narodowych wyróżników. Decyzje o lokalizacji fabryk i centrów dystrybucji opierały się na rozważaniach dotyczących kosztów, logistyki i zysków, bez względu na przywiązanie do nominalnej ojczyzny.


Globalizacja pojawiła się nie poprzez inicjowanie nowych polityk, ale poprzez eliminację wielu starych. W latach 1945-1990 świat był podzielony nie tylko przez żelazną kurtynę oddzielającą sferę komunistyczną od kapitalistycznej, ale także przez ograniczenia nałożone przez same kraje kapitalistyczne. Ograniczenia te obejmowały kontrolę kapitału, która utrudniała swobodne inwestowanie ponad granicami.


Świat był bardzo podzielony, dyskryminujący i kosztowny dla firm o ambicjach międzynarodowych. Do końca lat 90. te koszty i bariery zostały w większości usunięte. Podatki zostały obniżone lub wyeliminowane; kapitał mógł swobodnie przemieszczać się przez granice; poprawiła się mobilność siły roboczej; giełdy papierów wartościowych uległy deregulacji i połączyły się ponad granicami, tworząc globalne giganty. Rozszerzenie UE stworzyło najbogatszy na świecie rynek bezcłowy, a wprowadzenie euro wyeliminowało niezliczone wymiany walut i ich koszty. Rosja i Chiny wyrosły na nowe kapitalistyczne społeczeństwa, chętne do przyjęcia wielu globalnych norm, które dostrzegły w krajach zachodnich. Mury gospodarcze i polityczne upadały, a jednocześnie technologia ułatwiała komunikację.


Nieskończone ryzyko w świecie bez granic było nowym stanem dla finansów. Globalizacja zwiększyła skalę i wzajemne powiązania finansów ponad to, co istniało wcześniej. Podczas gdy emisja obligacji była tradycyjnie ograniczona przez stopień użycia środków przez pożyczkobiorcę, instrumenty pochodne nie miały takiego naturalnego ograniczenia. Mogły być tworzone w nieskończonych ilościach poprzez zwykłe odniesienie do bazowego papieru wartościowego, na którym były oparte.  Możliwość sprzedania niemieckim bankom regionalnym kredytów hipotecznych Nevada subprime, po tym jak kredyty te zostały połączone, pocięte, przepakowane i opakowane w bezwartościowe ratingi AAA, była cudem epoki. W zglobalizowanym świecie to, co stare, stało się znowu nowe. Pierwsza era globalizacji miała miejsce w latach 1880-1914, gdzie cudami były statki parowe, telefony, radio i silnik spalinowy. Drugi okres trwał od 1999 do 2006 roku, gdzie był to internet, telefony komórkowe, itp.  W 1990 roku Chiny otworzyły się na handel i inwestycje. W tym samym czasie Rosja zaczęła wreszcie zrzucać swój późny model feudalny i modernizować swój przemysł i rolnictwo, a zjednoczone Niemcy stawały się gigantem przemysłowym i gospodarczym.


Jedną z korzyści dla imperium Rockefellera było to, że poprzez przeniesienie produkcji do Chin, pomogło to spowolnić wzrost zużycia ropy w USA. W Chinach stało się odwrotnie. Chiny były eksporterem netto ropy, ale ze względu na zwiększony poziom produkcji, w listopadzie 1993 roku stały się importerem netto ropy. Od tego momentu Nowy Jork uważał, że może dyktować przyszłość Chin poprzez kontrolę przepływu ropy. Na przełomie wieków wpływ takich zmian na finanse był podobny. Obligacje mogły być emitowane w Argentynie, gwarantowane w Londynie i kupowane w Nowym Jorku. Ropa naftowa mogła być rafinowana w Kalifornii i wysyłana do Japonii na kredyt udzielany przez banki w Szanghaju.


Zanim rozpoczęła się nowa era globalizacji, minęły dwie wojny światowe, dwie wojny walutowe, koniec zimnej wojny i upadek imperiów. W 2016 roku międzynarodowe finanse są wszechobecne, ale czy pozostaną, to się okaże. Historia pokazuje, że cywilizacja i globalizacja, którą reprezentuje, nie są niczym więcej niż cienkim fornirem na poszarpanej krawędzi chaosu. Kolejna część tego artykułu dotyczy tematu zwanego derywatami. Instrumenty pochodne są, bez wątpienia, główną przyczyną zniszczenia Hegemonii Dolara Imperium Rockefellera…


Koniec hegemonii dolara część 2 (altershot.tv)


autor:


źródło:

https://behind-the-news.com/the-perfect-storm-threatening-the-dollar-hedgemony-part-1-of-a-3-part-series/


grafika okładki: Luo Jie | China Daily

Udostępnij ten artykuł

Nawigacja po wpisach

Leave a Reply

Skomentuj jako pierwszy(a)

Szczepionki COVID robią dokładnie to, do czego zostały stworzone

Zawsze pojawiają się stwierdzenia, że tzw. szczepienia zawiodą lub nic nie dadzą. Z mojego punk...

10 istotnych punktów ze szkicu "Traktatu Pandemicznego" WHO

Dziesięć rzeczy, które każdy powinien wiedzieć o proponowanym "Traktacie Pandemicznym" obecnie ...

Postępowanie wobec Włoskiej Agencji ds Leków

Miesiące temu prawnik zażądał od Aify dokumentów dotyczących bezpieczeństwa "preparatów" przeci...

Luka fiskalna - zmierzch "wieków postępu społecznego".

Wielu pracowników w rozwiniętych gospodarkach zbliża się do wieku emerytalnego, zwłaszcza w Jap...

Koniec hegemonii dolara - część 4

Co się stanie, jeśli ten system kredytu elektronicznego się załamie? Wtedy rzeczywiście mamy do...

Profesor Richard A. Werner o przyczynach kryzysu

Jaki jest związek z naszą obecną trudną sytuacją? Dlaczego doświadczamy inflacji? Czy można był...

Koniec hegemonii dolara - część 3

Aby dodać geopolitykę do finansów międzynarodowych, zróbmy kolejny przykład - krach giełdowy i ...

Zaprojektowany kryzys żywności i ubóstwa, by zabezpieczyć ciągłą dominację USA.

Widzimy obfitość żywności, ale ceny gwałtownie rosną. Problemem nie jest niedobór żywności, ale...

Najnowsze posty

Tags

Podążaj za nami